Niemedyczne forum zdrowia
17-10-2017, 22:40 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czwarty tom "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kolejne zapalenie oskrzeli  (Przeczytany 34817 razy)
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« : 08-11-2012, 21:29 »

Ja traktuję lekarza jak rzemieślnika, jak już idę, to idę po pierwsze przygotowana i z objawów, i z ogólnie dostępnych informacji o lekach i procedurach medycznych, po drugie - nie daję sobie wciskać wszystkiego jak leci, z lekarzem dyskutuję jak z partnerem, a nie z wyrocznią... A jak do diagnozy i leczenia nie jestem przekonana, to wcale nie boję się jej zweryfikować u następnego rzemieślnika. I tak do skutku... w końcu chodzi o moje czy dzieci zdrowie, a nie bycie miłym.
Ja mam podobnie, gdy ostatnio byliśmy na wizycie z plamami u Małej (okazało się że rumień zakaźny) to usłyszałam od pediatry (kobiety) UWAGA ... że to JA jestem TRUDNYM pacjentem. Ciekawe czemu?

Mam też do Was pytanie:
Mój synek ma zapalenie oskrzeli, w sobotę dostał antybiotyk ale standardowo nie dawałam mu nic. I od tamtego momentu mu się polepszało, aż dziś wieczorem dostał gorączki (przed chwilą zmieniłam mu piżamę bo jest cały spocony i rozpalony), bardzo słaby i ma przekrwione oczy. Martwię się, bo nie wiem czy to dobry znak że po kilku dniach jest gorzej jakby. Dodam że jest praktycznie ciągle chory, bo chodzi do przedszkola. Jest to jego kolejne zapalenie oskrzeli - ostatnie było 6 tygodni temu. Kurcze, proszę o radę.
« Ostatnia zmiana: 11-11-2012, 17:19 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #1 : 08-11-2012, 22:21 »

Cytat
Dodam że jest praktycznie ciągle chory, bo chodzi do przedszkola. Jest to jego kolejne zapalenie oskrzeli - ostatnie było 6 tygodni temu. Kurcze, proszę o radę.

Ze swojego doświadczenia mogę Ci doradzić, że w takim przypadku, lepiej zostawić dziecko w domu i poświęcić mu więcej uwagi i czasu. Nie bez znaczenia jest też okazywanie dziecku wiecej uczuć i troski, aby czuło się "zaopiekowane" i kochane. Ponadto musi się wygrzewać, dobrze  więc podać herbatę z tymiankiem i majerankem, bo działa napotnie, można natrzeć piersi i plecki dziecka maścią borsuczą lub kamforową na noc (ułatwia oddychanie), podawać macerat prawoślazu, ewentualnie syrop prawoślazowy.
Trzeba też zadbać o dobre jedzenie - rosoły, ciepłe gotowane dania na bazie mięsa i warzyw (jeśli ma apetyt to niech je, jeśli nie, to nie zmuszać). Na czas infekcji nie podawać mikstury, nie dawać nabiału, czosnku. Ja poprzednio rozgrzewałam córkę mlekiem z czosnkiem i z masłem, po 2 tygodniach przeziębienie się odnowiło.
Moja córka też odchorowuje tej jesieni już czwartą infekcję, ale na szczęście nie dochodzi do zapalenia dolnych dróg oddechowych. Ostatną przechodziła z gorączką (do 39 stopni), jeszcze pokasałuje, ale nie ma na szczęscie zmian osłuchowych. Jeżeli dziecko cierpi, mocno kaszle, długo gorączkuje, nie widzę nic złego w udaniu się do lekarza, w celu osłuchania dziecka, ale decyzję o podaniu atybiotyku należy podjąć w ostateczności, kiedy narażone jest życie dziecka. Nam od 2 lat udaje się odchorować przeziębienia, wszelkie zapalenia (w tym pęcherza) i anginy bez antybiotyków, odpukać.
« Ostatnia zmiana: 08-11-2012, 22:24 wysłane przez Amelia » Zapisane
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #2 : 08-11-2012, 23:59 »

