Niemedyczne forum zdrowia
02-02-2023, 13:09 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Silne duszności - jak sobie poradzić  (Przeczytany 76206 razy)
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« : 03-10-2009, 16:48 »

Musiałam jechać dzisiaj z synkiem do konowała, ponieważ dostał bardzo silnych duszności. Od kilku dni miał kaszel suchy, wczoraj wieczorem i w nocy nasilił się, podawałam prawoślaz i syrop z cebuli, nie pomogło, nad ranem już mocno świszczał, w ciągu dnia nie było lepiej mimo inhalacji z Berodualu. Po południu ostry skurcz oskrzeli, jeden świst, bezradni pojechaliśmy do konowała bo mały się dusił, lekarka dała zastrzyk( steryd), powiedziała, że jak mu po tym nie przejdzie to do szpitala...oczywiście lekarze uwielbiają straszyć szpitalem ale sytuacja naprawę nie jest wesoła, mały z trudem oddycha, ja nie wiem co mam robić...taką silną duszność miał w sanatorium, potem się uspokoiło, myślałam, że mu to przeszło a teraz taki atak, jak sobie z tym poradzić?... myśl o szpitalu mnie przeraża Smutny
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Rysiek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 31-05-2008
Skąd: Stąd
Wiadomości: 1.810

« Odpowiedz #1 : 03-10-2009, 17:07 »

Odstaw wszystko poza sterydem - w tej chwili należy pozostać przy jednym. Zbyt wiele zostało zastosowane. Prawoślaz podajesz tylko przy suchym, szczekającym kaszlu, syrop z cebuli zablokował wydalanie śluzu. Najgorsze postępowanie jest wielotorowe, gdyż często działanie się znosi. Oprócz sterydu można nawilżać powietrze.
« Ostatnia zmiana: 03-10-2009, 17:18 wysłane przez Rysiek » Zapisane

Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #2 : 03-10-2009, 17:19 »

Cały czas trzymałam się prawoślazu, kiedy jednak widziałam, że nie skutkuje dzisiaj ok 14.00 podałam syrop z cebuli, kiedyś to pomogło odblokować suchy kaszel, pierwsze syłuszę, że syrop z cebuli blokuje wydalanie śluzu, jeszcze sprawdzę ale jest on podawany na kaszel suchy(ale teraz pewna nie jestem). Steryd został podany ok 17.00 następna dawka dopiero jutro rano ma być podana a mały z trudem oddycha...
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Rysiek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 31-05-2008
Skąd: Stąd
Wiadomości: 1.810

« Odpowiedz #3 : 03-10-2009, 17:40 »

Napisz jak postępowały objawy i kiedy zaczęłaś podawać poszczególnne specyfiki. Podaj przedziały czasowe wtedy wyjdzie czy dobrze zastosowałaś specyfiki.
Zapisane

Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #4 : 03-10-2009, 18:00 »

Od kilku dni stosowałam prawoślaz, dzisiaj w nocy również i przez cały dzień, malutkimi łyczkami, po dwa/trzy łyki.
Od ok 3.00 w nocy zaczęły się duszności, nad ranem zastosowałam inhalację z Berodualu, lepiej było na dwie godziny, potem gorzej.
Syrop z cebuli podałam po południu, było bez zmian.
Ok 17.00 był konował i steryd.
Tak w skrócie.
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Rysiek
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 31-05-2008
Skąd: Stąd
Wiadomości: 1.810

« Odpowiedz #5 : 03-10-2009, 18:08 »

Cytat
Steryd został podany ok 17.00 następna dawka dopiero jutro rano ma być podana a mały z trudem oddycha...
Postępowałaś właściwie. Obecnie pozostaje intensywne nawilżanie powietrza, np. nagrzej duży garnek wody, możesz tam wsypać prawoślaz, niech to paruje.
Zapisane

Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #6 : 03-10-2009, 18:59 »

Ok, dzięki. Nawilżam powietrze, niestety oddech jest płytki.
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Edyta_dkm
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2008
Skąd: świętokrzyskie
Wiadomości: 53

« Odpowiedz #7 : 03-10-2009, 23:49 »


