Niemedyczne forum zdrowia
21-10-2019, 16:15 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 9   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jak długo karmić piersią  (Przeczytany 93035 razy)
hajdi
« Odpowiedz #20 : 05-12-2008, 10:39 »

Przepraszam za porównanie, ale krowy dają tak długo mleko, ponieważ człowiek je doi. Jaką korzyść, poza psychologiczną, ma dziecko z tego, że pije mleko matki 3 lata?
Zapisane
Lady
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12-12-2007
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 375

« Odpowiedz #21 : 05-12-2008, 14:18 »

U mojego średniaka zęby wyszły około roku.
Zapisane

pozdrawiam Ania
Fiołek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolskie
Wiadomości: 162

« Odpowiedz #22 : 05-12-2008, 17:20 »

U mojej córeczki pierwszy ząb wyszedł jak miała 13 miesięcy, do roku nie chciała nic wziąć do ust, po wszystkim dostawała wysypek zostało mi Mistrzu karmienie piersią myślę, że to nie jest wbrew naturze, wbrew niej natomiast na pewno jest podawanie np. Danonków itp...

Dodano
Cytat
No jasne. Nie ma to jak przechytrzyć naturę... Czemu nie przejdzie Pani na forum medyczne? Tam takie sztuczki są bardzo popularne - coś dla Pani.

Mistrzu, mleko matki to nie antybiotyk, z tego co Pan pisze można wywnioskować,że tak Pan uważa. Ja jestem zdania, że mleko matki jest podobne do MO z tą różnicą, że mleko matki jest wynalazkiem Bożym, a MO ludzkim.Stwórca nie określa jak długo my matki mamy karmić swoje dzieci, jednym jest to dane innym nie .Skoro do tej pory mam mleko to dla mnie jest znak, że mam nadal karmić. Hajdi z porównaniem z krową nie zgodzę się, bo po pierwsze nie wszystkie matki mogą karmić, nie wszystkie mają pokarm, innym ten że pokram  zanika nie wiadomo dlaczego, choć bardzo chcą karmić. A korzyść psychologiczna to za mało? Choć ja uważam,że dziecko ma wiecej korzyści z picia mleka matki jak tylko psychologiczną. Myślę również, że każdy organizm jest inny i nie moża zamykać go w wytyczone przez ludzi ramy.

Dodano
Cytat
A wy, matki, nie rozumiecie zdrowia własnych dzieci. Oj, biedne one!

Ja również żałuję, że "my matki" nie rodzimy się z darem rozumienia zdrowia własnego czy naszych dzieci, społeczeństwo też nas tego nie uczy, sam Pan widzi co się teraz dzieje ze światem. Ja zawsze uważałam,że droga do zdrowia to naśladownictwo naszych przodków, ale nowoczesność zabija "stare" podejście do zdrowia  Smutny
« Ostatnia zmiana: 05-12-2008, 17:49 wysłane przez fiołek » Zapisane
Emisia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 45
MO: 01-12-2006
Skąd: Italia
Wiadomości: 612

« Odpowiedz #23 : 05-12-2008, 17:59 »

Cytat
.Skoro do tej pory mam mleko to dla mnie jest znak, że mam nadal karmić.
Mleko bedzie sie tworzylo tak dlugo, jak dlugo bedzie stymulacja sutka. To moze trwac i 10 lat. Ale czy tak dlugo powinno sie karmic? Mozna to rowniez doskonale zauwazyc u psow, tzn. po jakims czasie suka sama zaczyna gryzc szczenie jak nie chce aby za duzo ssal. Robi to coraz czesciej az mleko zupelnie zaniknie. Nie robi tego oczywiscie z dnia na dzien lecz stopniowo. Wiele razy to obserwowalam. Pies to tez ssak.
« Ostatnia zmiana: 05-12-2008, 18:05 wysłane przez Emisia » Zapisane
hajdi
« Odpowiedz #24 : 05-12-2008, 21:48 »

Szanowne mamy,
nikt Wam nie ujmuje troski o Wasze dzieci. Kochacie Wasze maleństwa ponad życie, to pewne.
Chodzi tylko o to, że nie zawsze (a w zasadzie rzadko) kierowanie się emocjami jest korzystne. Dobrze jest mieć solidne, racjonalne podstawy własnych działań.

