Niemedyczne forum zdrowia
15-11-2019, 17:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Torbiel jajnika  (Przeczytany 42074 razy)
miki1
« : 23-03-2009, 14:36 »

Witajcie

Piszę po raz pierwszy i od razu potrzebuję pilnej pomocy:( Zwaracam się z gorąco prośbą do Mistrza o poradę. Pod koniec grudnia 2008 wykryto u mnie torbiel jajnika endometroidlaną o wielkości 7cm na 5 cm. Przepisano mi lek o nazwie Provera. O forum i opisywanych tu krokach do zdrowia dowiedzialam się od koleżanki i od razu przystapiłam do działania. Piję MO od 17.01.2009, stosuję tempony z alocitu  juz prawie 2 miesiące, pije koktajle z błonnikiem codziennie, jem zdrowo (codziennie cebulkę). Głęboko wierzę w opisywane tu metody, ale mam jeden problem. Dzisiaj wykonalam USG . Torbiel się powiększyła do rozmiarów 12cm na 9 cm Jest juz bardzo duza, nie chce się poddac operacji, głęboko wierze w siłę swojego oragnizmu, ale boje się, aby ta torbiel nie pękła.... Mistrzu bardzo proszę o cenną radę. Dodam, ze dzisiaj lekarz, wykonujący USG napisał torbiel dermoidalna. Proszę o radę co jeszcze mogę stosować, aby pozbyć się torbieli i czy naparwdę bać się jej pęknięcia?
« Ostatnia zmiana: 07-05-2009, 17:36 wysłane przez Mistrz » Zapisane
miki1
« Odpowiedz #1 : 23-03-2009, 14:38 »

Dodam jeszcze, że brałam tę Proverę przez blisko 3 miesiące, ale chce ją już odstawić i nigdy więcej nie sięgać po "chemię w tabletkach".
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #2 : 23-03-2009, 15:17 »

Torbiel to inaczej wypełniona jakimś płynem torebka utworzona z tkanki. Raz tego płynu jest więcej, raz mniej, więc nie ma ustalonych wymiarów. "Odkrycie", że w aktualnym badaniu torbiel jest mniejsza i wyciągnięcie wniosku - maleje, albo że jest większa i wciągniecie wniosku - rośnie to typowe w medycynie wyciąganie wniosków niemających pokrycia w rzeczywistości.
W zasadzie dobrze by było, gdyby torbiel, jak to Pani pisze, pękła. Takie pękniecie torbieli nie ma nic wspólnego z rozerwaniem granatu. Chodzi o to, by w torebce pojawił się otwór, przez który, w formie upławów, dokona się ewakuacja płynu torbielowego. Ważna w tym jest drożność jajowodów, gdyż w przeciwnym razie płyn może się rozlać do jamy brzusznej. Sposobem na drobność jajowodów jest tamponowanie pochwy tamponami nasączonymi alocitem. To bardzo skuteczna metoda.
Tak więc nie ma sensu dać się zastraszyć chirurgom (a oni są w tym specjalistami) i warto dać organizmowi szansę, czyli czas na uporanie się z tą torbielą.
« Ostatnia zmiana: 23-03-2009, 15:20 wysłane przez Rysiek » Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
miki1
« Odpowiedz #3 : 23-03-2009, 15:32 »

Drogi Mistrzu

Bardzo dziękuję za radę. Uspokoiłam się trochę i głęboko wierzę, że mój organizm pokona tę torbiel. Boję się tylko co w sytuacji, gdy, którys z jajowodów będzie niedrożny, nigdy nic takiego mnie nie spotkało, ale nie mam pewności, lekarze niestety straszą "zapaleniem otrzewnej" po pęknieciu i kolosalnym bólem. Tamponować nie przestanę, aczkolwiek drżę o swoje zdrowie.