Krótko napiszę o moim średniaku (dzięki konowałom kaszel astmatyczny, krtaniowy,suchy), u którego trzy tygodnie temu nastąpiła 4 ale tym razem już lżejsza duszność, z którą poradziłam sobie już bez sterydu. Też dałam na początek sól +Berodual (2 kropelki a później 5, jednak bez efektu), dziecko całą noc miało świszczący oddech, rano poleciałam do apteki po Salbutamol (na rozszerzenie oskrzeli, tyle, że w syropie- nie wiem, ale mam wrażenie, że jak jest mnóstwo śluzu to Berodual nie działa), tego syropu dałam tylko dwa razy po pół łyżeczki, jak już ten oddech się uspokoił, kaszel zaczął się po południu robić mokry to syrop odstawiłam i dawałam inhalacje sól + 2 kropelki berodualu, ze 3 razy zrobiłam też inhalacje solą do noska, żeby nos trochę odblokować. Oczywiście przez ponad tydzień schodziło dużo ropnej wydzieliny + mokry kaszel.
Najgorsza dla mnie była pierwsza duszność u dziecka, mały oddychał bardzo płytko, tak brzuszkiem, dostał wtedy steryd w tabletkach, pamiętam, że dzieliłam ją na 4 i dostawał 1/4 rano i na wieczór, po 24 do 36 godzin gdzieś ta ciężka duszność ustąpiła, wtedy miałam przejść na steryd w inhalacji Pulmicort, też dostał go ze 3 razy i odstawiłam inhalacje.
Z dziecka jeszcze nigdy nie schodziło tyle glutów + kaszel. Tak było przy każdej dużej duszności, był katar + mokry kaszel. Najgorsza była doba tak do 36 godzin.
Co ciekawe, przy drugiej duszności było podobnie ale przy trzeciej dostał steryd w zastrzykach i po 3 razach nie widziałam poprawy a jak dostał w czopku Aminofilinę to przeszła duszność w ciągu 2 godzin ( a miałam podawać ją jak przejdzie duszność po sterydzie w zastrzyku).
Wydaje mi się, że jeżeli dziecko ma duszności to warto mieć Salbutamol (na receptę), bo przy dużej ilości śluzu ani steryd ani Berodual w inhalacji nie pomaga, bynajmniej u mojego dziecka.
Zawsze jak oddech robił się normalny, kaszel mokry to odstawiałam to dziadostwo. Niedługo będzie rok jak odstawiłam u dzieciaka sterydy w inhalacji, poza tymi dusznościami.
Przy pierwszej duszności wiedziałam, że to oczyszczanie, wiedziałam, że będzie kolejne, ale wiedziałam też, że któreś będzie lżejsze, ta czwarta duszność taka była. Cieszę się, że tym razem obyło się bez tego syfu jakim są sterydy.
Mam nadzieję, że jakoś ci pomogłam.
« Ostatnia zmiana: 14-09-2012, 12:11 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #8 : 04-10-2009, 12:32 »

Dzięki Edyto_dkm za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Zgadzam się z Tobą, że Berodual i steryd nie zawsze pomaga. Innych leków/syropów nie używałam, tylko prawoślaz i tym razem też nie pomaga, chociaż jeszcze do niedawna pomagał.

Noc była nawet nie najgorsza, garnek z prawoślazem stał obok łóżka, synkowi oddychało się trochę lepiej, w ciągu dnia też nawilżam powietrze gorącą woda z prawoślazem. Niestety dzisiaj nadal jest suchy, świszczący kaszel, nic nie chce się odklejać, na razie nie jedziemy na zastrzyk ze sterydu bo duszność nie jest taka silna, ale jest, i żadnego kataru, nic, jakby wszytko utknęło, mały ciągle odchrząkuje, jakby coś przeszkadzało mu w gardle.  