Cytat
Choć ja uważam,że dziecko ma wiecej korzyści z picia mleka matki jak tylko psychologiczną
Mówiąc o korzyści psychologicznej miałem na myśli bliskość i poczucie bezpieczeństwa, które matka zapewnia karmionemu dziecku. Moja żona karmiła nasze pierwsze dziecko 3 lata. Po prostu nie umiała przerwać tego rytuału. Nie sądzę, żeby dziecko odniosło jakąś korzyść. Praktycznie jadło z nami wszystko a od sutków było uzależnione mentalnie. Potem żona wypłakiwała mi się w mankiet, że ja bolą sutki, bo mały ją gryzie.
Dlatego odrzuciwszy emocje, spróbujmy znaleźć konkretne powody dla karmienia dłużej niż rok, nawet jeżeli kobieta ma pokarm.
Z tą krową porównanie jest takie sobie, ale chodziło mi o myśl, którą rozwinęła Emisia. Chodzi o stymulowanie.
"Mleko jest tworem Bożym", OK, zgadzam się z tym, ale też tworem Bożym jest nasz mózg. Róbmy zatem z niego dobry użytek.
« Ostatnia zmiana: 05-12-2008, 21:51 wysłane przez hajdi » Zapisane
Fiołek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolskie
Wiadomości: 162

« Odpowiedz #25 : 05-12-2008, 23:02 »

Skoro stymulowanie piersi we wszystkich przypadkach powoduje wytwarzanie się mleka to dlaczego istnieje tak ogromna grupa kobiet, które chcą karmić dziecko, a pomimo tej stymulacji nie mogą? Super Hajdi, ale moja córka jest alergikiem, długo nie mogła jeść prawie nic ratował ją tylko cyc, i niestety nie je razem z nami bo wielu pokarmów nie może, super by było mieć tak zdrowego dzieciaka.Poza tym ja karmię 23 miesiące małej jeszcze barkują tylko 4 zęby trzonowe i nie narzekam, że mnie gryzie bo tego nie robi. Tak jak napisałam ludzie są różni, są różne przypadki i nie można nakazać wszystkim robić to samo, bo tak ktoś powiedział. Równie dobrze możemy opuśćić to forum i życ tak jak nam reklamują na co dzień, bo wszyscy przecież tak robią...

Dodano
Cytat
ale też tworem Bożym jest nasz mózg. Róbmy zatem z niego dobry użytek.

No, właśnie się staram msn-wink
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #26 : 06-12-2008, 10:14 »

