Niemedyczne forum zdrowia
12-12-2019, 20:30 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Radiobiosłone --> www.radiobioslone.pl
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 12   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kamil czyli nieudolna próba powrotu do zdrowia  (Przeczytany 126305 razy)
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« : 30-06-2009, 13:23 »

Witajcie. Próbowałem wziąć zdrowie we własne ręce, ale ewidentnie mi to nie wychodzi. Wciąż nie mogę się uporać ze swoimi problemami. MO piję od 1.12.2007 roku, ale popełniłem mnóstwo błędów, które uniemożliwiły mi powrót do zdrowia.
Może Opiszę poniżej swój przypadek wg. Schematu dla początkujących. Nie wiedziałem o czym powiedzieć a o czym nie, starałem się wszystko skrócić, ale wyszło tego sporo…Mam nadzieję, że długość postu nikogo nie zniechęci i otrzymam wskazówki w który stronę poprowadzić mój organizm.
1. Lat: 21
Dolegliwości fizyczne:
- Schorzenia opisywane przez medycynę akademicką jako jelito drażliwe postać biegunkowa(luźne stolce, parcie na stolec, trudności w jego utrzymywaniu, nagłe parcia na stolec. Wszystko potęguje się w sytuacjach nerwowych)
- Bóle żołądka(kurczowe ból, tak jak by ktoś mi ściskał żołądek w garści. Podczas jedzenia od żołądka robi mi się gorąco rozchodzi na cały organizm, zaczynam się pocić, cały jestem gorący. Podczas sytuacji nerwowych mdłości). Co jest charakterystyczne u mnie to to, że mogę jeść i jeść i jeść i nie pojawia się uczucie najedzenia. Dopiero po godzinie może dwóch pojawiają się odbijania i uczucie przejedzenia.
- ból w okolicach woreczka żółciowego.
- zapalenia układu moczowego(nie wiem czy układu moczowego czy prostaty bo u żadnego urologa nie byłem) .
- Problemy z prawym  uchem. Zatykanie, szumienie, pulsowanie.(2 lata temu miałem tam czyraka. W wymazie z gardła i nosa wyszedł gronkowiec złocisty)
- Bezsenność. Trudności w zasypianiu, a rano ciężko mi się zerwać z łożka. Przestawienie zasypiam o 2 wstaje o 11-12.(stosuję melatoninę już 3 tydzień 10 mg, nieco pomaga bo zasypiam po godzinie…)
-  Zdarzają się duszności, szczególnie w nocy.
- Reaguję na wszystkie dodatki do żywności. Marchewka ze sklepu czy burak ze sklepu, czy teraz te młode marchewki od razu po nich samopoczucie tragiczne.

Jeśli chodzi o badania:

2005 rok- Kolonoskopia nic nie wykazała. Gastroskopia wykazała duże ilości żółci w żołądku(żaden lekarz nie zwrócił na to uwagi)
2007 rok- W wymazie z gardła i ucha gronkowiec złocisty.
2008 rok- Aparat Mora: Pasożyty: tęgoryjec dwunastniczy, motylica wątrobowa, motylica buski, ameby-mix, tasiemiec mix, rzesistek, bąblowiec, filarioza, węgorek jelitowy, lamblie, glista ludzka, owsik ludzki, toksoplazmoza Bakterie: Gronkowiec Złocisty, Paciorkowiec.
Do tego wykryto: Borelioze.(Nigdy nie robiłem badań laboratoryjnych w tym kierunku.)
Alergie: Gluten, Papierosy, histamina, lateks, mleko, cukier,biały

Miesiąc temu zrobiłem sobie morfologie i wyszła mi bardzo niska Hemoglobina(14,0 g/dl) i choresterol(121 mg/dl), Hematokryt-HCT (39%), RBC(Liczba krwinek czerwonych) 4,66 M/uL

Dolegliwości psychiczne:
Nerwica lękowa z objawami somatycznymi. Fobia aspołeczna(czyli to co opisałem wyżej, jak tylko wychodzę z domu to albo pojawiają się objawy ZJD trudności w utrzymywaniu stolca, parcie na stolec, albo mdłości, również trudności w utrzymywaniu moczu. Tak więc praktycznie od półtora roku rzadko ruszam się z domu, nie mam znajomych, nie pracuję, samotnik.)
-stany nerwicowe
- od stanów depresyjnych do euforii (zależy od fazy choroby, lepiej = euforia; gorzej= depresja - nigdy już nie wyzdrowieje itp.)
Te stany i depresyjne to są chyba objawy oczyszczania bo jak odstawiam MO, krople czy inne rzeczy to te stany się znacznie zmniejszają.
- natłok myśli przed snem
- Rozbicie. Brak chęci i siły na cokolwiek. Najprostsze rzeczy jak np. postawienie wody na kasze i ją umycie i wsypanie do wody stają się niezwykle ciężkimi zadaniami


Historia Choroby:

Od małego w sytuacjach nerwowych miałem biegunki. W przedszkolu nie spodobała mi się opiekunka grupy to w dni w których ona pracowała siadałem rano na toalecie i miałem biegunke, a jak wiedziałem ze jej nie będzie to szedłem bez problemu do przedszkola. Poszedłem do szkoły i problem znikną, bo już nie było pani. W szkole byłem największym rozrabiaką nie dało się mnie upilnować tzw. ADHD. Rzadko chorowałem, rzadko gorączki czy jakiekolwiek infekcje. Jeśli już to suche kaszle leczone syropami i katary. Skończyłem podstawówkę i gimnazjum, na koniec którego są testy. I przyszed dzień testów a ja biegunki,   ale testy się skończyły i biegunki ustały. Rok później w
Kwietniu 2005 roku- jakaś infekcja katar, kaszel i dostałem antybiotyk. Po antybiotyku po 2 tyg. pojawiły się biegunki, trudności w utrzymywaniu stolca, nagłe parcia na stolec. Dostałem enterol, ale nic nie pomógł.  Trafiłem do szpitala tam przeprowadzono badania o których wspomniałem wyżej(kolonoskopia i gastroskopia). Poza tą żółcią w żołądku na którą nikt nie zwrócił uwagi nic nie wykazały i stwierdzono, że problem leży w głowie. Przepisano leki na ZJD(Meteospasmyl).
Lipiec 2005- trafiłem do psychiatry gdzie przepisano lek psychotropowy Anafranil 1 tabletke wieczorem. Przyjmowałem ten lek przez 2 lata codziennie.
Grudzień 2006- trafiłem do innego gastrologa. Ten przepisał antybiotyk, oraz przepisał duspatalin retard (rano i wieczorem) i loperamid(zażywałem go w zależności od dnia od 3-7 tabletek). Zaczęły się problemy z układem moczowym.
Lipiec 2007- Po zdaniu matury odstawiłem psychotropa.  Zacząłem brać argentum nitricum, gelsemium oraz lycopodium clavantum. Pojawił się czyrak w prawym uchu na który dostałem antybiotyk i po 2 tyg. kolejny(z tym uchem zawsze miałem problemy. Raz do roku musiałem iść do laryngologa go płukać, bo zbierała się tam woskowina i mi się zatykało). W październiku miałem zacząć studia, ale objawy mnie przerosły. Nie chciałem wracać do psychotropa, znalazłem to forum…
Grudzień 2007- Trafiłem do Dr. Janusa. Zacząłem pić MO, przyjmować suplementy Detox, Denoxinal, PRobiotyki, Czosnek, Witaminy i dieta marchwiowo-ryzowa+ nystatyna. Odstawiłem wszystkie leki łącznie z homeopatią.(od tego czasu nic nie stosuję, żadnych leków, od Marca 2007 również zero suplementów)  
Maj 2008- Druga wizyta u Dr. Janusa wykryto pasożyty skierowana na zabiegi Aparat Mora. U mnie w mieście wykryto tych pasożytów więcej(wszystko napisałem wyżej) i całkowicie oczyszczono z bakterii, pasożytów i grzybów.
Sierpień 2008- Nic już nie przyjmuje. .Piłem same PMO. Od grudnia wdrożyłem koktajle.
Kwiecień 2009- Odstawiłem PMO, same MO+ krople do nosa.
Maj 2009- Pierwszy etap diety prozdrowotnej
Czerwiec 2009- Odstawiłem krople, zacząłem pić mieszanke ziołową na drogi odechowe