Trudno mi na razie zrozumieć co dzieje się teraz z moim synkiem. Po oczyszczaniu w tym roku, serii infekcji, myślałam, ze problem duszności już zażegnaliśmy, ostatni steryd dostał na początku roku, potem było już dużo lepiej i dawaliśmy sobie radę bez leków, oczyszczanie, ropa schodziła ładnie, czasami występowała lekka duszność ale krótkotrwała, nawet ostatnio, trzy tygodnie temu był katar i kaszel mokry, również bez problemów mały oczyszczał się z flegmy.
Co się dzieje teraz dlaczego silne duszności powróciły, a kaszel nie robi się mokry?
Może ma to związek z ostatnim oczyszczaniem podczas I etapu DP? Po kilku dniach od wprowadzenia diety pojawił się katar i kaszel mokry, to trwało ok 10 dni, potem w ciągu następnych tygodni zdarzyło się kilka razy, że po wysiłku synek zaczął kaszlać, lekka duszność po 15 min przechodziło samo, zaczęło się również odchrząkiwanie. Może podczas tego dziesięciodniowego oczyszczania odsłoniły się jakieś nadżerki w obrębie gardła/krtani i teraz przez nie wnikają alergeny powodując reakcję alergiczną w postaci suchego kaszlu i duszności?
« Ostatnia zmiana: 14-09-2012, 12:11 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 683

« Odpowiedz #9 : 04-10-2009, 14:54 »

Cytat
Prawoślaz podajesz tylko przy suchym, szczekającym kaszlu, syrop z cebuli zablokował wydalanie śluzu.
Rysiek, niezłego ćwieka mi zabiłeś. Moje dziecko od 2 dni też ma suchy kaszel i właśnie podawałam jej te dwa środki na zmianę. Naprawdę zrobiłam źle?

Cytat: "Amelka nadal ma suchy kaszel. Rano zrobiłam kolejny macerat z prawoślazu i syrop  z cebuli, z miodem." - tak robiła Anastazja i Grażynka nie zwróciła jej uwagi, że robi coś źle.

Cytat od: "Mistrz"
"Blokowanie kaszlu i kataru to skazywanie się na toksemię. A gdzie jest granica? To pytanie niełatwe, zwłaszcza, gdy w rachubę wchodzi strach. Niemniej jednak dopóki organizm reaguje ropnym katarem czy kaszlem - nie ma sensu mu przeszkadzać; przyspieszać czy spowalniać, bo on z pewnością wie, co robi. Jakże często słyszę: "Moje dziecko tak brzydko kaszle i wypluwa jakby ropę... Co z tym zrobić?" Ja zawsze odpowiadam: - "Nic!" Patrzą na mnie jakoś tak dziwnie. - "No to może chociaż syrop z cebuli?" Ale poco co? Syrop z cebuli albo macerat prawoślazu stosujemy wówczas, gdy organizm sobie nie radzi z wydalaniem ropnego śluzu, objawem czego jest suchy kaszel."

Widzę w powyższym cytacie, że Mistrz napisał - syrop albo macerat - czy to chodzi o to? Jak jedno to nie drugie? Czy naprawdę syrop z cebuli może zablokować wydalanie śluzu?
Zapisane

Lady
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12-12-2007
Skąd: mazowieckie
Wiadomości: 375

« Odpowiedz #10 : 05-10-2009, 10:30 »

Wydaje mi się, że syrop z cebuli nie blokuje kaszlu. Tylko zamienia suchy kaszel w mokry. I ułatwia wykrztuszanie, działa podobnie jak flegamina. Sama podawałam dzieciom na suchy kaszel i zaczynały odkrztuszać lepiej niż po flegaminie (to zanim poznałam Bioslone  msn-wink ) Teraz już nie miewają problemów  z suchum kaszlem, bo bardzo szybko przechodzi w mokry. Co do syropu z cebuli to ja robiłam z miodem i podawałam 2 razy dziennie do piętnastej, żeby nie było silnego odflegmiania w nocy. Mojemu najstarszemu synowi (z dzieckiem to on już nie ma nic wspólnego  msn-wink ) ale miał taki suchy kaszel, aż wymiotował dawałam gorącą herbatę z miodem. Pił ogromne jej ilości i po tym lepiej schodziła mu wydzielina.
Zapisane

pozdrawiam Ania
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #11 : 05-10-2009, 17:29 »

Cytat od: Mistrz
Skurcz oskrzeli jest reakcja obronną na zetknięcie się systemu odpornościowego z elementami środowiska zewnętrznego, głównie antygenów, w tym przypadku zwanych alergenami. Do tego nieprzewidzianego w naturze kontaktu dochodzi w nadżerkach nabłonka oskrzeli i/lub tchawicy