Cytat
Tak, ale mi nie chodzi o mleko, lecz o przeciwciała, które niby mleko ma zawierać. Według mnie przeciwciała produkuje się przez całe życie, niezależnie od picia mleka (również od matki).
Cytat
Mleko bedzie sie tworzylo tak dlugo, jak dlugo bedzie stymulacja sutka. To moze trwac i 10 lat. Ale czy tak dlugo powinno sie karmic? Mozna to rowniez doskonale zauwazyc u psow, tzn. po jakims czasie suka sama zaczyna gryzc szczenie jak nie chce aby za duzo ssal. Robi to coraz czesciej az mleko zupelnie zaniknie. Nie robi tego oczywiscie z dnia na dzien lecz stopniowo. Wiele razy to obserwowalam. Pies to tez ssak.
Cytat
krowy dają tak długo mleko, ponieważ człowiek je doi.
Cytat
odrzuciwszy emocje, spróbujmy znaleźć konkretne powody dla karmienia dłużej niż rok, nawet jeżeli kobieta ma pokarm.
Oprócz postów Mistrza to właściwie jedyne sensowne głosy w dyskusji.
Spróbuję więc rozwinąć nieco myśl Mistrza.
Ssaki rodzą się nieprzygotowane do samodzielnego życia. Ich przewód pokarmowy jest przystosowany do środowiska, w którym pożywieniem jest mleko matki – produkuje podpuszczkę, która trawi mleko a nie pokarmy stałe. Czy osobnik dorosły produkuje podpuszczkę? Nie, osobnik dorosły z wykształconym przewodem pokarmowym nie wydziela podpuszczki. Wprowadzenie do pożywienia dziecka pokarmów stałych pobudza organizm do produkowania enzymów dostosowanych do trawienia pokarmów stałych, na miejsce podpuszczki, aby umożliwić trawienie pokarmów, jakie stanowią pożywienie dorosłych osobników.
Proces ten powinien następować stopniowo, od około 9 miesiąca do 12 miesiąca życia.
Jak tylko dziecko jest w stanie jeść pokarm dorosłych, powinno się mu go podawać, poczynając od niewielkich ilości. Czy pokarm ten powinien być jakoś specjalnie przygotowany, rozdrobniony w mikserze? To zależy, jak na to spojrzeć. To raczej pokarm dorosłych jest specjalnie przygotowany: mocniej posolony, doprawiony, zamarynowany, wysuszony, upieczony, usmażony, uwędzony, oczyszczony - wszystko po to, by przedłużyć jego trwałość oraz podnieść walory smakowe.
Pokarm małego dziecka jest naturalny. Zarówno samice ssaków, jak i pierwotne matki, przygotowywały pożywienie przeżuwając je w swoich ustach, a następnie, tak przetworzone, dawały swojemu dziecku. Stopniowo odstawiając od piersi, zwiększały udział produktów, którymi same się żywiły. Dzisiaj sposób ten zastąpiły tarki do ucierania warzyw i owoców, gaza do wyciskania soków z rozdrobnionych, widelec do rozgniatania zbyt dużych kawałków, gotowanie, wreszcie miksowanie.
 
Była mowa o przeciwciałach. Przeciwciała w mleku matki to są przeciwciała matki, nie dziecka. Największą ich porcję otrzymuje dziecko wraz z siarą, gdy po porodzie ustaje dowóz przeciwciał przekazywanych przez łożysko - przecież dziecko nie może chorować w łonie matki, do tego organizm nie może dopuścić. Zbyt długie dostarczanie przeciwciał pochodzących od matki nie jest dla dziecka korzystne. Może prowadzić do chorób z autoagresji, gdy np. jelita dziecka obklejone są przeciwciałami matki, a obok w tych jelitach powstanie nadżerka. Celem rozwoju dziecka jest odporność czynna, wytworzona przez organizm, powstała w wyniku kontaktu z patogenem - jest to wtedy jego własna odporność.
Tak więc stopniowe przechodzenie na pokarm dorosłych, równoznaczne z jego rozwojem, jest szansą na funkcjonowanie dziecka w środowisku, w którym ma ono żyć.
A wszelkie inne argumenty emocjonalnego pochodzenia, to wymówki, podyktowane wygodą matek, którym tylko wydaje się , że ich pokarm powinien dziecku towarzyszyć tak długo, póki dziecko jest w domu. Szok może nastąpić niespodziewanie, gdy dziecko, po kontakcie z otaczającym światem okazuje się pozbawione własnej, nabytej odporności.


Dodano
Proszę także powrócić do postów Mistrza i sobie przemyśleć to, co napisał. Z obserwacji widzę, że najczęściej czyta się ostatni post, zapominając, co było powiedziane na początku.
Zapisane
akasha
« Odpowiedz #27 : 06-12-2008, 10:50 »

Cytat
Proces ten powinien następować stopniowo, od około 9 miesiąca do 12 miesiąca życia

Tekst żywcem wyjęty z podręcznika studentów medycyny. Na jakiej podstawie wysnułaś takie wnioski? Już nawet WHO zaleca karmienie piersią do 2 roku życia.
Cytat
Czy osobnik dorosły produkuje podpuszczkę? Nie, osobnik dorosły z wykształconym przewodem pokarmowym nie wydziela podpuszczki.
Nikt się nie upiera przy karmieniu dorosłego piersią, mowa jest o 2-3 latkach, które jeszcze nie mają wykształconego układu pokarmowego. 
Cytat
A wszelkie inne argumenty emocjonalnego pochodzenia, to wymówki, podyktowane wygodą matek,
eek, i to kobieta napisała...

