Niemedyczne forum zdrowia
07-12-2019, 22:34 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Amelka - nerwowość, stany podgorączkowe  (Przeczytany 43010 razy)
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #40 : 17-04-2009, 22:23 »

Pytałam już o owoce, jednak chciałam wrócić do tego tematu.
Czy poza kawałeczkiem banana w koktajlu mogę dawać dziecku dwa całe banany?
Amelka je uwielbia, poza tym jest bardzo łakoma i po zjedzeniu śniadania, po jakimś czasie, chce banana.
Zjada dwa. Chciałaby więcej ale uważam, że dwa to i tak za dużo. Już chowam je przed nią ale jest ciężko.
Po południu zjada całe jabłko. Moje pytanie brzmi, czy nie popełniam błędu dając dziecku taką ilość owoców
dziennie? Drugie pytanie, które chciałabym zadać to,  jaką pastą myć ząbki dwuletniemu dziecku i jak często?
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #41 : 18-04-2009, 00:37 »

Zęby należy myć szczoteczką, nie ma uzasadnienia używanie past.
Owoce możesz podawać dziecku bez specjalnych ograniczeń - jedynym jest rozłączność owoców od pozostałych potraw. Owoce nie mogą zastąpić zasadniczego pożywienia, które powinno zaspokajać zapotrzebowanie na podstawowe składniki odżywcze.
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #42 : 18-04-2009, 08:41 »

Amelka je owoce między posiłkami i nie zastępują one podstawowych posiłków, a więc jest w porządku.
Dziękuję.
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #43 : 21-04-2009, 15:27 »

Jakie udaje Ci się zachowywać przerwy między potrawami, zwłaszcza białkowymi, a owocami?
Jeszcze raz proszę, abyś dokładnie napisała, co jada Amelka, w jakich godzinach i ile czego.
Może niesłusznie ograniczasz jakieś potrawy czy produkty a mała rekompensuje to sobie apetytem na banany. Cóż, dzieci i nie tylko one, lubią banany. Chodzi tylko o to, by nie zastępować nimi podstawowych składników odżywczych w posiłkach.
Zapisane
Monika
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01-03-2008
Skąd: Bełchatów/Irlandia
Wiadomości: 200

« Odpowiedz #44 : 22-04-2009, 09:10 »

Jeśli chodzi o apetyt na banany Amelki, to u mojego syna jest podobnie. Myślę, że Filip odżywia się zdrowo, a apetyt na banany przychodzi i sam odchodzi. Jak Filip ma ochotę na banana/jabłko poprostu mu je daję, myślę sobie, że jego organizm czegoś z nich potrzebuje do rozwoju. Gdy nie ma ochoty na owoce, to nawet jak mu proponuję jakiś owoc, to nie zje. Tak było po przeziębieniu, często proponowałam jakiś owoc, ale dziecko nawet nie chciało patrzeć na nie. Teraz codziennie upomina się o banana, jabłko. 
Zapisane

Filip ur. 16-05-2007, Marta ur. 24-10-2013
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #45 : 24-04-2009, 13:44 »

Moje dziecko codziennie ma ochotę na owoce i też tak, jak Ty Moniko daję Amelce.
Już piszę co je.
Na śniadanie ok. godziny 9.30 zawsze jajecznica z dwóch jajek z cebulą( często z dodatkiem jednego żółtka na smalcu wytopionym ze słoninki ). Do tego dwie łyżki kaszy jaglanej lub gryczanej i surówka z marchewki i cebuli z dodatkiem oleju lnianego.
Juz po około pół godziny do godziny, tj. ok 11.00 upomina się o banana. Daję jej go. Jak zje jednego, chce drugiego, więc zjada. Potem chce trzeciego ale już nie daję.
Cały czas popija wodę z cytrynką i z miodem. Te banany z reguły je na spacerku.
Od ich zjedzenia mija może godzinka i ok. 12.30  wracamy do domu na zupkę na kościach z kaszą i ze śmietaną ( jarzynowa, raz w tygodniu zagęszczana grochem, ogórkowa zabielana lub kapuśniak bez śmietany). Zjada pełny talerz.
Następnie poobiednia drzemka( ok. 1.5 godzinki do dwóch).
Po wstaniu picie i po ok pół godzinki do godzinki, a więc mniej więcej ok. 16.00 drugie danie, tj. ziemniaki w mundurkach, mięsko lub ryba -pieczone lub smażone na smalcu i do tego surówka( albo z kiszonej kapusty z marchewką lub z kapusty białej,  buraka i marchewki + odrobina jabłka, bo inaczej nie chce jeść. Do tego odrobina oliwy z oliwek ).  Nie wiem czy dodatek jabłka w surówce jest wskazany?