Dlaczego ten kontakt alergenów z nadżerkami ma miejsce kiedy dziecko ma suchy kaszel?
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Novalijka
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Wiedza:
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 371

« Odpowiedz #12 : 22-12-2009, 15:51 »

Pierwszy raz udało nam się poradzić z dusznościami bez żadnych leków. Nie macie pojęcia jak się z tego powodu cieszę  thumbup
Od niedzieli u mojego synka jakaś kolejna seria kaszlu, w poniedziałek przyblokowało się oczyszczanie i kaszel zrobił się suchy, oddech płytki i świszczący. Kiedy usłyszałam te świsty natychmiast wzięłam się za nawilżanie powietrza wywarem z prawoślazu. Posadziłam synka na fotelu, włączyłam mu bajkę a fotel obstawiłam trzema garnkami z parującym prawoślazem, w pomieszczeniu zrobiło się wilgotno od pary, po dwóch godzinach było lepiej, po czterech już nie słyszałam świstów oddech zrobił się normalny, byłam w szoku, że tak szybko małemu przeszło. Do wieczora nawilżałam jeszcze pomieszczenie, na noc też postawiłam koło łóżka parujący prawoślaz, dziecko teraz kaszle mokro.
To Lacky jest pomysłodawcą takiego nawilżania powietrza. Kto nie wie jeszcze jak się to robi powiem, że wystarczy zagotować w dużym garnku wodę  następnie do wrzątku wrzucić garść prawoślazu i gotowe. Lacky bardzo Ci dziękuję za zwrócenie uwagi na to jak ważne jest aby powietrze było nawilżone podczas suchego kaszlu.
Tutaj jeszcze wypowiedź Lackiego o tym jak wysuszona śluzówka staje się podatna na infekcje bakteryjne:
Cytat
Znaczenie będzie miało to że w zimie w domu jest ciepło, bo wszyscy grzejemy. Efekt tego jest taki że ciepło powoduje że powietrze jest suche, a to powoduje wysuszenie śluzówki. Wysuszona śluzówka jest łatwym celem dla bakterii, które po infekcji wirusowej mają łatwy wstęp do organizmu. Rozpoczęta infekcja bakteryjna pogłębia się im bardziej mamy ciepło w domu i im bardziej mamy suche powietrze.

Dziecko kaszle głownie w nocy bo w nocy śluzówka wysusza się najbardziej. Dziecko mające katar śpi z otwartymi ustami, powodując że śluzówka górnej części układu oddechowego jest wysuszona. Dziecko oddycha wdychając kurz i roztocza a te drażnią śluzówkę i wywołują mocny kaszel. Do tego dochodzą bakterie i powstaje stan zapalny.
Ja już bardzo dobrze odróżniam suchy kaszel powstający po podrażnieniu kurzem od suchego kaszlu związanego z stanem zapalnym.
To cytat z wątku Machosa http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=10738.0

Myślę, że gdybyśmy wcześniej zastosowali nawilżanie powietrza podczas suchego kaszlu nie doszłoby do silnych duszności.
Zapisane

Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dziś to dar losu, z darów należy się cieszyć smile
Ell_anna
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.02.2009
Skąd: okolice Warszawy
Wiadomości: 114

« Odpowiedz #13 : 22-12-2009, 17:13 »

Pierwszy raz udało nam się poradzić z dusznościami bez żadnych leków.

Gratulacje Novalijko! Takie pomocne i budujące wątki dodaję do ulubionych  thumbup
Zapisane
Izunia 3ch
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: VIII 2008r.
Skąd: Pomorze
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #14 : 20-01-2010, 16:10 »

Chciałabym się podzielić moimi przeżyciami z ostatnich dwóch dni. Wczoraj mój średni syn wstał z "zapaleniem krtani", szczekał jak pies. Zagotowałam wodę i wsypałam garść prawoślazu, zrobiłam mu macerat z prawoślazu i galaretkę z siemienia lnianego oraz herbatkę z miodem. Postawiłam bańki. Leżał i pocił się do wieczora popijając przygotowane napoje co godzinkę. Dzisiaj moje dziecko wstało zdrowe i szykuje się na bal karnawałowy. Nie chce mi się wierzyć, że tak łatwo poszło, mam nadzieję, że to nie jakaś bomba z ukrytym zapłonem.
Zapisane