Sposób odżywania się:
Nie byłem w ogóle karmiony piersią- Mama miała spalony pokarm. Piłem mleko w proszku. Byłem niejadkiem. Nakarmić mnie to była katorga. Podawano mi zupki warzywne, ale jak już napisałem zjadałem to w mękach.
Okres podstawówki (7-13 lat.) Śniadanie i kolacja chleb z wędliną. Obiady miałem w szkole. Dwa dania zapewnione. Ale raczej zostawiałem warzywa gdyż ich nie lubiłem. Jadłem dużo słodyczy batonów, chrupek.
Okres gimnazjum(13-17 lat.)- Śniadanie i kolacja chleb z wędliną. Obiady w szkole się skończyły, w domu nie miałem zapewnionego dobrego obiadu. Często jadłem zupę z torebki z bułką, albo samą bułkę, makaron z serem. Mięso+ziemniaki+ surówka miałem tylko zapewnione w niedziele. Jajek w ogóle jadłem. Jadłem dużo słodyczy, batonów. W wieku 16 lat zacząłem palić papierosy i pić alkohol.
Od kwietnia 2005 do Grudnia 2007- Śniadanie i kolacja to samo. W ogóle przestałem jeść surowe warzywe. Na obiady Mieso z ziemniakami. Jadałem jabłka czy banany. Przestałem jeść słodycze.  
Od grudnia 2007 do  Maja 2008. Rozpoczęcie picia MO. Śniadanie i kolacja chleb z wedliną. Obiad ryż z marchewką. Również Kasza jaglana z sosem z pomidorów i papryki. Mało mięsa. (Nic więcej nie jadłem. Piszę dosłownie co jadam. Jak widać dostarczałem organizmowi bardzo mało składników…)
Maj 2008- Sierpień 2008- Na śniadanie i kolacje chleb orkiszowy z sałatą. Obiad kasza gryczana, kasza orkiszowa z gotowanymi paprykami. Więcej mięsa 2-3 razy w tygodniu, również z gotowanymi paprykami.  
Sierpień 2008- Grudzień 2008-W sierpniu dopiero rzuciłem papierosy.  Śniadanie chleb orkiszowy+ miska marchwi. Obiad Mięso/Ryba+ miska marchwi(jadałem jej strasznie dużo, tak że aż byłem cały żółty, awitaminoza). Kolacja kasza gryczana+ gotowane papryki, gotowany brokuły, gotowane kalafiory lub zupa jarzynowa(pomidor,kapusta, por,cebula, 2 ziemniaki, natka pietruszki).
Grudzień 2008- Marzec 2009- Śniadanie jajecznica albo jajka na twardo+ chleb orkiszowy+ marchew. Obiad: Kasza gryczana lub jaglana z gotowanymi brokułami albo kalafiorami. Mięso 2-3 razy w tygodniu z marchwią. Jadałem też ryby. Zacząłem jeść też kilka ząbków czosnku dziennie.  Wdrożyłem koktajle z błonnikiem których pijałem codziennie 3. Z mandarynką, gruszką, jabłkiem, bananem. Słodziłem Miodem(Odstawiłem go po miesiącu gdyż wyraźnie mi nie służył), cukrem trzcinowym, melasa. Z 4-5 razy zjadłem pierogi ruskie. Na kolacje albo kasze gryczaną, ale był też okres że jadłem 2 paczki słonecznika prażonego, albo wypijałem tylko koktajl z błonnikiem. Dodawałem również do koktajlu orzechy włoskie w ilości pół szklanki(wg. Przepisu Lacky’ego). Takich koktajli wypijałem 3 dziennie(przez cały Luty, później odstawiłem).Zacząłem również dodawać do koktajli ostropest w ilości 3 łyżki stołowe dziennie. W Marcu 2009 dopiero doszedłem do tego że orkisz zawiera gluten :| I dopiero odstawiłem ten chleb. Odstawiłem również jajka bo również było po nich źle.
Kwiecień 2009- Na śniadanie kasza gryczana z marchewką, na obiad mięso z marchewką, na kolacje kaszę gryczana. Nadal piłem trzy koktajle dziennie tylko z jabłkiem, słodziłem je cukrem trzcinowym.
Maj 2009-  Pierwszy etap diety. Na śniadanie mięso z marchewką , obiad mięso+marchew+buraki+kasza gryczana, kolacja kasza gryczana+ buraki. Próbowałem jeść kapustę kiszoną ale było po niej fatalnie, po zwykłej także. Wypijałem trzy koktajle dziennie z marchewką i burakiem. Zacząłem brać 1 tabletkę kelpu.  Próbowałem dodawać do nich śmietanę, ale po niej również czułem się źle.
Czerwiec 2009:Śniadanie mieso+marchew Obiad:mieso+marchew+buraki+Kasza gryczana. Kolacja kasza gryczana+buraki. Wdrożyłem jabłko, które zacząłem dodawać do koktajli i zjadać na surowo w ilościach dwóch dziennie. Koktajle zacząłem słodzić miodem. Zacząłem do nich dodawać banany.    

Może opiszę dokładniej co się działo od Maja- 1 etap diety:

Zacząłem jeść na początku tak. Na śniadanie mięso z marchewką , obiad mięso+marchew+ kasza gryczana, kolacja kasza gryczana. I trzy koktajle wszystkie z marchwią. I było wręcz bardzo dobrze, wszystkie objawy zniknęły. Język zrobił się różowy.  Poprawiło się z uchem z układem moczowym. Jedynie jak dodawałem masło do kaszy gryczanej to pojawiała się ta sytuacja z uczuciem gorąca w żołądku i bóli żołądka i gdzieś godzinę po jedzeniu strasznie żółty mocz tak jakby o zapachu masła. Z kolei jak odstawiałem masło to bóle i gorąc znikało, ale  organizm się sam go domagał, wręcz ssało mnie w żołądku i ślina mi leciała na myśl o maśle i pojawiała się tak gorzki zapach w ustach.  Poźniej wdrożyłem buraka najpierw ze sklepu, i od razu poczułem, samopoczucie się pogorszyło pojawiły się luźne stolce. Poźniej już również byłem strasznie nerwowy, sądziłem, że to z powodu braku cukru. Wdrożyłem jabłko i miód, i początkowo poczułem się lepiej , ale stopniowo wszystkie objawy wróciły. Język zrobił się cały biały, jak wychodziłem od razu nerwy, objawy ZJD wróciły. Mam taką wydzielinę http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=6257.0 jak tutaj Łukasz więc wdrożyłem mieszankę ziołowa na drogi oddechowe, pomogło mi to z tym, że przestało mi się robić gorąco po jedzeniu, lecz pojawiły się ogromne lęki, bóle w klatce piersiowej, bóle jąder i w tej chwili odstawiłem wszystko łącznie z MO.

Uf, jak ktoś doszedł do tego momentu to się ogromnie cieszę. Wczoraj przeczytałem o czymś takim jak refluks żółciowy. Wiele wskazuje u mnie na to, patrzyłem na dietę na refluks żołądkowo przełykowy i dokładnie szkodzi mi to co tam jest zabronione, a to co dozwolone w miarę toleruje, poza jednym Miodem, a wyczytałem, że właśnie w refleksie żółciowym miód jest nie wskazany. Czy myślicie państwo, że to może być refluks?

Prosiłbym o państwa spostrzeżenia na temat mojego przypadku...


Serdecznie pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: 30-07-2009, 06:34 wysłane przez Rysiek » Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #1 : 30-06-2009, 23:03 »

Zrobiłem aferę...a tymczasem, sprawdziłem dokładnie i w tej Gastrologii wyszło: duże ilości soku podbarwione żółcią... Przepraszam bardzo za ten błąd. Proszę mnie nie skreślać...Ja naprawdę wiem, że jedyna droga do zdrowia prowadzi przez idee forum Biosłone...Tylko nie umiem w praktyce tego zastosować na siebie...

Dzisiaj w związku z lękami wypiłem szklankę soku z cytryny rozcieńczone wodą i strasznie mnie zaczęło piec w gardle i ból żołądka się powiększył. Przypomniałem sobie, że w Kwietniu przez kilka dni piłem same Olej i Alocit bez cytryny i czułem się lepiej. Może przyczyną moich wszystkich dolegliwości są alergie na miód,cytryny, orzechy, jajka? I jeśli cytryna mnie uczulała to MO nie działało stąd ten kompletny brak efektów leczenia nadżerek...




Zapisane
Lacky
« Odpowiedz #2 : 30-06-2009, 23:24 »

To, co źle robisz to to, że myślisz, że źle coś robisz.
Twój stan organizmu był zły więc wyregulowanie organizmu musi trochę potrwać. U Ciebie trwa to 1,5 roku.
A dokładnie, w czym jest problem a czego większość jeszcze na tym forum nie rozumie i nie chce zrozumieć albo bronią się przed tym, aby to zrozumieć.