Po ok. godzinie od drugiego dania może mniej,  chce jabłuszko i zjada całe, a więc ok. godziny 17.00.
Następnie, godzinę po  jabłuszku, albo koktajl z bananem i ze śmietaną( nie zawsze) albo kolacja.
Jeśli jest to koktajl to godzinę po wypiciu Amelka je kolacje. Jest to najczęsciej kasza gryczana lub jaglana
z gotowanymi brokułami, czasem z odrobiną przesmażonego boczku i cebulki.
Jeśli najpierw je kolacje to godzinkę później pije koktajl.
W ciągu dnia podjada również między posiłkami albo do nich,ogórki kiszone i kapustę. Uwielbia!
Daję jej również,  jeśli jest dobry i świeżutki, sok z kiszonej kapusty(nie więcej niż trzy łyżki dziennie).

To chyba wszystko.
Pozdrawiam.
Zapisane
Monika
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01-03-2008
Skąd: Bełchatów/Irlandia
Wiadomości: 200

« Odpowiedz #46 : 24-04-2009, 14:25 »

Anastazjo, mój Filip je bardzo podobnie do Twojej Amelki. Różnice są tylko takie, że do śniadanie nie podaję surówki, na drugie śniadanie podaję zazwyczaj kawałek swojskiej kiełbasy, nie stosuję żadnej śmietany (wszystkie w Irlandii są homogenizowane i pasteryzowane). Z surówkami jest różnie, jedzone w miare ochoty, nie zmuszam, podobnie z koktajlem, ostatnio Filip nie może na niego patrzeć, cierpliwie czekam jak mu apetyt na nie powróci, bo ogólnie sporo zjada. W ostatnim czasie na śniadanie i kolację nie chce nic innego tylko woła "jajo", do tego kasza gryczana lub wafel ryżowy z masłem. Syn nie przepada za żółtkiem, więc jak na śniadanie zje samo białko, to żółtko dodaję mu do zupy. Owoce są przekąską między posiłkami, do picia zazwyczaj woda. Moim zdaniem sposób żywienia Amelki jest prawidłowy.
Zapisane

Filip ur. 16-05-2007, Marta ur. 24-10-2013
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #47 : 24-04-2009, 15:27 »

Jeśli chodzi o śmietanę to podaję tylko śmietanę 36% firmy Klimeko. Jest tylko w jednym miejscu w moim mieście i tylko raz w tygodniu jest dostawa. Jest pyszna! Nie dodałam, że koktajl również dosładzam miodem i używam też klarowanego masła do smażenia. Koktajle ze śmietaną są pyszne więc szkoda, że Twój syn Moniko nie może ich pić. Na pewno ze śmietaną bardzo by mu smakowały.
Cieszę się, że uważasz dietę Amelki za prawidłową, jednak ostatnio zauważyłam większą ilość gazów wciągu dnia i muszę zaobserwować po czym. Na pewno po jabłku. Nie wiem czy nie będę musiała zastosować jej diety antygrzybiczej pana Słoneckiego. Kiepsko to widzę, ze względu na owoce, które zjada codziennie.
Chciałam jeszcze zapytać czy Amelka może jeść przeze mnie zrobione śledzie w oleju i galaretę z nożek?
Przyznam, że w czasie Świąt zjadła sporo tych śledzi. Strasznie jej smakowały. Podawałam je z surówką i do tego wafel ryżowy. Galarety nie dawałam.
Dziękuję i pozdrawiam.
Zapisane
Monika
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 40
MO: 01-03-2008
Skąd: Bełchatów/Irlandia
Wiadomości: 200

« Odpowiedz #48 : 24-04-2009, 15:48 »