Ten, co popełnił błąd, niech nie upada na duchu, bo i błędy pomagają do zdrowia duszy...
Ignacy Loyola
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.302

WWW
« Odpowiedz #15 : 20-01-2010, 22:56 »

Izunia 3ch brawo!
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Izunia 3ch
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: VIII 2008r.
Skąd: Pomorze
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #16 : 21-01-2010, 10:35 »

Cytat
Izunia 3ch brawo!
Dziękuję. Synuś był na balu i ma się bardzo dobrze, rano odkaszluje troszkę wydzieliny z dróg oddechowych i później nawet nie chrząka. Poczekam jeszcze ze dwa dni z podaniem MO.
Zapisane

Ten, co popełnił błąd, niech nie upada na duchu, bo i błędy pomagają do zdrowia duszy...
Ignacy Loyola
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.302

WWW
« Odpowiedz #17 : 22-01-2010, 20:10 »

Mój Damian pije mieszankę na oddechowe od dziewiątego stycznia, MO podaję mu co dwa, co trzy dni. Przyznam, że po MO właśnie mocniej pomagam mu z odchrząknięciem ropy z oskrzeli rozluźnionej przez zioła. Świetnie się to uzupełnia, zwłaszcza, kiedy działa spokojnie, bez nagłych ataków. Damian rano sobie pokaszle na mokro, posmarcze i za dnia ma spokój. Już trzy razy byliśmy w te mrozy na sankach, tak do pół godziny, chłopak szaleje. Karmię go konkretnie, choć ostatnio było trochę grzechów, wczoraj Dzień Babci a dziś Dziadka. Ja, jeśli tylko jestem obok niego, to jak ten wilczur na podwórku.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Izunia 3ch
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: VIII 2008r.
Skąd: Pomorze
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #18 : 23-01-2010, 10:39 »

Też się zastanawiam nad tą mieszanką dla mojego Miśka, ale jeszcze poczekam. Wczoraj wstał rano i pojawił się mokry kaszel. Szczerze wcale mi się nie podobało, że to "zapalenie krtani" tak szybko przeszło, a ropa, którą miał wykaszleć została w środku. No i od wczoraj wykaszluje to co powinien wykaszleć, więc się cieszę. Wczoraj postawiłam mu bańki i poję go prawoślazem i galaretką z siemienia. Ogólnie jest ok. Syn jest ogromnym żarłokiem, a teraz je bardzo malutko, w sumie po tym można poznać, że jego organizm coś tam postanowił ponaprawiać. Ale wcale się tym nie przejmuję, ma z czego schudnąć...
Zapisane

Ten, co popełnił błąd, niech nie upada na duchu, bo i błędy pomagają do zdrowia duszy...
Ignacy Loyola
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.302

WWW
« Odpowiedz #19 : 23-01-2010, 12:13 »

My możemy się domyślać, przewidywać, a organizm dziecka i tak najczęściej nas zaskakuje czymś nowym. Taka jego mądrość i dobrze, że nie przeszkadazamy. Jeżeli kaszle na mokro Twój synek, to nie ma sensu dawać mu mieszanki, bo organizm świetnie daje sobie radę sam. Ja Damianowi podaję, bo ma wtedy łatwiej sobie poradzić. W jego przypadku mieszanka pomaga, działa rewelacyjnie i pobudza do wyrzucania tej mokrej flegmy, tego co nosił w sobie od wielu lat, a wreszcie to ruszyło. Gdybym nie miał wiedzy, miałbym alergika chrząkającego, mającego po większym wysiłku duszności. Zgodnie z medycyną leczyłbym go i leczył za coraz większe pieniądze, no i pakowałbym go w coraz poważniejsze choroby.
Syn jest ogromnym żarłokiem, a teraz je bardzo malutko, w sumie po tym można poznać, że jego organizm coś tam postanowił ponaprawiać. Ale wcale się tym nie przejmuję, ma z czego schudnąć...
Dokładnie, bo w chorobie zachowujemy się całkiem inaczej.
Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!