Niemedyczne forum zdrowia
15-12-2017, 05:31 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Szpital, antybiotyki i co dalej?  (Przeczytany 21892 razy)
Marooned
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: 15-03-2011
Wiedza:
Wiadomości: 369

« : 07-11-2012, 12:21 »

Cytat
jak dziecko wyląduje w szpitalu pod tlenem i dostanie dożylnie podwójny antybiotyk a Ty będziesz wyć z bezsilności? Nikomu tego nie życzę
U mojej 6-letniej córki niestety właśnie ziścił się ten scenariusz Smutny Smutny Smutny

Mała ok. 2 tyg temu złapała infekcję objawiającą się kaszlem i odrobiną kataru. Odstawiłem oczywiście MO. Najgorszy był kaszel w nocy - suchy, strasznie męczący. Mam z żoną podobną sytuację co Ty Machos, więc wybrałem mniejsze zło i podawałem małej 2-3 razy dziennie nalewkę z czosnku, syrop z cebuli z miodem, no i prawoślaz i liczyłem, że z czasem organizm sobie poradzi jak zawsze. Postawiłem też bańki próżniowe, ale mała bardzo marudziła i bardzo słabo się przyssały, więc efekt pewnie był znikomy.
Niestety kaszel zwłaszcza w nocy był okropny (raczej suchy, mimo podawania na przemian prawoślazu i maceratu z siemienia). Po ok. 10 dniach poszliśmy do lekarza, który od razu włączył antybiotyk, zlecił badania krwi, z których wyszły wysokie stężenia (nie wiem już czego) i następnego dnia, po ponownym badaniu osłuchowym, dostaliśmy skierowanie do szpitala z diagnozą - obustronne zapalenie płuc Smutny.

Oczywiście rodzina całą winę zrzuca na mnie, bo przecież trzeba było od razu pójść wiadomo gdzie.
Analizując cała sytuację, żałuję, że mała była "wyciągana" na dwór, kiedy woziłem ją do dziadków na czas choroby. Może gdyby siedziała cały czas w domu byłoby inaczej? Może trzeba było faktycznie pójść do lekarza i osłuchać te płuca wcześniej?
Naprawdę jestem załamany tym wszystkim Smutny, a chciałem jak najlepiej dla dziecka przecież...
« Ostatnia zmiana: 08-11-2012, 08:22 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Alinka12
***


Offline Offline

MO: 04.03.2011, córka 7 lat- MO 26.02.2012
Wiadomości: 248

« Odpowiedz #1 : 07-11-2012, 13:18 »

Współczuję ci, ale wiadomo, że chciałeś dobrze dla dziecka, nikt z nas nie chce źle dla swojego dziecka. Dużo zdrowia dla córeczki.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 19:18 wysłane przez Agata » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #2 : 07-11-2012, 13:56 »

Bardzo suchy, wzmożony kaszel świadczył o tym, że organizm usilnie chciał pozbyć się tego co zalegało w drogach oddechowych. Podając nalewkę  z czosnku zablokowałeś, przerwałeś oczyszczanie i to spowodowało komplikacje zdrowotne.
Co należało zrobić w tamtej sytuacji: ciepły prawoślaz, bańki, leżenie i wygrzewanie dziecka do wypocenia, ewentualnie jeśli jest ocet jabłkowy w domu to inhalacje ciepłym octem.
Dlaczego nie pisałeś jak problem narastał?
Niepotrzebnie masz poczucie winy. Tu nie ma mowy o winie, przeciwnie: jesteś świetnym, troskliwym  ojcem. smile
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 16:18 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Marooned
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: 15-03-2011
Wiedza:
Wiadomości: 369

« Odpowiedz #3 : 07-11-2012, 14:50 »

Wszystko wiem Klaro, ale wiesz jak to jest mieszkać pod jednym dachem z myślącymi inaczej. I tak sporo już się zmieniło.
Najbardziej martwi mnie teraz to, że po takiej kuracji 2 antybiotykami w szpitalu małej tak zniszczą odporność, że co chwila coś zacznie łapać, a następnym razem na "moje metody" żona się już nie zgodzi tylko od razu będzie konował! Smutny

Robię wszystko aby uchronić dziecko przed powielaniem błędów swoich rodziców, za które teraz ja ponoszę konsekwencje zdrowotne, ale chyba mi się to nie uda niestety Smutny
Zapisane
Kalina
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.03.2009
Wiedza:
Skąd: lubuskie
Wiadomości: 890