Zapisane
hajdi
« Odpowiedz #28 : 06-12-2008, 11:11 »

Akasha,
czyli konkretnie - jakie są powody karmienia piersią ponad rok?
Zapisane
Izunia 3ch
« Odpowiedz #29 : 06-12-2008, 11:45 »

A teraz może z mojego doświadczeniA:
Jedno z moich dzieci karmiłam tylko miesiąc, z różnych względów i to dziecko choruje i owszem, ale dosć szybko wychodzi z infekcji, dwójkę pozostałych dłużej, Michałka 8 miesięcy i to z nim mieliśmy dość duze problemy zdrowotne...także nie wiem czy odporność dziecka w duzej mierze zależy od okresu karmienia piersią....
Hajdi-sam kiedyś zalecałeś długie karmienie piersią...muszę poszukać ten post...próbowałam, ale pisaliśmy wtedy na ten temat na starym forum i nie potrafię tego znaleźć...
« Ostatnia zmiana: 06-12-2008, 11:49 wysłane przez Izunia 3ch » Zapisane
Fiołek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolskie
Wiadomości: 162

« Odpowiedz #30 : 06-12-2008, 11:54 »

Cytat
Tekst żywcem wyjęty z podręcznika studentów medycyny. Na jakiej podstawie wysnułaś takie wnioski? Już nawet WHO zaleca karmienie piersią do 2 roku życia.

No właśnie, też mi tu za bardzo zalatuje medycyną, a gdyby nie było tych wszystkich medycznych doniesień, co wtedy  mówili byście o karmieniu piersią? Czy nie kierowali byście się rozsądkiem tym co wam podpowiada serce? Bo mózg to nie zawsze dobry doradca. Dlaczego mam wierzyc w dowody naukowe? Myślę,że nie po to człowiek ma wolna wolę i duszę żeby go ciągle do zwierząt porównywać. Ja szukam głębszego sensu karmienia piersią nie jakiś tam nowinek medycznych czy dowodów naukowych , do takiego wniosku doszłam po przeczytaniu tego co tu wypisujecie...
Zapisane
Izunia 3ch
« Odpowiedz #31 : 06-12-2008, 12:02 »

Fiołku, jeżeli jeszcze dziecko piję dość dużo, a nie cyca, by sobie pocycać tylko, ja nadal podawałabym mu pierś, ale musisz mieć świadomość, że im dłużej karmisz też ciężej odstawić dzieciaczka od piersi...rób to co Ci podpowiada Twoje sumienie...lepsze jest mleko mamy niż...od kozy...
Zapisane
Fiołek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolskie
Wiadomości: 162

« Odpowiedz #32 : 06-12-2008, 12:15 »

Cytat
A wszelkie inne argumenty emocjonalnego pochodzenia, to wymówki, podyktowane wygodą matek, którym tylko wydaje się , że ich pokarm powinien dziecku towarzyszyć tak długo, póki dziecko jest w domu.

Nie wiem co jest znowu takiego wygodnego w długim karmieniu piersią, ale ok może Pani ma takie doświadczenia...

Dodano
Izuniu 3ch, mała pije tylko rano po przebudzeniu i wieczorem przed snem, sama "puszcza" cyca jak wypije i idzie spać.Nie pozwoliłam zrobić z siebie smoczka. W tym tygodniu zastananawiałam się na odastaiwniem karmienia po 2 śniadaniu i nie musiałam mała ostatnio często opuszczała to karmienie ,a teraz w ogóle o tej porze nie chce piersi. Z tego co widzę sama się odstawia od piersi i chyba te wszystkie medyczne doniesienia nie są potrzebne, wystarczy słuchac swojego wewnętrznego gołosu, to jest moim zdaniem życie w zgodzie z naturą ,a nie jakieś tam dowody naukowe. Dziękuję wszystkim za podzielenie się ze mną swoimi doświadczeniami.