Nabłonek jelita pełni funkcję ochroną, odpowiedzialny jest za wchłanianie itd. Jego stan, mimo że go nie widzimy łatwo możemy sobie zobrazować patrząc na objawy, które mamy przy/po jedzeniu. Objawy takie jak: biegunki, problemy z trawieniem, wzdęcia, gazy, pieczenie, zgagi, przelewania itd. obrazują nam stan nabłonka a co za tym idzie stan flory bakteryjnej obsługującej procesy zachodzące w jelitach. Im gorszy stan nabłonka tym bardziej flora bakteryjna zasiedlona jest przez bakterie, robaki, grzyby pełniące role pasożytów.
Zmiana sposobu odżywiania nie daje efektu naprawy nabłonka tylko daje efekt poprawy pracy jelit polegający na zmniejszeniu objawów ze strony pasożytów, które będą tak długo w jelitach aż cały nabłonek zostanie odbudowany i zasiedlony przyjazną florą bakteryjną.
W jelitach zachodzą takie same procesy tworzenia się nadżerek jak w innych częściach ciałach np. zatokach. Dla lepszego zrozumienia tematu przypominam temat http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=5383.0

Trzeba zapamiętać najważniejsze, że z nabłonkiem są dwa problemy”
1.   Nadżerki, czyli już uszkodzony nabłonek, z którego powstaje tkanka martwicza.
2.   Chore komórki nabłonka, które są potencjalną pożywką dla bakterii a które ciągle się namnażają tak samo jak komórki zdrowe.


Aby przywrócić pełną sprawność jelit trzeba wyeliminować zarówno nadżerki jak i chore komórki, które nie dają jeszcze żadnych objawów. Po wzmocnieniu organizmu one staną się przyczyną okresowych dolegliwości.
Nadżerki w jelitach to nie jest otwór, który ma stały rozmiar tylko otwór, który się powiększa, jeżeli dalej szkodzimy organizmowi, (czyli uszkadzamy dalszą cześć tkanki) i nie zabezpieczamy go przed pasożytami tj. gronkowiec lub o wiele wolniejszy grzyb Candida. Candida jest lepsza, bo nie niszczy tak szybko nabłonka jak to robi gronkowiec. Dlatego większość chorych ma candidę, która niszczy martwą tkankę, bo inaczej nie byłoby już, czego łatać.
Do czego zmierzam.
Zmiana odżywiania poprawia stan pracy jelit, ale każde odchylenie powoduje dolegliwości, które były wcześniej.

To nie oznacza, że problemy wróciły tylko nie zostały jeszcze usunięte. To zdanie niech sobie każdy zapamięta.

Można to porównać do korzystania z rękawiczek ochronnych przy przenoszeniu ciepłego naczynia. Jeżeli byśmy ich nie założyli, (czyli nasza zmiana jedzenia) to cały czas czulibyśmy parzenie (nasze dolegliwości. Po jakimś czasie temperatura spada, co testujemy dotykiem bez rękawic (my zjadamy świństwa, aby sprawdzić stan jelit). Jeżeli jest za ciepło to dalej mamy dolegliwości i to nie oznacza, że ciepło wróciło tylko, że nie zmniejszyło się. To nie oznacza, że problemy wróciły tylko nie zostały jeszcze usunięte.
Po pewnym czasie, gdy załatamy nadżerki i wykonamy test polegający na zjedzeniu jakiegoś świństwa i stwierdzimy, że jelita pracują dobrze przychodzi okres czyszczenia nabłonka z chorych komórek, które powodują, że okresowo znowu wracają problemy, bo wszystkie pasożyty tylko na to czekają. Ten okres przychodzi po 2, 3 latach picia MO.

U mnie czyszczenie nabłonka z chorych komórek załatwiły infekcje grypowe i rota wirusowe, które sobie zafundowałem w zeszłym roku 3 lub 4. Dlatego ja nie musiałem czekać 2 lata na to aż organizm zacznie sam czyścić te komórki tylko wirusy zrobiły to za niego.
Efekt jest taki że ja już odstawiłem „rękawice”  i najadłem się świństwa nawet wypiłem wódkę   (tylko w celach testowych więcej nie będę pił) i nie mam żadnych efektów które miałem wcześniej. A miałem zgagi, przelewania, wzdęcia i silne bóle żołądka.  A mój okres picia MO jest również 1,5.

To jest to, czego również duża część osób z naszego forum nie rozumie że infekcje grypowe, przeziębieniowe, rota wirusowe pełnią bardzo ważną role w szybkim powrocie do równowagi w organizmie.

Jeżeli nabłonek zostanie w pełni zregenerowany to pasożyty się wyniosą i nie będzie już objawów chorego nabłonka.

Pozostałe twoje problemy z lękami i fobią obrazują tylko stan toksyn w organizmie.
« Ostatnia zmiana: 30-06-2009, 23:35 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #3 : 02-07-2009, 11:28 »

Długo myślałem Lacky na temat tego co mi napisałeś. Szczególnie dał mi do myślenia ten moment.

Cytat
Zmiana odżywiania poprawia stan pracy jelit, ale każde odchylenie powoduje dolegliwości, które były wcześniej.

To nie oznacza, że problemy wróciły tylko nie zostały jeszcze usunięte. To zdanie niech sobie każdy zapamięta.

Można to porównać do korzystania z rękawiczek ochronnych przy przenoszeniu ciepłego naczynia. Jeżeli byśmy ich nie założyli, (czyli nasza zmiana jedzenia) to cały czas czulibyśmy parzenie (nasze dolegliwości.
I wytężyłem pamięć i przypominałem sobie kiedy czułem się w miarę dobrze i było to podczas 1 etapu diety. Wszystkie dolegliwości powoli wracały od czasu wprowadzenia Miodu(zresztą robię już do niego trzecie podejście za każdym razem samopoczucie po nim było bardzo złe). Tak więc muszę mieć jego nietolerancje(było pisane, że ma bardzo silne lektyny, które widocznie muszą mnie drażnić). Poźniej wdrożyłem jeszcze mieszanke na drogi oddechowe i organizm całkiem zwariował. Z jednej strony mieszanka wydzielała do krwi toksyny, a z drugiej dostawały się one poprzez tą nietolerancję miodu. Tak przynajmniej sobie to tłumaczę. Bo takich lęków już dawno nie miałem. Odstawiłem wszystko na 3 dni jest lepiej, język wrócił do różowego koloru. Dzisiaj już wypiłem MO i na razie żadnych sensacji nie mam(tzn. jakbym pewnie gdzieś wyszedł to by się pojawiły, ale wróciłem do takiego stanu, że przynajmniej w domu nic się nie dzieje)

Miałbym prośbę. Do specjalistów żywieniowych czy też do Ciebie Lacky może miałeś przypadek ZJD wśród swoich podopiecznych. O porady dietetyczne w ZJD? (oczywiście stosuję się do diety prozdrowotnej. Jestem w 2 etapie) Czy po prostu samemu trzeba na sobie sprawdzić co się toleruje a co nie? Jak na razie znalazłem tego bardzo mało. Z Mieś indyk czy cielęcina. Z warzyw to tylko marchew, może sałata. Kasza gryczana. Jaglana coś mi nie podchodzi...
« Ostatnia zmiana: 02-07-2009, 12:37 wysłane przez Kld » Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #4 : 02-07-2009, 12:48 »

W Twojej sytuacji to raczej musisz metodą prób i błędów; a bankowo odstawić gluten; przetwory mleczne i mleko, z wyjątkiem masła; cukier i jego wyroby. Chodzi o to, aby pokarmy uczulające nie utrudniały procesu gojenia nadżerek.
   Jeśli kasze Ci nie podchodzą, to może ryże, czasami ziemniaki w małych ilościach; z warzyw może jeszcze jedz te blanszowane mrożonki, a dopiero, jak się pokażą te z gruntu nietoksyczne, to zacznij je wdrażać powoli.
   Później jeszcze pomyślę, jak Ci pomoc.
« Ostatnia zmiana: 29-11-2009, 19:47 wysłane przez Zibi » Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #5 : 02-07-2009, 13:48 »

Cytat
a bankowo odstawić gluten; przetwory mleczne i mleko
Przetworów mlecznych i mleka to nie jadam/nie pijam od 2005, za wyjątkiem momentu w Maju 2009 roku kiedy chwilę próbowałem dodawać do koktajli  śmietanę. W sposobie odżywania pisząc co jadłem w danych okresach, to było napisane dosłownie, nic więcej nie jadłem niż to co tam napisałem.

Cytat
a bankowo odstawić gluten
Glutenu nie jadam od Marca. Tzn. nie jestem pewien czy w kaszy gryczanej nie prażonej zakupionej na targu jego nie było, gdyż czułem się po niej jak po glutenie. Może byłą źle przechowywana. Zjadłem ją w Kwietniu i pod koniec Maja, ale odstawiłem.

Cytat
cukier i jego wyroby
Cukru białego to od 2 lata nie jadam. Do koktajli dodawałem cukier trzcinowy od Grudnia do Kwietnia. I teraz po odstawieniu Miodu myślałem, żeby nim też słodzić koktajle lub słodkimi owocami jak radził Mistrz. Czy raczej cukru trzcinowego nie wdrażać?
A jeśli chodzi o wyroby to co masz na myśli?