Jejku, jak dobrze że to napisałaś. Nasz synek przez przedszkole stał się jeszcze bardziej nerwowy, co widać np w "dłubaniu" w paznokciach, ciągle je skubie. Wiem, że potrzebuje dużo uczucia i miłości, okazywanej troski i staram się mu ją okazać. Jest to czasem trudne (on ma 3 lata prawie) bo w domu jest też córka  - ma 15 miesięcy - która jest chora razem  z nim, i która też chciałaby ciągle być noszona i przytulana jak synek. On często reaguje agresywnie gdy ona zabierze mu jakąś zabawkę. wiem że to minie, ale trudny okres przechodzimy. Z dziećmi jestem praktycznie sama, cały dzień, a poza zajmowaniem się nimi, zabawą etc muszę ugotować i ogarnąć to wszystko.

W domu mamy 22 stopnie - nie wiem czy to odpowiednio dużo przy chorobie, piją dużo - głównie soku malinowego domowej roboty. Jedzą teraz różnie, śniadania zawsze, apetyt jakby mniejszy. Na noc prawoślaz w garnku oraz ręcznik mokry z inhalolem. Nabiału nie jedzą bo nie lubią.

Ponadto zastanawia mnie jedno - czy lepiej zrezygnować z przedszkola, czy jednak przeczekać ale dziecko posyłać? Przeczekać i choroby, oraz to niechęć do chodzenia do przedszkola (na co ma po części wpływ częste niechodzenie).
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #3 : 09-11-2012, 00:21 »

Cytat
Ponadto zastanawia mnie jedno - czy lepiej zrezygnować z przedszkola, czy jednak przeczekać ale dziecko posyłać? Przeczekać i choroby, oraz to niechęć do chodzenia do przedszkola (na co ma po części wpływ częste niechodzenie).
Zostaw go w domu. Musi mieć teraz poczucie bezpieczeństwa. Powrót do przedszkola rysuj przed nim w kolorkach, jako coś fajnego, gdy wróci do zdrowia. Pamiętam, że aby moje córki szybko zdrowiały wypracowywałam im motywację w postaci takich różowych wizji tego co lubią robić. Np. mówiłam córce, że jak wyzdrowieje, to pójdziemy razem na łyżwy, albo do kina. Dziecko musi chcieć zdrowieć. Psychika jest ważna.
Cytat
W domu mamy 22 stopnie - nie wiem czy to odpowiednio dużo przy chorobie,
To odpowiednia temperatura.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #4 : 09-11-2012, 00:28 »

Asiu, chodzi o to, czy zostawić go w domu teraz, gdy jest chory, czy w ogóle zrezygnować z przedszkola w tym roku szkolnym?

Gdy jest chory zostaje w domu zawsze, nie wiem tylko co zrobić gdy wyzdrowieje...?
« Ostatnia zmiana: 10-11-2012, 01:16 wysłane przez Agata » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #5 : 09-11-2012, 11:17 »

Mistrz napisał

Charakterystyczny przebieg choroby infekcyjnej to: zakażenie, okres inkubacji, wystąpienie i nasilenie objawów, kryzys, ustępowanie objawów. W takim przebiegu nie stosujemy żadnych leków ani niczego innego. Gdy objawy nie ustępują samoistnie, np. suchy kaszel trwa zbyt długo, to należy rozważyć możliwość zastosowania leków, ale nie blokujących kaszel, lecz wspomagających organizm w wydaleniu go wraz z zawartymi w nim toksynami. Do bezpiecznych leków polecanych w takich przypadkach należą: syrop z cebuli, wodny macerat korzenia prawoślazu.
Zapisane

Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #6 : 09-11-2012, 12:55 »

Klaro, jeśli dobrze rozumiem, to nie powinnam się za bardzo spinać, tylko pozwolić mu gorączkować? Gorączka utrzymuje się od wczorajszego wieczora aż do dzisiaj ciągle taka sama (około 40 stopni). Jest słaby, nie chce jeść - nic nie dawać? Żadnego antybiotyku? Obawiam się, że jeśli mąż wymyśli, że trzeba do lekarza, to tam mały dostanie antybiotyk w zastrzykach, no i niestety wtedy już nie będę miała wyjścia - trzeba będzie podać. Naprawdę martwi mnie jego stan Smutny
« Ostatnia zmiana: 10-11-2012, 01:18 wysłane przez Agata » Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #7 : 09-11-2012, 15:24 »