Dodano
Cytat
lepsze jest mleko mamy niż...od kozy...

No właśnie, chyba  lepiej podać dziecku 2 razy dziennie mleko matki jak mleko kozy?!
« Ostatnia zmiana: 06-12-2008, 13:06 wysłane przez fiołek » Zapisane
hajdi
« Odpowiedz #33 : 06-12-2008, 12:40 »

Hajdi-sam kiedyś zalecałeś długie karmienie piersią...

Izunia,
nie jestem jakimś zdeklarowanym wrogiem długiego karmienia piersią. W tej dyskusji brakuje mi rzeczowych argumentów. Ja nie chcę nikogo przekonywać do moich racji. Sam chętnie poznam argumenty obu stron.
Jak pisałem, pierwsze dziecko żona karmiła 3 lata i nie zalicza (i ja także) tego okresu do najszczęśliwszych. Z drugim postąpiła zupełnie inaczej - po roku odstawiła i wszystko jest OK. Teraz jest w ciąży z trzecim i dlatego włączyłem się do tej dyskusji.

Argumenty, że należy karmić, bo dziecko chce pić, albo, że matka ma pokarm, to dla mnie za mało.

Zapisane
Fiołek
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: nie stosuję
Skąd: Małopolskie
Wiadomości: 162

« Odpowiedz #34 : 06-12-2008, 13:05 »

GRATULUJĘ HAJDI smile Myślę,że podejmiesz z żoną właściwą decyzję, nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi jak długo karmić. Jak wczesniej pisałam każdy człowiek, każde dziecko jest inne i potrzebuje czegoś innego po prostu my rodzice musimy obserwować maluchy i wyciągać wnioski i to chyba tyle....Ja wiem, że moje podejście jest z deka naiwne, ale te naukowe dowody mnie nie przekonują.
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #35 : 06-12-2008, 15:25 »

Sam chętnie poznam argumenty obu stron.
Tylko że strona zwolenników długiego karmienia piersią nie przedstawia żadnych argumentów, tylko zabobony. Tak trudno jest dyskutować. Grażyna dobrze napisała, że choć fizjologicznie jesteśmy ssakami, nie znaczy to bynajmniej, że całe życie powinniśmy ssać mleko matki. Wprost przeciwnie - naszym przeznaczeniem jest pokarm zgoła inny, niż mleko. Toteż okres oseska jest okresem przejściowym, zanim organizm nie wykształci cech umożliwiających przeżycie we właściwym dla nas środowisku. Chodzi tutaj głównie o system odpornościowy, a także przewód pokarmowy, w którym powinny swoje miejsce znaleźć bakterie acidofilne produkujące m.in. witaminę K - ale do tego potrzebują błonnika, którego mleko nie zawiera. Te cechy u noworodka nie są jeszcze wykształcone i przez jakiś czas muszą być zastępowane swoistą protezą, jaką jest mleko matki. Ale im wcześniej dziecko przystosuje się do warunków typowych dla naszego gatunku, tym lepiej; co to za luksus żyć z protezą... W przypadku człowieka, rok to zupełnie wystarczający czas, by nastąpiło wstępne przygotowanie do życia w środowisku, przynajmniej jeśli chodzi o system odpornościowy i przewód pokarmowy. Zakłócenia w tym procesie dojrzewania dziecka mogą spowodować po prostu opóźnienia w jego rozwoju. Podobnie rzecz ma się z gaworzeniem, które jeśli nie pojawi się w odpowiedniej porze, może zakłócić u dziecka naukę mowy. I to są argumenty, a nie jakieś zalecenia WHO. Też mi autorytet...