Cytat
Jeśli kasze Ci nie podchodzą, to może ryże, czasami ziemniaki w małych ilościach
kasze gryczaną lubię, ale prażoną. Jak pisałem wyżej po tej nieprażonej czułem się bardzo źle.

Cytat
z warzyw może jeszcze jedz te blanszowane mrożonki, a dopiero, jak się pokażą te z gruntu nietoksyczne, to zacznij je wdrażać powoli.
Z mrożonek jadłem brokuły i kalafiora. Brokuły w miarę mi podchodziły, ale kalafior nie. Teraz zresztą również sprobowałem jeść kalafiora to czułem się po nim bardzo źle jak po kapuście, więc on raczej też odpada. Jak pisałem to praktycznie marchew tylko mi podchodzi(ale nie taka toksyczna). No i teraz sałata.

Jeśli chodzi o moję dietę to ostatnio jadłem tak jak napisałem w pierwszym poście.
Cytat
Śniadanie mieso+marchew Obiad:mieso+marchew+buraki+Kasza gryczana. Kolacja kasza gryczana+buraki.
Ale tak okopowe się już skończyły, a w młodej czułem chemie. Zresztą po buraku nigdy czułem się najlepiej tzn. rano zawsze miałem czerwoną luźny stolec,ale jak pisałem zrobiłem sobie takie badania kontrolne i wyszły niskie  Hemoglobina(14,0 g/dl) i choresterol(121 mg/dl), Hematokryt-HCT (39%), RBC(Liczba krwinek czerwonych) 4,66 M/uL  stąd też wdrozyłem buraka. Próbowałem zjeść kalafiora ale jak pisałem wyżej było po nim źle. Dzisiaj kupiłem marchew(zrobię kolejne podejście i zobaczę. Pani na targu mówiła, że kupują u niej matki dla dzieci z alergią. Jadłem od niej sałatę i była ok. Nie wiem czymś muszę równoważyć mięso...) i jem sałąte i planuje tak. Śniadanie mieso+marchew, obiad mieso+kasza+marchew+sałata, bądź też spróbuje rozdzielną dietę wcześniej kasza a na obiad mieso z marchewką i kolacja kasza z sałatą. Do kaszy dodaje sobie masło. No i koktajle z bananem i obranym jabłkiem i rozpocząłem kuracje koktajlem z jagodami. Dodawałem również ostatnio do koktajli skórkę po cytrynie i resztę soku wyciśniętego z cytryny. Zastanawiam się również czy nie spróbować galaretki z siemienia lnianego.

Aha no i jak pisałem zacząłem mieszankę ziołowa na drogi oddechowe. Piłem ją tydzień. I teraz po odstawieniu nadal czuję bóle w klatce piersiowej w okolicach serca, nad mostkiem w okolicach przełyku. Musiał się tam zacząć jakiś proces. Nie wiem czy do niej wracać, czy na razie poczekać.  Raczej planuje poczekać...
« Ostatnia zmiana: 02-07-2009, 14:00 wysłane przez Kld » Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #6 : 03-07-2009, 11:21 »

Jaką masz postać tego ZJD? Jeśli mieszaną, to po jakim czasie objawia się ta naprzemienność?
« Ostatnia zmiana: 27-11-2011, 23:34 wysłane przez Zibi » Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #7 : 03-07-2009, 14:54 »

Hm, raczej biegunkową. Choć jeśli chodzi o liczbę wyprożnień, to mam jeden obfity rano luźny. Patrzyłem na objawy postaci zaparciowej i zdarzały mi się uczucie niepełnego wypróżnienia, ale zaprać od czasu rozpoczęcia choroby nigdy nie miałem (tzn. były jak się nałykałem środków przeciwbiegunkowych). Tyle że u mnie w tej chwili to nie jest typowe Jelito drażliwe, jak wychodzę to prócz parcia na stolec, pojawia się również parcie na mocz czy mdłości (jak się zaczynała choroba to było tylko na stolec, ale kolejne antybiotyki i inne leki zniszczyły mi organizm i również inne narządy teraz reagują.)

Mam jeszcze takie pytanie. Czy odbijania, bóle brzucha wokoło lewego żebra (nie pod jak piszą w tych artykułach tylko wokoło) to też objawy ZJD? Raczej nie...muszę mieć również zniszczony żołądek, ponieważ mam również bóle głodowe i tak jakby mi ktoś trzymał żołądek w garści, no i to uczucie podczas jedzenia, gdy robi mi się strasznie gorąco w żołądku i rozchodzi na całe ciało, że cały jestem mokry.  


EDIT: Próbowałem jeść tą marchew o której pisałem, ze kupiłem, ale niestety uczula mnie. Tak więc czekam Zbyszku na Twoje porady. Czymś muszę równoważyć mieso. Czy np. pewnym rozwiązaniem  byłoby, żeby po zjedzeniu mięsa wypić koktajl w wersji z samymi zmielonymi nasionami(bo z owocem to chyba nie najlepsze połączenie z mięsem)?

I takie pytanie. Kiedy już będzie marchew(ew. buraki) z gruntu tak nie nawożone chemią (spod folii)? Dopiero jesienią?
« Ostatnia zmiana: 03-07-2009, 14:59 wysłane przez Kld » Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #8 : 03-07-2009, 23:56 »

Nic nie piszesz o potrawach na bazie jaj (w Twoim przypadku wskazane byłyby na miękko...). A ryby gotowane na parze?

Mimo wszystko spróbuj z blanszowanymi mrożonkami, dopokąd nie będzie nietoksycznych warzyw z gruntu. Zachowują one również ok. 50% swojej wartości odżywczej.

Pomidory niepodrobione powinny się pokazać po połowie lipca/początku sierpnia, które początkowo również powinieneś lekko sparzyć.

Pod lewym grzebieniem żebrowym może boleć trzustka, więc należałoby unikać w tym czasie surowizny.

Do koktajli używaj pyłku kwiatowego zamiast miodu. Być  może jesteś uczulony na kit pszczeli, ale niekoniecznie na pyłek kwiatowy.

Możesz się odkwaszać koktajlami na bazie jagód (chociaż raz dziennie, a pozostałe dwa na bazie arbuza. Nie musisz w tym samym czasie się odkwaszać, jeśli jesz posiłek a nie masz surowych warzyw, (do posiłków mięsnych dodawaj mrożonek, a odkwaszaj się koktajlami po upływie ok. 30-40 minut).
Ja jeszcze "jadę" na kiszonych ogórkach. Ponieważ te z beczki już się pokończyły, to jem te z woreczków, z lodówki, które są bez konserwantów, są hermetycznie zamknięte. Możesz jeść te warzywka ze szklarni, ale z pewnego źródła, żeby nie były z tej hodowli tzw. watowo-kropelkowej. A pomidory, to faktycznie oryginalne mogą być w terminie, jak pisałem wyżej...

W kaszy gryczanej mogła być jakaś trawa, która dała efekt uczulenia podobny do glutenu. Myślę, że jesteś w fazie chwilowego rozszczelnienia jelit i organizm może tak reagować, jakby nawrotem alergii, ale może to być ostatnia prosta w procesie dochodzenia do zdrowia.

Do wyników badań ustosunkuję się w niedzielę, bo na dwa dni muszę wyjechać.

Trzymaj się Druhu!
« Ostatnia zmiana: 27-11-2011, 18:42 wysłane przez Zibi » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #9 : 04-07-2009, 01:21 »

Cytat
Przestawienie zasypiam o 2 wstaje o 11-12.(stosuję melatoninę już 3 tydzień 10 mg, nieco pomaga bo zasypiam po godzinie…)
Radzę wstawać o 8-ej bez względu na niewyspanie. To jest przestawienie.
Cytat
Miesiąc temu zrobiłem sobie morfologie i wyszła mi bardzo niska Hemoglobina(14,0 g/dl) i choresterol(121 mg/dl), Hematokryt-HCT (39%), RBC(Liczba krwinek czerwonych) 4,66 M/uL
Nieprawda, jest w granicach normy dla mężczyzn.
Cytat
od stanów depresyjnych do euforii (zależy od fazy choroby, lepiej = euforia; gorzej= depresja - nigdy już nie wyzdrowieje itp.)
Można wpaść w depresję od takiego trybu życia. Ludzie pracują mimo kalectwa i różnych przeciwności, a Ty siedzisz w domu, patrzysz w sufit i targają Tobą różne emocje. Jak się boisz wychodzić z domu to ćwicz - rowerek, pompki, ćwiczenia relaksacyjne, weź przykład z kolegi Maciassa - kliknij na tytuł cytatu i zapoznaj się z wątkiem
I wygrałem smile
Do tego poczytaj inne wątki tego autora - wejdź w jego profil - o różnych rodzajach treningu.