Klaro, jeśli dobrze rozumiem to nie powinnam się za bardzo spinać tylko pozwolić mu gorączkować? Gorączka utrzymuje się od wczorajszego wieczora aż do dzisiaj ciągle taka sama (około 40 stopni). Jest słaby, nie chce jeść - nic nie dawać? Żadnego antybiotyku? Obawiam się że jeśli mąż wymyśli że trzeba do lekarza to tam mały dostanie antybiotyk w zastrzykach no i niestety wtedy już nie będę miała wyjścia - trzeba będzie podać. Naprawdę martwi mnie jego stan:(

Fikusowo. Masz dużo szczęścia! Lubię Cię ale gdyby nie to, to powinnam zmyć Ci dziewczyno głowę!
Ile to już razy poruszany był problem gorączki i jej naprawdę doskonałe, ba! najlepsze właściwości prozdrowotne?!
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=23255.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=23033.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=9591.0


Do wszystkich rodziców!
Dział dziecięcy jest od dawna uporządkowany, dlatego radzę przejrzeć go a zwłaszcza te wątki:
http://forum.bioslone.pl/index.php?board=146.0
po to, by odświeżyć sobie wiedzę na temat prozdrowotnej roli chorób infekcyjnych a nie czekać aż pojawi się problem a wtedy - wiadomo - strach ma wielkie oczy. smile
Zapisane

Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #8 : 09-11-2012, 15:45 »

Ufff, to mam szczęście, że mnie lubisz smile. Poza tym, bardzo mi miło i z wzajemnością smile.

Wiem jak ważna jest gorączka, ale gdy znowu przytrafia się mojemu dziecku w niedługim czasie to mi go szkoda, po prostu. Wiem też, że zaśmiecam.

Ale mój mąż już przebąkuje o wizycie u lekarza, a ona jeśli znajdzie zapalenie płuc (co już wróży rodzina) to da mu zastrzyki i będzie po ptokach Smutny. A dlaczego da zastrzyki? Ano dlatego, że przepisała antybiotyk i nie pomógł i ma zapalenie oskrzeli drugi raz. Ehhh, walka z wiatrakami.
« Ostatnia zmiana: 10-11-2012, 01:21 wysłane przez Agata » Zapisane
Grawo
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-03-2009 do 16-12-2013.
Wiedza:
Wiadomości: 501

« Odpowiedz #9 : 09-11-2012, 15:50 »

Jak będzie zapalenie płuc to antybiotyk jest obowiązkowy u tak małego dziecka. Wcześniej zapobiegamy, ale jak się nie da to trzeba do lekarza, i nie możesz żądać, aby Klara wzięła odpowiedzialność za twoje dziecko,
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #10 : 09-11-2012, 15:54 »

Wiem też, że zaśmiecam.

Nigdy nie chodzi nam o żadne 'zaśmiecanie' gdy idzie o niepewność rodziców ale musimy pchnąć Was we właściwym kierunku, skoro kręcicie się wokół własnej osi. W następnej kolejności będzie: klęczenie na grochu w kącie, klaps a jak to nie pomoże to Was Mistrz przełoży przez kolano i spuści porządne lanie!
Zapisane

Lilly
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 41
MO: 01.07.2011+ DP+KB
NIA: 28.03.2013
Skąd: Poznań
Wiadomości: 196

« Odpowiedz #11 : 09-11-2012, 16:18 »

Grawo, święte słowa. Mojej babci na zapalenie płuc zmarła piątka małych dzieci. Czasy były ciężkie i nie było dostępu do antybiotyków jak teraz. Gdyby miała do nich dostęp pewnie by się nie zawahała i ratowała dzieci za wszelką cenę. To tak gwoli przypomnienia, że na zapalenie płuc małe dziecko może umrzeć.
 