Zapisane
miki1
« Odpowiedz #4 : 23-03-2009, 20:10 »

Czy ktoś ma może podobne rozterki? Z jednej strony tak bardzo chcialabym ograniczyc się tylko do metod zalecanych na forum, z drugiej tak bardzo boję się rozlania tej torbieli, a jak, ktoryś z jajowodów jak pisze Mistrz jest niedrożny i płyn wycieknie do jamy brzusznej, co wtedy? Co mi grozi? Jestem pełna obaw i nie bardzo wiem co mam dalej robić, tzn czy oddac się całkowicie naturze, czy zrobić laparoskopię, choc tak bardzo jej nei chcę. Najgorsze jest to, ze lekarze straszą mnie tym rozlaniem, zapaleniem otrzewnej, zagrożeniem życia... Proszę pomóżcie!
Zapisane
Kingosia
« Odpowiedz #5 : 21-04-2009, 11:44 »

Czy ktoś ma może podobne rozterki?

Cóż... Przykra sprawa, że nikt Ci, Miki, nie odpisał (a tu już prawie miesiąc minął) Smutny. Ja, niestety, nie mam doświadczenia w kwestiach naturalnego podejścia do takich spraw, ale też borykałam się z torbielą (dawno temu), którą ostatecznie usunięto właśnie laparoskopowo. Cokolwiek wybierzesz, trzymam za Ciebie kciuki, a jeśli bywasz na forum czasami - napisz, jak się teraz masz:). 
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #6 : 21-04-2009, 14:23 »

Nie rozumiem, co jeszcze można odpisać więcej, niż Mistrz napisał. Nie można, a nawet nie wolno decydować za kogoś. A tu sprawa dotyczy właśnie decyzji.
Miki ma wsparcie osoby doświadczonej będącej Stałym bywalcem forum, ale pewne sprawy wykraczają poza możliwości pomocy - można tylko przekazywać ogólną wiedzę, a to zostało zrobione.

Lekarze zawsze straszą. Kwestia w tym, na ile możemy mieć zaufanie do własnego organizmu.
Zapisane
miki1
« Odpowiedz #7 : 04-05-2009, 15:49 »

Witajcie - wróciłam:)

Jestem po laparoskopii. Niestety torbiel pękła i połowa jej treści rozlała sie do brzucha. Nie da się opisac bólu, jaki temu towarzyszył. Karetka zawiozła mnie do szpitala. Szczęscie, ze tylko na laparoskopii się skonczyło. Lekarz operujący oszczedził wszystkie moje narządy, oczyscil tylko to, co musial i wyłuszczył torbiel. Szkoda, że tak to musiało się skonczyć, ale nie ma tego złego.... Jestem osłabiona, ale zaraz zabieram się do roboty. Wracam do koktajli i MO. Mam nadzieję, że już nigdy mój organizm nie nazbiera w jeden torebce tylu toksyn:) Ja na pewno zrobię wszystko, aby mógł je wydalac na bieżąco i niczegoi  nie musiał kumulować. Mam jedno pytanie do Mistrza. Co teraz? Lekarze chcą mi jeszcze przepisać 3-miesięczną kuracje hormonalną, żeby do konca zlikwidować "ogniska endometriozy", a ja już nie chcę, chcę naturalnie wrócić do zdrowia. Drogi Mistrzu czy możesz mi jeszcze coć poradzić. Czy poza koktajlami, Mo, zdowym odzywianiem, tamponowaniem powinnam stosowac cos jeszcze. Na pewno sama narkoza i kroplówki to dodatkowe toksyny, których musze teraz sie pozbyć. Co radzicie forumowicze?

Zapisane
miki1
« Odpowiedz #8 : 05-05-2009, 15:43 »

Moją siostra po zabiegu XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Piszę to co wiem a Mistrz może mnie skorygować ale fakt jest faktem.

Bardzo dziekuję za odpowiedź Christo. Bardzo wazna informacja jest taka, ze po tej terapii Twoja siostra ma spokój juz kilka ładnych lat. naczytałam się na inncyh forach, ze dziewczyny mimo terapii miały nawroty, więc po co sie truc skoro szanse na poprawe marne, ale skoro Twojej siostrze pomogło to dla mnie istotna informacja. Chciałabym sie pozbyc tego "endo", dlatego szukam wiedzy wszędzie. Może Mistrz coś odpowie.....