« Odpowiedz #4 : 07-11-2012, 15:13 »

Marooned przestań martwić się na zapas, następna infekcja nie musi być tak silna. Wiesz też co zrobiłeś źle i będziesz tego unikać. Ponadto córka na pewno odżywia się dziś znacznie lepiej niż kiedyś, i ma mocniejszy organizm. Przestań się obwiniać, bo córka nie potrzebuje skopanego ojca smile.
Zapisane
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.570

« Odpowiedz #5 : 07-11-2012, 15:16 »

Myślę, że dla każdego jest dużym problemem uznać kiedy potrzebna interwencja lekarska i na przykład antybiotyki, a kiedy można spokojnie czekać. Dla mnie to miękkie podbrzusze idei Biosłone. Tak jakby na rynkach grać bez stop lossa, dziesięć razy się uda, ale jedenastym łapki pourywa.
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Helusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: obecnie nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 739

« Odpowiedz #6 : 07-11-2012, 15:45 »

Cytat
Myślę, że dla każdego jest dużym problemem uznać kiedy potrzebna interwencja lekarska i na przykład antybiotyki, a kiedy można spokojnie czekać
I z tym się zgodzę.
Marooned, nie obwiniaj się absolutnie. Nie każda infekcja jest taka sama. Przy jednej organizm sobie poradzi a przy kolejnej już niekoniecznie. Uważam, że zrobiłeś wszystko co było możliwe, ale wyszło jak wyszło. Nie mogłeś przewidzieć.
Tak samo rozpoczęła się moja infekcja, suchy kaszel, trochę katarek. Oczywiście nie blokowałam, wygrzewałam, inhalowałam się octem, piłam gorącą herbatę z miodem, cytryną, prawoślaź, siemie lniane i nagle po tygodniu ostre zapalenie ucha z perforacją błony. Więc nie zawsze mamy wpływ na zdrowe zdrowienie. 
Zapisane

Najcenniejsze, co możesz podarować innym, to mądrość
Mia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 20.12.2011
Skąd: dolny śląsk
Wiadomości: 274

« Odpowiedz #7 : 07-11-2012, 16:29 »

Starałam się dzieci chować bez konowałów. Z synem mi się udało, a dziewczynki to już inny temat, zmieniłam mieszkanie i okazało się, że są cieki wodne. Długo by o tym pisać.

Trzymałam się zawsze takiej zasady, że jeśli nic nie dawały syropki z cebuli, itp., to stawiałam bańki.

Na katary, kaszle - dobrze mi się sprawdzało nawilżanie powietrza. Robiłam to tak: sól bocheńska albo iwonicka rozpuszczona w bardzo ciepłej wodzie, moczyłam ręcznik i wieszałam go przy łóżku. Tak na całą noc.

Można postawić też bańki chińskie samemu, pozostają ciemne ślady na plecach po przeziębieniu.

Z mieszanek ziołowych był to rumianek, prawoślaz i dziewanna w równych ilościach, tak 3 razy dziennie, wydaje mi się, że dawałam częściej.

Miałam też różne smalce do smarowania, nie raz dawałam do picia jedną albo dwie krople. Dostępny jest na necie gęsi.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 19:26 wysłane przez Agata » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #8 : 07-11-2012, 16:30 »

Najbardziej martwi mnie teraz to, że po takiej kuracji 2 antybiotykami w szpitalu małej tak zniszczą odporność, że co chwila coś zacznie łapać...

Jeśli mała pije MO to podawać dalej po powrocie ze szpitala (dziecko nadal jest w szpitalu? ile dni i kiedy macie zamiar ją zabrać?) a jeśli nie to podawać sam alocit do picia na czczo w takiej ilości jak MO.

Trzeba będzie starać się odbudować florę bakteryjną jelit zniszczoną zapewne przez antybiotyki. W tym celu podawajcie kiszonki: kiszone ogórki, kapustę z marchewką. Gdyby udało się zrobić domowy jogurt to byłoby super.