Cytat
od Marca 2007 również zero suplementów
Chyba 2008, ale mniejsza o to.
Cytat
Czy myślicie państwo, że to może być refluks?
Tak, zdecydowanie.
Cytat
Z mięsa indyk czy cielęcina.
Także prawdopodobnie baranina .
Cytat
Z warzyw to tylko marchew, może sałata.
Nie sądzę, aby Ci szkodziła pietruszka czy seler. Warzywa korzeniowe możesz jeść do woli, pietruszka dobrze robi przy bólach prostaty. Nać zielona, szpinak, brokuły, to Ci nie powinno szkodzić, chyba żebyś miał pyłkowicę, to byłyby możliwe reakcje krzyżowe i wtedy należy unikać tych warzyw i owoców, po których są reakcje jak na pyłki. Od końca lipca powinny być warzywa z gruntu - rozmawialiśmy - trzeba się dowiedzieć od rolnika, nie od handlarza.
Cytat
Jaglana coś mi nie podchodzi..
Kaszę jaglaną wypłucz, wrzuć do wrzątku, odlej i ponownie wrzuć do świeżego wrzątku i wtedy gotuj do miękkości.
Cytat
Czy odbijania, bóle brzucha wokoło lewego żebra (nie pod jak piszą w tych artykułach tylko wokoło) to też objawy ZJD? Raczej nie...muszę mieć również zniszczony żołądek, ponieważ mam również bóle głodowe i tak jakby mi ktoś trzymał żołądek w garści, no i to uczucie podczas jedzenia, gdy robi mi się strasznie gorąco w żołądku i rozchodzi na całe ciało, że cały jestem mokry.
To mogą być objawy oczyszczania, a zarazem po części refluksu.
Cytat
Do kaszy dodaje sobie masło.
No dobrze, a już nie masz reakcji po maśle? Czy próbowałeś oleju lnianego tłoczonego na zimno, oliwy z oliwek, smalcu - jakie były reakcje? Może ze względu na ten refluks nie możesz jeść zbyt tłusto, jeśli jednak występuje w nadmiarze żółć, to tłuszcz trzeba jeść.
Cytat
Próbowałem jeść kapustę kiszoną ale było po niej fatalnie, po zwykłej także.
Teraz pojawiła się kapusta kiszona już tegoroczna, jeśli jest zbyt lekko jeszcze ukiszona, można ubić ją w szklanym słoiczku do 7/8 wysokości i dolać odrobinę solanki, jak na ogórki małosolne. Ogórki małosolne popróbuj jeść bez skóry, może wtedy się przyjmą. Spróbuj surówki z czerwonego buraka i ogórka małosolnego i koperku - może akurat; to samo do koktajlu.
W Twoim trudnym przypadku - na skutek toksemii (brak infekcji w dzieciństwie, potem leczenie antybiotykami, stąd nadżerki) i złego odżywiania mogło dojść do utrwalenia wielu alergii. Oczywiście mógłbyś się przebadać na różne przeciwciała i alergeny, ale częściowo już Ci je zbadali i te główne nietolerancje swoje znasz. Możliwe są przy alergii na pyłki reakcje krzyżowe, o których pisałam powyżej. Moim zdaniem jednak nie warto już robić badań, bo do przyszłego roku powinno być po wszystkim. Obecnie przeżywasz apogeum symptomów związanych z oczyszczaniem.
To samo jest z refluksem.

Może jeszcze Zibi po powrocie coś wypatrzy i doradzi od strony ruchowej i żywieniowej.

Ja pod wpływem naszej rozmowy postanowiłam przeanalizować Twój przypadek i według mnie Lacky ma rację w 100%. Myślę, że czeka Cię jeszcze ten rok trochę niespokojny, ale jeśli mnie posłuchasz i uregulujesz sen, zaczniesz się ruszać - przezwyciężysz marazm i wdrożysz treningi, z czasem zaczniesz wychodzić, to będzie coraz lepiej. Podobnie ma Laokoon. Ten okres - 1,5 roku oczyszczania - jest najtrudniejszy. Dla mnie także był - do 3,5 roku, ale u mnie było prawie 50 lat antybiotykoterapii kilka razy do roku, więc doszły stawy. A biegunki zaczęły się przed egzaminami (lata 70.) i towarzyszyły mi do ub. roku. Ile ja sklepów odwiedziłam w mieście od strony zaplecza. Ale nigdy się nie wycofałam, widocznie za bardzo kocham życie, towarzystwo, spacery, wycieczki, podróże. Ty się tego wszystkiego pozbawiłeś. Ale to jest zła droga. Obudź się!
« Ostatnia zmiana: 04-07-2009, 11:51 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #10 : 04-07-2009, 10:02 »

Jeszcze jedno, Kamilu.
Cytat
2008 rok- Aparat Mora: Pasożyty: tęgoryjec dwunastniczy, motylica wątrobowa, motylica buski, ameby-mix, tasiemiec mix, rzesistek, bąblowiec, filarioza, węgorek jelitowy, lamblie, glista ludzka, owsik ludzki, toksoplazmoza Bakterie: Gronkowiec Złocisty, Paciorkowiec.
Do tego wykryto: Borelioze.(Nigdy nie robiłem badań laboratoryjnych w tym kierunku.)
Alergie: Gluten, Papierosy, histamina, lateks, mleko, cukier,biały
Czy oprócz badania były jakieś serie odczulań? Moja odpowiedź czy porada zależy od Twojej.
Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #11 : 04-07-2009, 13:44 »

Cytat
Nic nie piszesz o potrawach na bazie jaj, ( w Twoim przypadku wskazane byłyby na miękko...);a ryby gotowane na parze?
Jaja próbowałem również na miękko, strasznie mi się odbijały.

Cytat
a ryby gotowane na parze?
Jadałem ryby duszone. Również nie najlepiej się po nich czułem.

Cytat
Mimo wszystko spróbuj z blanszowanymi mrożonkami, dopokąd nie będzie nietoksycznych warzyw z gruntu. Zachowują one również ok. 50% swojej wartości odżywczej.
Tak tylko co z tych mrożonek? Brokuły?

Cytat
Pod lewym grzebieniem żebrowym może boleć trzustka, więc należałoby unikać w tym czasie surowizny.
Ból jest wokół calego lewego zebra(z tyłu również), z tym że raczej wyżej na wysokości mostka czy żołądka.

Cytat
Do koktajli używaj pyłku kwiatowego zamiast miodu; być  może jesteś uczulony na kit pszczeli, ale niekoniecznie na pyłek kwiatowy.
W kwietniu posmarowałem sobie obie ręcę maścią na bóle kręgosłupa(oczywiście przepisu Lacky'ego) i pojawiła mi się jedna krostka. Nie wiem czy to uczulenie, w każdym bądź razie piłem PMO od sierpnia 2008 do Kwietnia 2009 i tak jakby mi pomagało w usuwaniu toksyn czy działało przeciwbakteryjnie. Bo np. z tych uchem jak odstawiłem na 2 tyg. PMO to się zatykało, a po wznowieniu PMO się odtykało, a nie zmieniałem odżywania(wtedy jadłem gluten confused). Również podczas picia PMO byłem spokojniejszy a po jego odstawieniu stawałem się nerwowy itd i po wznowieniu po kilku dniach ponownie było lepiej.

Cytat
Pomidory niepodrobione powinny się pokazać po połowie lipca/początku sierpnia, które początkowo również powinieneś lekko sparzyć.
Tak tylko, że w diecie prozdrowotnej wprowadza się pomidory w trzecim etapie, a ja jestem w drugim(wykonywałem test buraczkowy gdzieś 2 miesiące temu i dał wynik pozytywny). To proszę mi powiedzieć czy mogę spróbować jeść czy skoro test nie wyszedł dobrze wstrzymać się? 

Cytat
(chociaż raz dziennie, a pozostałe dwa na bazie arbuza.
Tutaj sytuacja j/w. W diecie prozdrowotnej wprowadza się arbuzy dopiero w trzecim etapie(nie chcę wychodzić na mądrale który wie lepiej od państwa. Nawet bym nie śmiał. Tylko chciałbym po prostu ustalić  żeby potem nie było nie porozumień.)

Cytat
Chyba 2008, ale mniejsza o to.
Tak oczywiście chodziło o 2008.

Cytat
Radzę wstawać o 8-ej bez względu na niewyspanie. To jest przestawienie.
No tak, tylko jak zasypiam powiedzmy o trzeciej to ciężko jest i wówczas tylko 3 godziny snu, to organizm nie zdąży wypocząć. No ale spróbuję.