Post Christy jako kolejny niespełniający standardów forum, został skasowany. //Grażyna
« Ostatnia zmiana: 05-05-2009, 18:54 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #9 : 05-05-2009, 19:15 »

Mistrz napisał książki, w których zawarł wskazówki dla tych, którzy zdrowie chcą wziąć w swoje ręce.
Przeczytanie i zrozumienie tych książek jest warunkiem uczestniczenia w forum. Samo forum, uczestniczenie w nim, niesie uzupełnianie i doskonalenie wiedzy o zdrowiu. Niestety, nie wszyscy zaliczają się do zdrowych. Jeśli ktoś zdrowie utracił, musi tak postępować, aby je przywrócić.
Tak, oczywiście. Wszystkie leki służą wyłącznie do łatania dziur w zdrowiu, czyli szybszego powrotu do utraconego zdrowia. A wtedy, gdy już utracone zdrowie odzyskamy, wtedy pozostaje już tylko o nie dbać, by nie powstały następne dziury, które znowu trzeba będzie łatać.
Gwoli formalności: ja nie jestem przeciwnikiem leków naturalnych. Natomiast jestem przeciwnikiem skrajności:
1. stosować leki naturalne, bo po nich czujemy się dobrze, a skoro są naturalne, to są zdrowe,
2. po wyzdrowieniu przestać dbać o zdrowie, bo skoro nie ma choroby, to po co się wysilać...
Walczymy tu nie z medycyną, ale ze szkodliwymi poglądami, sugerującymi, że skoro jest medycyna, to można bezpiecznie doprowadzać swoje zdrowie do ruiny, bo lekarz czuwa, a na wszystko jest lekarstwo.

Nawroty wszelkich chorób biorą się z tego, że pacjenci wracają do złych przyzwyczajeń, a pojawiają się dlatego, że jest to kolejne wołanie organizmu o opamiętanie, a jak uczył Hipokrates
Choroby są procesem pozbywania się toksyn z organizmu. Objawy są naturalną ochroną organizmu. Nazywamy je chorobami, lecz one w rzeczywistości leczą choroby. Wszystkie choroby mają jedną przyczynę, choć objawiają się w różny sposób, w zależności od miejsca, w którym występują.


I tu znów nikt za Miki nie podejmie decyzji w sprawie leczenia ani na tak ani na nie. Natomiast chętnie będziemy Miki wspomagać w powrocie do zdrowia jako pożądanego stanu organizmu - za pomocą zdroworozsądkowego odżywiania, Mikstury oczyszczającej, koktajlu błonnikowego i ewentualnie środków (ziół, domowych sposobów) naturalnie wspomagających organizm; będziemy ją także zachęcać, żeby bieżące infekcje odchorowywała bez leków.
Zapisane
Christa
Częsty gość
**


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16.08.2008
Skąd: Katowice
Wiadomości: 70

« Odpowiedz #10 : 06-05-2009, 12:50 »

Ja nikomu niczego nie narzucam,napisałam tylko że mojej siostrze leczenie farmakologiczne oczywiscie po zabiegu pomogło na 100 %.
Nie chodziło mi o nic więcej jak tylko wyrazić swoje zdanie na temat leczenia endometriozy i to z życia wzięte.
A to że mój post zostanie usunięty to tego się też spodziewałam
To Forum to tak jak sekta ,nie wolno Ci się wyrazić w sposób odbiegający od normy ,bo zaraz lecisz .Uważam to za skrajnosć :frusty:Dlaczego ?
Przecierz ja nie krytykowałam leczenia naturalną metodą Smutny Sama korzystam z diety oraz ziół,Uważam to za konieczność w dochodzeniu do zdrowia.Pozdrawiam
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #11 : 06-05-2009, 14:11 »