Jogurt wg przepisu Mistrza:
Potrzebny jest do tego litr mleka, najlepiej wiejskiego, ale spasteryzowane 3,2% też może być, byle nie UHT. Mleko należy wlać do garnka, zagrzać do temperatury 60 oC, a następnie wlać do niego mały pojemnik jogurtu kupionego w sklepie, dokładnie wymieszać, szczelnie nakryć, zawinąć w ściereczkę, przykryć puchową poduszką i pozostawić na kilka godzin. Jogurt można przechowywać w lodówce do dwóch tygodni. Nie zjadać do końca, lecz łyżkę pozostawić jako zaczyn do wykonania następnego jogurtu.
http://portal.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/mleko/mleczne-napoje-fermentowane

I jeszcze to:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=23074.0

« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 16:45 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #9 : 07-11-2012, 17:14 »

2-3 razy dziennie nalewkę z czosnku, syrop z cebuli z miodem no i prawoślaz i liczyłem, że z czasem organizm sobie poradzi jak zawsze.

Podając nalewkę  z czosnku zablokowałeś, przerwałeś oczyszczanie i to spowodowało komplikacje zdrowotne.
Miód może uczulać, prawoślaz, cebula też. Za dużo wszystkiego.

Najgorszy był kaszel w nocy - suchy, strasznie męczący... Niestety kaszel zwłaszcza w nocy był okropny (raczej suchy mimo podawania na przemian prawoślazu i maceratu z siemienia).
Znowu za dużo wszystkiego, zwłaszcza przy tych objawach. Albo prawoślaz albo siemię.

Może gdyby siedziała cały czas w domu byłoby inaczej? Może trzeba było faktycznie pójść do lekarza i osłuchać te płuca wcześniej?
Może, gdyby inaczej jadła? Napisz jej jadłospis.

Jeśli mała pije MO to podawać dalej po powrocie ze szpitala (dziecko nadal jest w szpitalu? ile dni i kiedy macie zamiar ją zabrać?) a jeśli nie to podawać sam alocit do picia na czczo w takiej ilości jak MO.
Kluczowe będzie najpierw jedzenie, a później dopiero MO, inaczej nałoży się oczyszczanie z wyrzucaniem.

Trzeba będzie starać się odbudować florę bakteryjną jelit zniszczoną zapewne przez antybiotyki. W tym celu podawajcie kiszonki: kiszone ogórki, kapustę z marchewką.

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22658.msg169501#msg169501
W kapuście kiszonej są szczepy bakterii symbiotycznych, które mają szansę zasiedlić jelito grube.
W kiszonej kapuście są bakterie symbiotyczne dla kiszonej kapusty. Nie ma szans, żeby zasiedliły one nasze jelito grube.

Gdyby udało się zrobić domowy jogurt to byłoby super.
Lepiej sobie darować białka i cukry mleczne.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 17:16 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #10 : 07-11-2012, 17:28 »

Najbardziej martwi mnie teraz to, że po takiej kuracji 2 antybiotykami w szpitalu małej tak zniszczą odporność, że co chwila coś zacznie łapać, a następnym razem na "moje metody" żona się już nie zgodzi tylko od razu będzie konował! Smutny
Stało się, więc teraz trzeba to przeżyć, a najlepiej, próbując współpracować z żoną.

Też miałem ciężko na początku tego roku w lutym, ale wywalczyłem niejedzenie syfu w szpitalu przez Damiana, bo wszystkie soczki, ciastka, słodycze, mleczne napoje, kluchy, bułki wędrowały do kosza.

Co do leków, widząc poprawę syna, oboje z żoną chcieliśmy go jak najszybciej zabrać ze szpitala i w zasadzie naciskaliśmy po paru dniach o zaprzestanie podawania leków, bo objawy były bardziej znośne.

Damian dopiero po odstawieniu mlecznych, mącznych, słodyczy (stało się to dopiero na początku września po kolejnej akcji ze sterydem) przechorował dwa tygodnie temu pierwszą infekcję, w czasie której złapał wysoką temperaturę i kasłał mokro.

Ponieważ się rozpisałem, to dodam, że w końcu sierpnia na festynie (mnie nie było z nimi) zjadł ciasto drożdżowe, pajdę chleba ze smalcem, obwarzanki, dostał lekko mówiąc, alergii, tchawica rura! Ja miałem wtedy argument w ręku: "Przecież od lutego nie pił MO!" To dało mojej do myślenia.