Cytat
Nie sądzę, aby Ci szkodziła pietruszka czy seler. Warzywa korzeniowe możesz jeść do woli, pietruszka dobrze robi przy bólach prostaty. Nać zielona, szpinak, brokuły, to Ci nie powinno szkodzić, chyba żebyś miał pyłkowicę, to byłyby możliwe reakcje krzyżowe i wtedy należy unikać tych warzyw i owoców, po których są reakcje jak na pyłki.
Pietruszki nie próbowałem po selerze czułem się nie najlepiej. Brokuły w miarę tolerowałem także spróbuje je ponownie wdrożyć z mrożonek.
Cytat
Oczywiście mógłbyś się przebadać na różne przeciwciała i alergeny, ale częściowo już Ci je zbadali i te główne nietolerancje swoje znasz. Możliwe są przy alergii na pyłki reakcje krzyżowe, o których pisałam powyżej. Moim zdaniem jednak nie warto już robić badań, bo do przyszłego roku powinno być po wszystkim. Obecnie przeżywasz apogeum symptomów związanych z oczyszczaniem.
No tak zapomniałem o tym wspomnieć. Wykonywałem testy alergiczne(na ręce kłuli, chyba to się nazywa wziewne) w 2007 roku i wyszło tylko uczulenie na pyłki bylicy.

Cytat
No dobrze, a już nie masz reakcji po maśle? Czy próbowałeś oleju lnianego tłoczonego na zimno, oliwy z oliwek, smalcu - jakie były reakcje? Może ze względu na ten refluks nie możesz jeść zbyt tłusto, jeśli jednak występuje w nadmiarze żółć, to tłuszcz trzeba jeść.
Teraz kupuje masło z tych droższych, wcześniej kupowałem z tych tańszych. Mam reakcje z tym gorącem. Gorąco w żółądku mi się robi idzie w góre w stronę przełyku, i rozchodzi na cały ciało, tak że jestem cały mokry. Jak nie dodawałem masła do kaszy to ta reakcja była mniejsza. Po słoninie było podobnie jak po maśle. Oliwe z oliwek dodawałem sporo do surówek ok. 3-5 łyżek dziennie. I były momenty, że czułem że nie bardzo to trawi. Myślałem, żeby wprowadzić ten lek polecany przez Mistrza Intracum Abrotani, ale nie znalazłem w żadnej aptece. Wycofane ze sprzedaży. Oleju lnianego nie próbowałem. Ale tak jak pisałem jak odstawiałem całkiem te tłuszcze to organizm sam się ich domagał, straszna ochota na nie przychodziła. Więc bylem całkiem skołowany czy je jeść czy nie jeść.
 
Cytat
Teraz pojawiła się kapusta kiszona już tegoroczna, jeśli jest zbyt lekko jeszcze ukiszona, można ubić ją w szklanym słoiczku do 7/8 wysokości i dolać odrobinę solanki, jak na ogórki małosolne.
Po kiszonkach było bardzo bardzo źle. Najgorzej. Więc czy mimo wszystko je próbować?

Cytat
Czy oprócz badania były jakieś serie odczulań? Moja odpowiedź czy porada zależy od Twojej.
Były robione jakaś regeneracja(czy degeneracja) narządów. Chyba to nie są odczulenia, ale nie znam się na tym Smutny


Spróbowałem dzisiaj zjeść pokrzywy. Sparzyłem spróbowałem jeść łodygi, ale mnie poparzyły to zjadłem same listki, do mięsa. Ale nie smakowało to najlepiej i również nie najlepiej się czuje po tym.

Pojawiło się ponowne ta wydzielina plucie, wiec wdrozyłem po trzech dniach przerwy mieszankę na drogi oddechowe(piję ją od 22 czerwca). Czuje się po niej lepiej, pomaga mi na żołądek na układ moczowy jak i na psychikę(tzn. jest tak że po wypiciu przez jakiś okres jestem niespokojny pojawiaja się dziwne myśli ale potem jest już zdecydowanie lepiej, znacznie poprawia mi się humor) . Ale są też skutki oczyszczania ból płuc jak i również w okolicach karku taki gorąc, wzmożona potliwość. Pojawiły się rekacje skórne. Na lewej ręce w zgięcia łokcia pojawiło się krosta która strasznie swędzi, a na prawej ręce na dłoni.  No ale teraz jak coś mi zaszkodzi to reakcja jest znacznie mocniejsza. Wcześniej było tak, że dopiero po jakimiś czasie czulem oho w tym coś było nie tak. Pojawiały się bole, zatykało ucho. A teraz od razu organizm reaguje np. po zjedzeniu tej marchwi od razu rozdrażnienie, lęk, bóle w klatce piersiowej, potliwość.  Tłumaczę to sobie tym, że odsłania również ona nadżerki i stąd ta natychmiastowa reakcja organizmu. Chciałbym kontynuować kurację, ale te reakcje czasami są mocne więc nie wiem czy mi sie uda.


Znowu się opisałem. Największym teraz utrudnieniem jest dieta. Spróbuje wdrożyć z mrożonek brokuły, ale co jeszcze. No i szczególnie co z tymi arbuzami i pomidorami, czy mimo, pozytywnego wyniku testu buraczkowego je wprowadzać czy się wstrzymać. Jeśli chodzi o koktajl to obecnie pijam jeden z jagodami i dwa z bananem, do którego dodaje również sok z cytryny(zostający po MO. Dodawałem również skórki po cytrynie, ale nie umiałem ustalić czy mi szkodzą czy nie, więc na razie odstawiłem). Serdecznie dziękuje za zainteresowanie tematem i z niecierpliwością czekam na dalsze porady.

Pozdrawiam
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #12 : 04-07-2009, 17:30 »

Cytat
Ból jest wokół calego lewego zebra(z tyłu również), z tym że raczej wyżej na wysokości mostka czy żołądka.
Problemy z żołądkiem i dwunastnicą raczej, niż z trzustką - może to ten refluks żółciowy.
Cytat
tak jak pisałem jak odstawiałem całkiem te tłuszcze to organizm sam się ich domagał, straszna ochota na nie przychodziła. Więc bylem całkiem skołowany czy je jeść czy nie jeść.
Jeść, to żółć woła o tłuszcz. Ale 2 łyżki, a nie 5.
Cytat
Tak tylko co z tych mrożonek? Brokuły?
Tak, są także warzywa korzeniowe w paskach, warzywa na zupę jarzynową, barszcz - zależy co jest w Twoich sklepach.

Cytat
No i szczególnie co z tymi arbuzami i pomidorami, czy mimo, pozytywnego wyniku testu buraczkowego je wprowadzać czy się wstrzymać.
Oczywiście wstrzymać się.
Cytat
Dodawałem również skórki po cytrynie
Jakie skórki?! Pozostałość po wyciśnięciu cytryny - bez skórki (i pestek). Wyciskasz tyle, ile trzeba do MO, a resztę skrawasz do koktajlu.

Cytat
Cytat
Czy oprócz badania były jakieś serie odczulań? Moja odpowiedź czy porada zależy od Twojej.
Były robione jakaś regeneracja (czy degeneracja) narządów. Chyba to nie są odczulenia, ale nie znam się na tym
Degeneracja, no, ładnie ! http://pl.wikipedia.org/wiki/Degeneracja

Wiesz, jeśli miałeś jakieś komputerowe odczulania / tępienie pasożytów / regeneracja narządów (co za durnota - jak ludziska możecie w takie brednie wierzyć!), czy to na Mora czy inne, to odporność mogła Ci się rozregulować i stąd te alergie.
 
Rozmawialiśmy o tym z Mistrzem i od razu to powiedział. Nie wolno igrać z naturą, nie wolno ogłupiać systemu odpornościowego.
O uczuleniach tutaj
Podobnie jest z usuwaniem pasożytów za pomocą fal elektromagnetycznych. Pasożyty nie są zainteresowane ujawnianiem nam swojej obecności i wydzielają substancje hamujące wykrywanie przeciwciał.

Po usunięciu pasożytów wydzielających substancje hamujące wydzielanie immunoglobulin IgE, odpowiedzialnych za uwalnianie histaminy nasilają się reakcje uczuleniowe. 
Czyli osiągnięty zostaje efekt całkiem odwrotny od zamierzonego, a system odpornościowy jest dezinformowany.

Nie jest to oczywiście jeszcze jakiś wyrok. Może być jednak przyczyną takich dziwnych sygnałów wysyłanych przez organizm i nagle coś, co de facto wcale Ci nie szkodzi, wydaje się wywoływać reakcję - alert histaminowy, a Ty czujesz się źle.
Dlatego potrzebujesz cierpliwości, więcej siły charakteru aby się od razu nie załamywać i czegoś, co Cię odciągnie od czarnych myśli, a pozwoli wzmocnić ciało i ducha w inny sposób na przykład przez umiarkowaną, ale satysfakcjonującą aktywność fizyczną, kąpiele (instrukcje Lacky'ego i post Laokoona http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=7036.msg71208#new ), spacery. Gdyby dałoby radę, abyś sobie sprawił psa na początek...
Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #13 : 04-07-2009, 22:35 »

Cytat
są także warzywa korzeniowe w paskach, warzywa na zupę jarzynową, barszcz - zależy co jest w Twoich sklepach.
No tak tylko, że mrożonki się albo wrzuca na parę albo gotuje. A gotowaną marchew wprowadzamy dopiero w trzecim etapie, także tutaj jest kolejny problem.