Christo, z pewnością nie masz pojęcia, co znaczy słowo sekta. Twój post został usunięty tym razem nie ze względu na treść, a na brak poprawności - już wielokrotnie byłaś proszona o pisanie bez błędów i prawidłowe stawianie spacji po znakach przestankowych, a nie przed. Niestawianie spacji przed i po emotikonkach powoduje, że zamiast obrazka pokazuje się jego zapis słowny, na przykład:wacko:.
Już w lutym zostałaś ostrzeżona raz przez Mistrza dwa razy przeze mnie http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=5329.msg56771#msg56771 przyrzekałaś poprawę, ale poprawy nie było.
Twoje błędy ortograficzne: przecierz, na pewno, na razie, nie pamiętnych, prubowałeś, wyprubowana, wyprubować, biore, rade, dwuch, pokarze (zamiast pokażę).
Twój stały repertuar, to  polecanie leków, balsamów, witamin Olimpu, a więc Twoja nieobecność na forum nie będzie dla nikogo stratą. Czytać nadal możesz, więc może się dzięki czytaniu nauczysz pisać. Zakaz pisania na razie przyznaję na miesiąc.
Zapisane
miki1
« Odpowiedz #12 : 06-05-2009, 18:58 »

Miki podjęła już decyzję. Naturalnie wyprowadzę swój organizm na drogę zdrowia. Endometrioza i jej przyczyny są do tej pory niezbadane przez lekarzy, terapie hormonalne to błędne koło, które chwilowo jak większosc leków pozwala przyćmić objawy choroby, a po ich odstawieniu wszystko powraca, dodatkowo jak wszyscy wiemy hormony to okropne spustoszenie dla organizmu. Wzięłam się do robnoty:) Uaktywniłam wszystkie znane tu sposoby, dodatkowo podjęłam ostrą walkę ze stresem, bo u mnie niestety on jest przyczyną wszelkich dolegliwości (głównie hormonalnych)i twórcą wielu toksyn. Po prostu zmieniam podejscie do życia na bardziej pozytywne i kończę z przejmowaniem się drobnostkami:) Myslę, że dla mojego organizmu bedzię to krok milowy. Pozdrawiam wszystkich i dam znac o efektach stosowania naturalnych procedur.
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #13 : 06-05-2009, 21:15 »

Brawo! Czuję tę energię, z jaką podjęłaś postanowienie.  thumbup
Zapisane
miki1
« Odpowiedz #14 : 06-05-2009, 21:38 »

Dziekuję Grażynko za wsparcie:) Ja wiem, że mój organizm po prostu nie wytrzymywał już stresu, który na bieżąco mu fundowałam. Niekiedy były ku nie mu powody, bo rok 2008 był pełen negatywnych emocji i wydarzeń, ale ja dodatkowo przejmowałam się zawsze na zapas, nawet drobiazgami, dodatkowo toksyny wynikające z nieprawidłowego wręcz okropnego czasami odżywiania i jeszcze lekarstewka przy byle grypie, żeby jak najszybciej wrócić do pracy. Dzień pełen gonitwy, w którym nie miałam czasu nawet pomyśleć o zdrowiu Smutny
Organizm niestety, a teraz wiem, ze "stety" zawołał o pomoc! Dlatego koniec z toksycznym stresem, więcej wiary w swoje siły i swój system odpornościowy i wiem, że przy odrobinie cierpliwości zawitam na forum profilaktycznym:) niedługo. Życzę wszystkim  wiary we własne siły i nie stresujcie się! Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedyś zdawałam egzamin ze skutków toksycznego stresu dla organizmu, egzamin zdałam, ale tylko teoretycznie, praktyka w życiu oblana Smutny Ale każdy student ma szanse na poprawkę, więc dlatego następnym razem zdam celująco smile

Pozdrowionka

O!  thumbsup
« Ostatnia zmiana: 06-05-2009, 21:41 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #15 : 06-05-2009, 21:43 »