Proponuję Ci pójść tą drogą. Odpuścić MO całkowicie, skupić się na jedzeniu i "punktować" to towarzystwo dziadków, żonę, za każdy ich "wyskok" z jedzeniem, po którym córka będzie się gorzej czuła. No, ale najpierw trzeba wrocić do domu.

DP albo dieta monotematyczna http://portal.bioslone.pl/dietamonotematyczna

Szkodzić jest naprawdę bardzo łatwo, a poźniej jeszcze łatwiej obwiniać i "latać" do parchów.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 17:48 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #11 : 07-11-2012, 17:35 »

A teraz napisz, proszę, Machos, co radzisz rodzicom dziecka. Jaką powinni teraz (po dwóch antybiotykach w szpitalu) obrać drogę, czym kierować się?
Zapisane

Gibbon
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 2010
Wiedza:
Wiadomości: 1.091

« Odpowiedz #12 : 07-11-2012, 17:36 »

Cytat
wszystkie soczki, ciastka, słodycze, mleczne napoje, kluchy, bułki wędrowały do kosza.

Szkoda, warto pomyśleć o tych co muszą cokolwiek zjeść.
Zapisane

"Człowiek, który by po 30 roku życia radził się lekarza, dawałby dowód swojej głupoty, gdyż świadczyłoby to o tym, że do tej pory nie nauczył się żyć rozsądnie." Tyberiusz
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #13 : 07-11-2012, 17:41 »

Mojej córce po długotrwałej terapii antybiotykami (zapalenie otrzewnej- lekarz przegapił zapalenie wyrostka), pan Słonecki zalecił stosowanie probiotyków.
Zapisane
Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #14 : 07-11-2012, 17:44 »

A teraz napisz, proszę, Machos, co radzisz rodzicom dziecka. Jaką powinni teraz (po dwóch antybiotykach w szpitalu) obrać drogę, czym kierować się?
Klaro. W trakcie Twojej odpowiedzi pisałem jeszcze post, który jest powyżej.

Przy diecie u dziecka powinni czekać na kolejne objawy.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 17:50 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #15 : 07-11-2012, 18:09 »

Czy dobrze to rozumiem.
Proponujesz niczym nie wspomagać jelit podczas regeneracji po antybiotykoterapii w szpitalu.
Proponujesz oprzeć się na właściwej diecie: bezglutenowej, bezmlecznej (bez udziału nawet produktów kwaszonych).
Czekać, obserwować dziecko i reagować na ewentualnie pojawiające się objawy.
Czy coś jeszcze?
Dlaczego sugerujesz alergię i w związku z tym monodietę.
Chcę, by ten przypadek, dziecka Marooneda, został dobrze wyjaśniony.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 18:14 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Machos
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01-04-2007
Skąd: Skierniewice
Wiadomości: 2.290

WWW
« Odpowiedz #16 : 07-11-2012, 18:42 »

Proponujesz niczym nie wspomagać jelit podczas regeneracji po antybiotykoterapii w szpitalu.
Jak to niczym, ma jeść monotematycznie. Amelia z kolei napisała o probiotykach, więc nie cytowałem. Można, ale to leki, równie dobrze można wapno, a za chwilę inne leki, tylko po co? Pacjenci wyciągną wniosek, że skoro można probiotyki, wapno, to jeszcze dorzucą witaminy i tak bez końca, a zdrowia nie będzie.

Jeżeli matki w trwodze o swoje dzieci pytają, czy można podać probiotyk, to już prędzej dla świętego spokoju napiszę, że tak, bo jak nie, to będą poszukiwania kolejnego, "najlepszego" specyfiku, żeby dalej szkodzić. Proponuję odświeżyć pamięć: http://portal.bioslone.pl/obalanie-mitow/nabijani-w-probiotyki

Damian nie brał po szpitalu żadnych probiotyków, a ma się coraz lepiej, rośnie, rozwija się normalnie, jest energiczny, uśmięchnięty każdego dnia i nie ma alergii. Flora u niego z pewnością o wiele lepsza.


Proponujesz oprzeć się na właściwej diecie: bezglutenowej, bezmlecznej (bez udziału nawet produktów kwaszonych).
A gdzie ja napisałem, że nie proponuję produktów kwaszonych? Zwróciłem tylko uwagę, że organizm sam odbuduje sobie florę bakteryjną, bez względu na kwaszone, czy kiszone, bo on o tym decyduje, a nie kwaszone, czy kiszone produkty do jedzenia. Dziecka nie można zmuszać do kwaszonego, słonego, czy do słodkiego, żeby jego organizm miał coś odbudować.