Cytat
Jeść, to żółć woła o tłuszcz. Ale 2 łyżki, a nie 5.
Tzn. bardziej wołało o Masło. A jeśli chodzi o te łyżki to po prostu do marchewki do śniadania i obiadu dodawałem po 2 łyżki. Nie wiem jak z tym refluksem. Jak pisałem pomyliło mi się i w gastrologii wyszło duże ilości soku zabarwione żółcią. Tyle, ze to było 4 lata temu, a od tego czasu zrobiłem sporo by zepsuć swój organizm confused

Cytat
Jakie skórki?! Pozostałość po wyciśnięciu cytryny - bez skórki (i pestek). Wyciskasz tyle, ile trzeba do MO, a resztę skrawasz do koktajlu.
Tzn. oczywiście obierałem z zółtej skórki, potem wyciskałem i to co wyciśnięte zostało dodawałem do koktajli i sok.

Cytat
Wiesz, jeśli miałeś jakieś komputerowe odczulania / tępienie pasożytów / regeneracja narządów (co za durnota - jak ludziska możecie w takie brednie wierzyć!), czy to na Mora czy inne, to odporność mogła Ci się rozregulować i stąd te alergie.
Wiem o tym doskonale i strasznie tego żałuje. I jeszcze na dodatek tam było majstrowane w układzie nerwowym Smutny confused Nie dość, że straciłem mnóstwo pieniędzy to jeszcze zdrowie... Jak się jest głupim to się musi płacić za to i ja właśnie to robię.

Cytat
Czyli osiągnięty zostaje efekt całkiem odwrotny od zamierzonego, a system odpornościowy jest dezinformowany.

Nie jest to oczywiście jeszcze jakiś wyrok. Może być jednak przyczyną takich dziwnych sygnałów wysyłanych przez organizm i nagle coś, co de facto wcale Ci nie szkodzi, wydaje się wywoływać reakcję - alert histaminowy, a Ty czujesz się źle.
Przez cały okres tych zabiegów piłem MO no i to było rok temu. Ale widocznie to jeszcze musi potrwać.

Cytat
Dlatego potrzebujesz cierpliwości, więcej siły charakteru aby się od razu nie załamywać i czegoś, co Cię odciągnie od czarnych myśli, a pozwoli wzmocnić ciało i ducha w inny sposób na przykład przez umiarkowaną, ale satysfakcjonującą aktywność fizyczną, kąpiele (instrukcje Lacky'ego i post Laokoona http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=7036.msg71208#new ), spacery. Gdyby dałoby radę, abyś sobie sprawił psa na początek...
Nie ma jak psa gdyż mam kota od ponad 10 lat... Spacerów, tak ostatnio bardzo dużo spaceruje, gdzieś 2 h dziennie. Jeśli chodzi o kąpiele to na razie odczuwam reakcje po mieszance ziołowej na drogi oddechowe to nie wiem czy rozpoczynać kolejną formę oczyszczania?

Mam jeszcze parę pytań:
 Od trzech miesięcy kąpie się codziennie w oleju z pestek winogron. Chciałbym się upewnić czy taka codzienna kąpiel w oleju jest prawidłowa?

Drugie pytanie o bioenergoterapie. Czy bioenergoterapia mogła by wspomóc mój organizm w dochodzeniu do zdrowia?  Mistrz pisał
Cytat
Bioenergoterapia to oddziaływanie jednego organizmu na drugi, więc nie można uznać, że jest to działanie wyłącznie objawowe. W chorym organizmie tworzą się strefy zadrażnień – nadpola albo podpola energetyczne, czyli zamknięte strefy energetyczne, w których albo brakuje bioenergii, albo jest jej nadmiar, co uniemożliwia swobodne krążenie energii, zwane harmonią energetyczną. Doświadczony bioenergoterapeuta może w serii zabiegów, trwających kilkadziesiąt minut, usunąć owe strefy zadrażnień i tym sposobem przywrócić harmonię energetyczną, czym w zasadniczy sposób wspomaga organizm w procesie zdrowienia.
Tylko pytanie jest takie czy niedoświadczony bioenergoterapeuta może zaszkodzić? Np. zablokować oczyszczanie?

No i odnośnie diety. Dzisiaj zjadłem brokuły i w miarę się przyjęły.
Śniadanie: Mieso+Brokuły,
Po śniadaniu mieszanka na drogi oddechowe następnie jedno jabłko obrane ze skórki. Poźniej dwa koktajle: jeden:( banan+resztki po MO),a drugi z Jagodami.
Obiad mieso+kasza gryczana(masło)+ brokuły+sałata. Jako, że na razie nie mam surówki to po prostu wypije 2 łyżki oliwy. Po obiedzie mieszanka na drogi oddechowe, później koktajl (banan+resztki z MO), przed kolacja mieszanka,  Kolacja kasza(masło)+sałata.  Czy w miarę może być?

Będę się dowiadywał o tą surową marchew.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję wszystkim za zainteresowanie moim przypadkiem
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #14 : 05-07-2009, 08:03 »

Cytat
Czy w miarę może być?
Według mnie prawidłowo.
Cytat
No tak tylko, że mrożonki się albo wrzuca na parę albo gotuje. A gotowaną marchew wprowadzamy dopiero w trzecim etapie, także tutaj jest kolejny problem.
No tak, ja się odniosłam do całości, ale przecież koordynujesz sobie sam, w drugim etapie możesz ugotować mieszankę w całości, zużyć wywar a do zjedzenia wybrać te składniki, które możesz jeść.
Cytat
Spacerów, tak ostatnio bardzo dużo spaceruje, gdzieś 2 h dziennie.
To pocieszające, masz także świadomość tego, co dzieje się w Twoim organizmie. W Twoim wypadku potwierdza się, że aby było lepiej, musi być gorzej.
Cytat
Jeśli chodzi o kąpiele to na razie odczuwam reakcje po mieszance ziołowej na drogi oddechowe to nie wiem czy rozpoczynać kolejną formę oczyszczania?
Tego nikt nie wie, jednak ta forma oczyszczania nie polega na wprowadzaniu niczego do wewnątrz, jest to działanie zewnętrzne i dlatego wydaje mi się, że możesz, a pora roku temu sprzyja.
Cytat
Chciałbym się upewnić czy taka codzienna kąpiel w oleju jest prawidłowa?
Fajny skrót myślowy - kąpiel w oleju. Dla kondycji skóry to lepsze od prysznica, byle woda nie była zbyt gorąca (zdaje się, około 38st).

Cytat
Mam jeszcze parę pytań:
 Od trzech miesięcy kąpie się codziennie w oleju z pestek winogron. Chciałbym się upewnić czy taka codzienna kąpiel w oleju jest prawidłowa?

Drugie pytanie o bioenergoterapie. Czy bioenergoterapia mogła by wspomóc mój organizm w dochodzeniu do zdrowia?  Mistrz pisał (...) Tylko pytanie jest takie czy niedoświadczony bioenergoterapeuta może zaszkodzić? Np. zablokować oczyszczanie?
 

Co do kąpieli z dodatkiem oleju, to nie mają one jakichś właściwości leczniczych. Dodatek oleju ma na celu zniwelowanie negatywnego wpływu wody na skórę podczas kąpieli. Wyjątek stanowi tutaj dodawanie oleju sojowego w przypadku łuszczycy i innych chorób skórnych, ale nie zalecałbym to jako kurację, a jedynie jako dodatek do kąpieli.

Niedoświadczony bioenergoterapeuta może zatkać którą z mniejszych czakr, zawłaszcza czakrę gardłową, więc może zaszkodzić.