Cytat
ale każdy student ma szanse na poprawkę, więc dlatego następnym razem zdam celująco
Egzamin właśnie trwa...
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Olimpia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: MO od 2008 do 2011
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 391

« Odpowiedz #16 : 07-05-2009, 08:51 »

Ja chciałem zwrócić uwagę na sprawę zasadniczą - w zdrowym ciele zdrowy duch. I nie jest prawdą, że trzeba pracować nad psychiką, by osiągnąć efekty, bo to ślepa uliczka, no końcu której jest - stop, zawracaj. Konkretna droga to zdrowy organizm, a to znaczy ni mniej, ni więcej, jak zdrowa psychika i zdrowy wzrok; skoro organizm jest zdrowy. Dlatego powtarzam: w zdrowym ciele zdrowy duch. I nie dajcie się zwieść, że może być inaczej; na odwrót. Nie może!

Od zarania ludzkość odkrywa prawa natury po to by się z nimi liczyć, natomiast konstruktorzy perpetum mobile i medycyna uparli się przechytrzyć naturę ignorując jej fundamentalne prawa, a jednym z nich jest korelacja psychiki i somy ustalona raz na zawsze w implikacji: w zdrowym ciele zdrowy duch.

« Ostatnia zmiana: 07-05-2009, 11:55 wysłane przez Grażyna » Zapisane
miki1
« Odpowiedz #17 : 07-05-2009, 10:40 »

Zgadzam się w tym temacie z Mistrzem! Dlatego mam siulne postranowienie kroczyć ku zdrowiu i dzien po dniu je odbudowywać.

Na marginesie, gwoli przestrogi, przeczytałam działanie proponowanych mi hormonów i aż mnie zmroziło. Otóż hormony, które miałabym sobie łykać wywoływałyby sztuczną menopauzę, są na bazie męskich hormonów, więc zmiana tembru głosu, nadmierne owłosienie itp. Szok!!! W wieku 33 lat sztucznie fundować sobie menopauzę, takimi sposobami. I jak ten organizm miałby się po tym wszystkim pozbierać? Po przeczytaniu opisu działania leku oraz opinii pacjentek, które go brały i nie dość, że objawy endometriozy powróciły jak bumerang, to w dodatku do tej pory nie mogą pozbyć się skutków ubocznych działania tego leku, szybko zmełłam sobie koktajl z błonnikiem.
K (?)

Miki, poprawiaj błędy przed wysłaniem, bo wciąż robisz ich bez liku, przestawiasz litery i zapominasz o ogonkach, (gwoli nie k woli), koktajlu nie kręcimy, a mielemy. A przecież umiesz ładnie pisać. //Grażyna
« Ostatnia zmiana: 08-05-2009, 11:41 wysłane przez Grażyna » Zapisane
miki1
« Odpowiedz #18 : 08-05-2009, 15:23 »

Kochani!

Wczoraj zrobiłam USG, jajniki mam w najlepszej kondycji. Nawet nie widać na nich śladów ingerencji chirurgicznej. Cieszę się niezmiernie. Choć organizm kumulował toksyny w torbieli, to jednocześnie się regenerował dzięki MO, koktajlom i wreszcie prawidłowemu odżywianiu. Odkryłam jeszcze jeden fakt, od momentu kiedy znacznie poprawiłam swoje odżywianie i zaczęłam oczyszczanie, przestałam mieć ochotę na słodycze (batoniki, wafelki itp.) Teraz organizm domaga się owoców, warzyw, a na slodycze nie mam w ogóle ochoty. Na to miejsce zjadam owoc lub warzywko. Bardzo mnie to cieszy. Aha i jednym z moich przysmaków stała się kanapka z razowego pieczywa ze świeżą cebulką.
Pozdrawiam
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #19 : 08-05-2009, 15:29 »

No to smacznego! Namawiam do korzystania z sezonu na szparagi - patrz dział kulinarny.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!