Zmniejsz ilość węglowodanów, może gazy po tej zmianie zmniejszą się, powodem może też być duża ilość cebuli w posiłkach, owoce też mogą mieć wpływ. Nie wprowadzaj zbyt wielu zmian na raz, bo nie będziesz wiedziała co było powodem gazów. Mój syn też ma gazy, ale nie za dużo, tak kilka razy dziennie, ale chyba każdy tak ma.
Filip jest na diecie antygrzybicznej Pana Słoneckiego, ale nie takiej rygorystycznej, bo jak ją zaczeliśmy, to akurat wrócił mu apetyt na owoce, więc w pierwszych trzech tygodniach stosowałam się do wszystkich zasad tej diety, z tym, że kawałek jabłka/banana dziecko jadło. Lacky w którymś z wątków pisał, że owoce wykorzystywane są w organizmie do odbudowy martwych komórek, więc z tym postem na owoce szczególnie u dzieci myśle, że nie ma co przesadzać.
Chciałam jeszcze zapytać czy Amelka może jeść przeze mnie zrobione śledzie w oleju i galaretę z nożek?
Przyznam, że w czasie Świąt zjadła sporo tych śledzi. Strasznie jej smakowały. Podawałam je z surówką i do tego wafel ryżowy. Galarety nie dawałam.
Dziękuję i pozdrawiam.
Dlaczego galaretki z nóżek nie dawałaś? Przecież zupa na kościach to to samo co galaretka, tylko w mniejszym stężeniu. Skoro dziecko ma na nią ochotę i nie obserwujesz pogorszenia w zdrowiu córki po jej zjedzeniu, to jak najbardziej ją podawaj, tak samo ze śledziami własnej roboty. Najważniejsze to obserwacja dziecka, czy jakiś składnik jedzenia mu służy.
« Ostatnia zmiana: 24-04-2009, 15:52 wysłane przez Monika » Zapisane

Filip ur. 16-05-2007, Marta ur. 24-10-2013
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #49 : 24-04-2009, 17:30 »

Też jestem zdziwiony tą galaretą, bo śledziami już nie. Dzieci lubią śledzie, ale gdy rodzic przyzwyczają ja do słodyczy, to śledzie dzieciom nie smakują.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #50 : 24-04-2009, 20:29 »

Nie podawałam galarety właśnie dlatego, że Amelka codziennie je zupę  na kościach. Wolę, kiedy zje coś ciepłego. Mnie po zjedzeniu zimnej galarety jest zwyczajnie zimno. Staram się podawać Amelce głównie ciepłe, gotowane jedzenie. To jedyny powód. Amelka nigdy nie jadła słodyczy więc smakuje jej konkretne jedzenie. Dziś wypiła koktajl z bananem, śmietaną i z miodem i też gazy. Wieczorem zjadła kaszę z brokułami i podobnie. Zmniejszę ilość węglowodanów w diecie stopniowo, aby wiedzieć po czym są gazy, a po czym nie.
« Ostatnia zmiana: 24-04-2009, 23:04 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #51 : 24-04-2009, 23:31 »

Na śniadanie ok. godziny 9.30 zawsze jajecznica z dwóch jajek z cebulą( często z dodatkiem jednego żółtka na smalcu wytopionym ze słoninki ). Do tego dwie łyżki kaszy jaglanej lub gryczanej i surówka z marchewki i cebuli z dodatkiem oleju lnianego.
Juz po około pół godziny do godziny, tj. ok 11.00 upomina się o banana. Daję jej go. Jak zje jednego, chce drugiego, więc zjada. Potem chce trzeciego ale już nie daję.
Cytat
Dziś wypiła koktajl z bananem, śmietaną i z miodem i też gazy.
Owoce tak, ale nie tak szybko po jajkach - odstęp powinien wynosić 2-3 godziny, zwłaszcza że to są dwa banany, czyli bomba węglowodanowa. A potem znów białko i tłuszcz (zupa na kościach).

Czy koniecznie dziecko musi jeść na spacerze? Obserwuję często takie szkodliwe nawyki. Rodzice hodują żarłoki, które ciągle muszą jeść. Jedzenie to w domu, przy stole. Wolałbym na przykład przed spacerem podać koktajl, a na spacerze pokazywać dziecku różne rzeczy, które odwrócą jej uwagę od jedzenia. Wtedy po powrocie ze spaceru dobrze podać zupę.
Jak nie ma być gazów. Przecież to dziecko cały czas coś je!

Ta wersja koktajlu chyba także za "bogata". W przypadku koktajlu z bananem dałabym odrobinę miodu, ale śmietany już nie.  Śmietana w koktajlu pasuje do owoców jagodowych, warzyw i ogórków gruntowych.
Im lepsze białkowe i tłuste odżywianie, tym bardziej trzeba uważać z węglowodanami, zwłaszcza z bananami.