Czekać, obserwować dziecko i reagować na ewentualnie pojawiające się objawy.
Tak.

Czy coś jeszcze?
Nic więcej, to wszystko.

Dlaczego sugerujesz alergię i w związku z tym monodietę.
Po objawach. Dwa tygodnie suchego kaszlu.

Chcę, by ten przypadek, dziecka Marooneda, został dobrze wyjaśniony.
Poczekajmy, aż Marooned znajdzie siłę na wyjaśnienia. Teraz musi przejść "terapię szpitalną".

Przede wszystkim chcę się dowiedzieć, czym dziecko jest karmione, bo tego brakuje w opisie Marooneda. Ma on kłopoty z rodziną, a skoro tak, to pewnie rodzina dziecko karmi po swojemu.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 19:15 wysłane przez Machos » Zapisane

Zamiast się badać, lepiej wypić miksturę oczyszczającą, najlepsze świadectwo badania organizmu, które w przypadku istniejących chorób widać po objawach. Machos.
Kropka
Początkujący
*

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 10.10.2012
Wiadomości: 42

sky is the limit

« Odpowiedz #17 : 07-11-2012, 19:34 »

Nie wiem, czy mi się wypada wtrącać, jestem tu od niedawna, ale mam od dawna nieleczone antybiotykami dzieci (starszy 11 lat już ma).

Nie będę się wypowiadać o diecie, staram się zdrowo, ale dzieci, jak to dzieci, mają też swoje widzimisię, ochotę na słodycze, frytki i te sprawy, więc na pewno idealnie się nie odżywiają. A mimo to są odporne, a jak już, to dobrze znoszą infekcję.

Chciałam za to zwrócić uwagą na stosunek wielu osób z tego wątku do lekarzy... niby wrogi, ale jak już pójdą na wizytę, to łykają wszystko jak "młode pelikany".

Ja traktuję lekarza jak rzemieślnika, jak już idę, to idę po pierwsze przygotowana i z objawów, i z ogólnie dostępnych informacji o lekach i procedurach medycznych, po drugie - nie daję sobie wciskać wszystkiego jak leci, z lekarzem dyskutuję jak z partnerem, a nie z wyrocznią... A jak do diagnozy i leczenia nie jestem przekonana, to wcale nie boję się jej zweryfikować u następnego rzemieślnika. I tak do skutku... w końcu chodzi o moje czy dzieci zdrowie, a nie bycie miłym.

Tym sposobem nigdy nie przesadziłam - czyli nie doprowadziłam do jakiegoś poważnego stanu, a leki konwencjonalne ograniczyłam naprawdę do minimum.


Taka mała informacja, bo zauważyłam, że to chyba jakaś plaga jest: piszemy "naprawdę", a nie żadne "na prawdę". Błagam! // S.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2012, 19:42 wysłane przez Solan » Zapisane
Mia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 20.12.2011
Skąd: dolny śląsk
Wiadomości: 274

« Odpowiedz #18 : 08-11-2012, 08:46 »

Opiszę pierwszą infekcję syna, może komuś się przyda ta podpowiedż. Miał pół roku. W nocy bardzo wysoka temperatura, wymiotował, a raczej chlustało z niego. Powędrowałam do lekarza, prosiłam żeby mi dała leczenie bez antybiotyku, a na drugiej recepcie antybiotyk na wszelki wypadek. Konował jeszcze nawymyślał chorób, a moje argumenty nie przemawiały do niej. Recepty powędrowały do śmietnika zaraz po wyjściu z przychodni.
Nie trzeba było wiele żeby infekcja ustąpiła. Zawinęłam malucha w mokre prześcieradło tak trzy razy i podałam Rutinoskorbin. Na drugi dzień byliśmy już na spacerze.
Zapisane
Scorupion
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 8-07-2009 do 31-12-2016
Wiedza:
Wiadomości: 4.570

« Odpowiedz #19 : 08-11-2012, 09:19 »

Cytat
i podałam Rutinoskorbin. Na drugi dzień byliśmy już na spacerze.

A ten Rutinoscorbin to co jest?
Zapisane

I nic mnie nie obchodzi, bo płynę na popsutej łodzi.
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!