Gratulacje Hajdi! Napisałem to z myślą o Panu, bo do matek doprawdy trudno jest trafić. Mają jakieś dziwne mózgi...
« Ostatnia zmiana: 06-12-2008, 15:34 wysłane przez Mistrz » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
akasha
« Odpowiedz #36 : 06-12-2008, 15:47 »

Cytat
czyli konkretnie
1. (powtarzam to już chyba 3 raz) człowiek rodzi się z niewykształconym układem pokarmowym, który wykształca się do ok 3 roku życia i do tego momentu dobrze jest aby zasiedlał się korzystnymi bakteriami np.pałeczkami kwasu mlekowego właśnie z mleka maminego. Dlatego też niewskazane jest podawanie dzieciom do 3 roku życia mięsa aby flory jelitowej nie zdominowały bakterie gnilne (to tak na marginesie).
2.dostaje wszelkie przeciwciała wytworzone w organizmie matki dzięki którym tworzy swoje (to nie prawda,że tylko siara spełnia tą funkcję)
3.roczne dziecko nie ma zębów trzonowych więc nie jest w stanie przeżuć pożywienia i dokładnie go strawić, więc nie przyswoi potrzebnych składników.Mleko matki uzupełnia większość ewentualnych niedoborów (nawet jeśli uprzemy się i będziemy przegryzać dziecku pokarm-to opcja dla mniej leniwych matek  msn-wink)Wystarczyć przyjrzeć się kupkom małych dzieci, w większości przypadków można zobaczyć co jadły.
4.dbamy o zgryz dziecka, prawidłowy układ zębów i jego prawidłową wymowę i ten trening powinien trwać dłużej niż rok. Butelka ze smoczkiem, niekapki itp potrafią wyrządzić wiele szkody w tej kwestii a przecież roczniak ze szklanki pić nie potrafi.
« Ostatnia zmiana: 10-09-2012, 09:57 wysłane przez Klara27 » Zapisane
akasha
« Odpowiedz #37 : 06-12-2008, 16:29 »

Cytat
choć fizjologicznie jesteśmy ssakami, nie znaczy to bynajmniej, że całe życie powinniśmy ssać mleko matki.
Nigdzie w tej dyskusji nie padło takie stwierdzenie, dyskusja dotyczyła dzieci między 2-3 rokiem życia.
Cytat
Te cechy u noworodka nie są jeszcze wykształcone i przez jakiś czas muszą być zastępowane swoistą protezą, jaką jest mleko matki.
Porównanie tak abstrakcyjne, że aż głupie. Taaa.. Matce Naturze coś nie wyszło i stworzyła protezę.
Cytat
W przypadku człowieka, rok to zupełnie wystarczający czas, by nastąpiło wstępne przygotowanie do życia w środowisku, przynajmniej jeśli chodzi o system odpornościowy i przewód pokarmowy.
Zupełnie z tym się nie zgadzam. Układ pokarmowy jest nieukształtowany, co za tym idzie odpornościowy może też być niegotowy. Skąd Mistrz ma Takie informacje (czyt. zabobony) ?
Cytat
Zakłócenia w tym procesie dojrzewania dziecka mogą spowodować po prostu opóźnienia w jego rozwoju.
Moje dziecko karmione piersią 2 lata i 3 miesiące przejawia cechy wręcz odwrotne.
Cytat
I to są argumenty, a nie jakieś zalecenia WHO. Też mi autorytet...
Może WHO w kwestiach zdrowia to marny autorytet, ale nawet oni doceniają karmienie piersią... Natomiast argumenty Mistrza tym razem nietrafione.
Cytat
Napisałem to z myślą o Panu, bo do matek doprawdy trudno jest trafić. Mają jakieś dziwne mózgi...
Lepszy dziwny mózg niż przerośnięte ego msn-wink Ciekawe czemu mężczyźni nie rodzą dzieci i karmią ich potem piersią tak mądrze przez rok.. Znowu Matka Natura nawaliła biggrin
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #38 : 06-12-2008, 17:07 »

Cytat
Ciekawe czemu mężczyźni nie rodzą dzieci i karmią ich potem piersią tak mądrze przez rok.. Znowu Matka Natura nawaliła
No! To jest rzeczowy argument...
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Izunia 3ch
« Odpowiedz #39 : 06-12-2008, 19:21 »

Cytat
Lepszy dziwny mózg niż przerośnięte ego  Ciekawe czemu mężczyźni nie rodzą dzieci i karmią ich potem piersią tak mądrze przez rok.. Znowu Matka Natura nawaliła 
Dobre!
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 9   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!