Cytat
Nie wiem czy dodatek jabłka w surówce jest wskazany?
Ja też nie wiem, ale skoro jest to warunek, żeby zjadła surówkę...
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #52 : 25-04-2009, 17:59 »

To prawda Grażynko Amelka ciągle je ale sama się o to jedzenie upomina. Banany i jabłka są schowane bo
inaczej byłyby wszystkie zjedzone. 
Zastosuję się do wszystkich zaleceń Grażynko.
Bardzo dziękuję za wszystkie uwagi bo szczerze mówiąc sama miałam wątpliwości czy Amelka nie je za często i za dużo.
Pozdrawiam.
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #53 : 30-04-2009, 12:07 »

Odzywam  się po kolejnej oczyszczającej infekcji Amelki. Katar był okropny. Do dziś jeszcze schodzi w postaci gęstego kleju, a kaszel się odrywa. Podawałam Amelce syrop z cebuli i troszkę soli fizjologicznej do noska.
Chciałam zapytać jednak o coś innego, a mianowicie zauważyłam na dwóch przednich ząbkach u góry( jedynki), próchnicę. Czy to aby nie za wcześnie? Amelka nigdy nie jadła słodyczy ani też napojów z  cukrem itp. Skąd ta próchnica? W poniedziałek mamy umówioną wizytę u dentysty. Dodam, że myjemy ząbki samą wodą. Czy mogę coś jeszcze na to poradzić, jako matka poza dentystą?
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #54 : 10-05-2009, 19:27 »

Jestem załamana. Moje dziecko zaczęło się jąkać i z dnia na dzień jest coraz gorzej crybaby.
Nie wiem co robić? Smutny
Czy udać się z dzieckiem do logopedy, czy może postawić na coś innego?  Poradźcie mi coś proszę.
Pisałam, że moje dziecko jest bardzo nerwowe ale nigdy nie przypuszczałam, że będą tego takie skutki.
Dziecko pięknie mówiło, pełnymi zdaniami, a z dnia na dzień taka zmiana. Nie mogę w to uwierzyć. Amelka nie potrafi zacząć żadnego zdania bez zacięcia.  Smutny
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #55 : 10-05-2009, 23:49 »

Takie przejściowe problemy przytrafiają się najczęściej pod wpływem przeżyć, jakie opisałaś
http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=5774.msg67075#msg67075  Logopeda nic tu nie pomoże, gdyż nie chodzi o wady wymowy. Bardzo wiele zależy od Ciebie. To Ty jesteś bardzo zestresowana i możesz nieświadomie nie dawać córce poczucia bezpieczeństwa.
Ważne jest, aby porozmawiać z córką o tym, co zdarzyło się i wytłumaczyć, że to tamta dziewczynka źle się zachowała (Amelka może o to obwiniać siebie). Jest również bardzo istotne, ażeby trzymać emocje na wodzy i nie wyolbrzymiać pewnych spraw, które w rodzinie się zdarzają. Wskazana jest tolerancja i to, by błędy raczej obracać w żart. Należy także zwracać baczną uwagę, by dziecko nie oglądało tv, w której niebezpieczne są nie tylko sceny dla dorosłych, ale np. kolorowe, często zmieniające się, fikające obrazy w reklamach a nawet programach dla dzieci.
W wieku, w jakim jest Amelka, jąkanie jest częste. Na jąkanie związane ze stresem lub mocnym przeżyciem u ludzi dorosłych i dzieci - wrażliwych, pobudliwych, podatnych na stres - pomoże znakomity, wypróbowany przeze mnie (znajomych rodziców małych dzieci, jak i ludzi starszych) L-72 (Lehning, krople) - należy podawać 3-4 razy dziennie po 2 krople leku na łyżeczkę wody.
Nie zaszkodzi, abyś i Ty zażywała ten lek 2 razy dziennie po 20 kropli.
L-72 zawiera uspokajające leki pojedyncze: Ignatia amara, Valeriana, a także stosowane w jąkaniu się; Stramonium i Hyoscyamus niger.
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #56 : 11-05-2009, 10:21 »

Grażynko bardzo, bardzo Ci dziękuję.
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #57 : 16-05-2009, 14:54 »

Amelka ma gorączkę. Jest to,  póki co 38.4,  ale może być więcej.
W związku z tym,  chciałam zapytać,  czy lepszy jest nurofen w syropie, czy w postaci czopków?
« Ostatnia zmiana: 16-05-2009, 14:57 wysłane przez Anastazja » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #58 : 16-05-2009, 15:28 »

1 czopek zawiera 60mg a 5 ml syropu - 100mg ibuprofenu, warto to wziąć pod uwagę. Ja wybrałabym czopki, ale szczerze mówiąc nie nurofen, a Viburcol czopki, a jeśli nie pomogą (raczej pomogą) - dopiero nurofen.
Zapisane
Anastazja
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: nie stosuję
Skąd: Tychy
Wiadomości: 584

« Odpowiedz #59 : 04-06-2009, 21:10 »

Czy mogę podawać Amelce pomidory?
Kiedyś jadła ich sporo i kazano mi z nich zrezygnować. Był to okres jesienno-zimowy.
Czy teraz Amelka może je jeść? Ciągle o nich mówi, ma na nie ochotę i chciałabym mieć pewność.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!