Z tymi kąpielami chodzi o to, że Mistrz nigdy nie zalecał codziennej kąpieli w wodzie z olejem, gdyż nie ma takiej potrzeby (nie jest to kuracja, jak Mistrz napisał). Olej ma zniwelować niekorzystny wpływ wody/ częstego mycia, które niejednokrotnie jest koniecznością, na skórę. Jeśli więc masz jakiś powód, aby kąpać się codziennie, to możesz to robić z tym dodatkiem, a jeśli nie, to wystarczy 2 może 3 razy w tygodniu.
Jeszcze czymś innym jest dodanie do kąpieli soli (nawet pół kilograma) dla lepszego uwolnienia toksyn wydzielających się przez ten największy organ ludzkiego ciała.
« Ostatnia zmiana: 05-07-2009, 18:04 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Lacky
« Odpowiedz #15 : 05-07-2009, 22:03 »

Spróbuj zacząć kąpiele od takich zabiegów.

http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=7036.msg71309#msg71309
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #16 : 06-07-2009, 08:14 »

 Jeśli nie tolerujesz jaj kurzych, to spróbuj przepiórczych. Dochodzenie do zdrowia z udziałem tego życiodajnego pokarmu może być ułatwione.
     Większość osób, którym polecałem taką zamianę twierdziła, iż na przepiórcze jajka nie mieli reakcji alergicznych. Nie wiem na ile było to wytworzenie przeze mnie u chorego tzw. aury placebowej a na ile faktycznie jajka przepiórcze były bardziej/całkowicie tolerowane przez organizm...
     Skoro do Twojej świadomości dotrze informacja, że może na niektórych zadziałać tzw. efekt placebo i przeprowadzisz taki eksperyment na sobie a będziesz miał pozytywne efekty, to może oznaczać, że w Twoim przypadku jajka przepiórcze mniej alergizują niż jajka kurze.
     Z Twoich objawów wynika, że to może być refluks dwunastniczo-żołądkowy, ale podobnie uważam, jak Grażyna i Lacky, że powinieneś podjąć środki zaradcze w kierunku poprawy swojego podłoża psychicznego poprzez odpowiednią relaksację (może to być jakaś umiarkowana forma aktywności fizycznej, najlepiej na łonie natury) oraz usuwanie toksyn poprzez kąpiele solankowe oraz polewania wodą wg pomysłu Lackyego. Ja - po takich zabiegach czuję się lepiej psychicznie i łatwiej mi jest opanować stres. Czuję też, że moje kłopoty gastryczne, a konkretnie refluksowe też się wyciszyły - kiedy stałem się spokojniejszy.
« Ostatnia zmiana: 27-11-2011, 18:36 wysłane przez Zibi » Zapisane
Kld
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 31
MO: 1.12.2007
Wiadomości: 187

« Odpowiedz #17 : 06-07-2009, 17:51 »

Cytat
Z tymi kąpielami chodzi o to, że Mistrz nigdy nie zalecał codziennej kąpieli w wodzie z olejem, gdyż nie ma takiej potrzeby (nie jest to kuracja, jak Mistrz napisał). Olej ma zniwelować niekorzystny wpływ wody/ częstego mycia, które niejednokrotnie jest koniecznością, na skórę. Jeśli więc masz jakiś powód, aby kąpać się codziennie, to możesz to robić z tym dodatkiem, a jeśli nie, to wystarczy 2 może 3 razy w tygodniu.
Kąpie się codziennie gdyż jest to dla mnie świetny rodzaj relaksu. Od małego uwielbiałem się chlupać w wodzie. Tyle, ze jak nie używałem mydła(w samej wodzie) to czułem się taki brudny, a od kiedy dodaje oleju czuje, że się taki fajny czyściutki. Skóra jest taka nawliżona. Więc jeśli nie ma takiej potrzeby, ale również nie ma przeciwwskazań to wolałbym tych codziennych kąpieli z olejem nie wykluczać? Ale dostosuje się do zaleceń.

Cytat
Jeśli nie tolerujesz jaj kurzych, to spróbuj przepiórczych.
Zapytam osoby od której miałem kurze, a czy przepiórcze też można dostać na targu? Nigdy nie pytałem, więc nie wiem.

Przeszedłem na te brokuły i po nich również czułem się bardzo źle. Cały dzień czułem ich posmak, a w związku z nim miałem mdłości. Wydaje mi się, że do tych mrożonek jak pisałaś Grażyno dodają jakieś dodatki stąd taka reakcja. Dzwoniłem do sklepu ze "zdrową" żywnością i mają buraki, a marchew mają mieć w środę(wiem jakie zdanie macie państwo o tych sklepach stąd też dałem cudzysłów, ale kupowałem tam kiedyś marchew i była w miarę ok...) tak więc spróbuje teraz przejść na buraki, bo na te mrożone brokuły aż patrzeć nie mogę. Jak pisałem czułem się po nich tragicznie, dzisiaj normalnie nie mogłem się uspokoić, nawet spacer nie dawał efektów. Naszła mnie straszna ochota na cukier, zjadłem jabłko, ale dalej była, więc posłodziłem koktajl cukrem trzcinowym i się dopiero uspokoiłem. Tak więc musiał być jakiś spadek. Zresztą te koktajle mimo, że z bananem to średnio mi smakowały bez słodzenia więc zacznę to robić albo cukrem trzcinowym albo suszonymi owocami, tylko czy na te moje dolegliwości mogę sobie pozwolić na suszone figi, daktyle bądź rodzynki?(i czy takie z bakallandu są ok?)
Aha i wyczytałem, że w tym refluksie dwunastniczo-żolądkowym nie wskazane są owoce cytrusowe, wiec czy dodawać resztki z MO do koktajlu?(wydaje mi się, że gdy je dodaje czuje się nieco lepiej. Tłumacze to sobie tym, że tam jest dużo witaminy C która neutralizuje(nie wiem czy to dobre słowo)toksyny)

No i kończąc pytanie o te kąpiele. Spróbuje to co radzi Lacky(chodź nie ukrywam, że obawiam się o reakcje? Jakie mogą się pojawić? czy tylko ból np. głowy czy coś więcej?). I czy jednocześnie zacząć stosować kąpiele z solą(jodowaną czy kamienna? wydaje mi się, ze kammiena ale chcę się upewnić)? Bo nie wiem czy nie będzie tego zbyt dużo, najpierw kąpiel w soli, a po wyjściu polewanie wodą, czy nie wywołam zbyt dużego oczyszczania?
Zapisane
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.510

« Odpowiedz #18 : 06-07-2009, 17:56 »

No i kończąc pytanie o te kąpiele. Spróbuje to co radzi Lacky(chodź nie ukrywam, że obawiam się o reakcje? Jakie mogą się pojawić? czy tylko ból np. głowy czy coś więcej?). I czy jednocześnie zacząć stosować kąpiele z solą(jodowaną czy kamienna? wydaje mi się, ze kammiena ale chcę się upewnić)? Bo nie wiem czy nie będzie tego zbyt dużo, najpierw kąpiel w soli, a po wyjściu polewanie wodą, czy nie wywołam zbyt dużego oczyszczania?

Spróbuj, nic ci będzie od jednego razu. Zaobserwujesz co się będzie działo. Poza tym jeżeli codziennie się kąpiesz to i tak działasz na organizm. A zimne polewanie po ciepłej kąpieli jest wręcz wskazane. Normuje krążenie i przez to dobrze wpływa równowagę i zdrowie. Jeżeli chodzi o toksyny to również rozpuszcza je ale w zależności jak długo będziesz polewać dane miejsce. Dlatego raczej krótkie polewanie nie powinno dać silnych objawów oczyszczania. A systematycznie wykonywane pomaga oczyszczać organizm. Poza tym oczywiście możesz polewaniami rozpuszczać złogi i powodować większą podaż toksyn, ale to już zależne jest od twoje go stanu. Jeżeli jest poważny to najpierw trzeba zacząć od wzmocnienia organizmu, od ciepłych okładów.
« Ostatnia zmiana: 06-07-2009, 17:58 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #19 : 06-07-2009, 18:56 »

Cytat
Więc jeśli nie ma takiej potrzeby, ale również nie ma przeciwwskazań to wolałbym tych codziennych kąpieli z olejem nie wykluczać?
Nie ma. Nie wykluczaj. 1-2 x w tygodniu dodaj soli, tak do pół kg.
Cytat
kasze gryczaną lubię, ale prażoną. Jak pisałem wyżej po tej nieprażonej czułem się bardzo źle.
Zastanawiam się, jak to możliwe. Może Ci się kasza gryczana przejadła, spróbuj jaglanej, kukurydzianej, także ryżu, ziemniaków, jak radzi Zibi.
Cytat
wiem jakie zdanie macie państwo o tych sklepach
To nie ma znaczenia, skoro tam możesz kupić to, czego szukasz.
Cytat
czy na te moje dolegliwości mogę sobie pozwolić na suszone figi, daktyle bądź rodzynki?(i czy takie z bakallandu są ok?)
Możesz, a jakie mogą być, to trudno powiedzieć. Cukier trzcinowy nierafinowany też (miodu raczej powinieneś unikać przez najbliższe kilka lat)
Cytat
czy dodawać resztki z MO do koktajlu?(wydaje mi się, że gdy je dodaje czuje się nieco lepiej.
Twoje odczucie jest decydujące.

Wiesz, myślę, że i tak prawie po wszystkim się czujesz źle, więc zwyczajnie przestań się tym przejmować i jedz, na co Ci przyjdzie ochota, przyjemność też się liczy. Jak się źle poczujesz, to trudno, i tak Cię to czeka. Więc jakoś to sobie wypośrodkuj. Musisz to przetrwać. Z czasem będzie lepiej.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 12   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!