« Ostatnia zmiana: 10-11-2012, 01:23 wysłane przez Agata » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.430

WWW
« Odpowiedz #12 : 09-11-2012, 20:29 »

Jak będzie zapalenie płuc to antybiotyk jest obowiązkowy u tak małego dziecka. Wcześniej zapobiegamy, ale jak się nie da to trzeba do lekarza, i nie możesz żądać, aby Klara wzięła odpowiedzialność za twoje dziecko,
Tak, to prawda. Pisałem o tym wielokrotnie, że w obszarach, gdzie tkanka nie ma możliwości zwiększenia swoich rozmiarów (wskutek zapalenia), należy podać antybiotyk lub steryd, w celu ratowania życia. Dotyczy to głównie mózgu oraz płuc.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #13 : 09-11-2012, 21:03 »

Nikogo nie obarczam odpowiedzialnością za moje dziecko, broń Boże!

Napiszę jak wygląda sytuacja teraz - synek nadal gorączkuje, ale da się z nim rozmawiać, pod wieczór nawet troszkę "ożył" i zaczął się bawić ale poszedł szybko spać już  ok 19. Nie kaszle, jeśli już to sporadycznie i lekarka do której dzwoniłam była tym zdziwiona. Jutro jedziemy aby go osłuchała. Oby było ok, mam nadzieję że noc będzie lżejsza niż wczorajsza. Gorączka waha się między 39-40 stopni.

 Grawo, dziękuję za przypomnienie.
Zapisane
Audrey
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję tymczasowo
Wiadomości: 13

« Odpowiedz #14 : 10-11-2012, 01:08 »

(...) synek nadal gorączkuje (...) Nie kaszle, jeśli już to sporadycznie i lekarka do której dzwoniłam była tym zdziwiona.

Nie wiem czy to jest regułą/typową reakcją, ale zauważyłam, że akurat w przypadku moich dzieci kaszel się jakby "wyciszał" na czas gorączkowania.
« Ostatnia zmiana: 10-11-2012, 01:10 wysłane przez Audrey » Zapisane
Robbxx
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 15-10-2010
Wiadomości: 65

« Odpowiedz #15 : 11-11-2012, 00:10 »

http://partenos.nowyekran.pl/post/41467,rakotworcze-skladniki-w-lekach

Oj Kozaczek, żebym to ja wtedy wiedziała.


Ja wiele lat jadłem rutinoscorbin, ponieważ kalakarze okuliści twierdzili, że jak nie będę łykał rutonoscorbinu, to moje problemy z kruchym naczynkiem w oku, będą jeszcze większe. Dzięki Biosłone rok temu uwolniłem się od tego tak zwanego leku. Jak ja żałuję, że nie trafiłem na portal Biosłone wcześniej.
« Ostatnia zmiana: 11-11-2012, 00:13 wysłane przez Robbxx » Zapisane
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 336

« Odpowiedz #16 : 11-11-2012, 00:55 »

Tylko raz dałam się nabrać na antybiotyk u najstarszej córki. Moje dziecko zapalenie dolnych dróg oddechowych przechodziło bez antybiotyków, a trwało to dwa dni i zdarzyło się dwa razy. Gorączka 41 stopni, na szczęście jeszcze na piersi (po dwóch dniach powrót do zdrowia). Jednak ja podchodzę do życia prosto: wszystko co wkładam do ust jest albo lekarstwem albo trucizną, form pośrednich nie ma. Dlatego moje dzieci nie jedzą jesienią bananów lub zup pomidorowych na wieprzowinie.
Tę ilość nagromadzonego śluzu trzeba jakoś oddać. Do tego dziecko, które poniżej 3 roku życia rozpoczyna przedszkole, narażone jest na "spięcie wątroby" + z racji stresu osłabienie grasicy + przedszkolne trucizny pokarmowe. Takie dzieci nie bardzo mają szansę być zdrowe.
Przyjrzałam się kiedyś najlepszym przedszkolom w mieście, w którym mieszkam. Prawie wszystkie dzieci miały niedomagania ze strony śledziony i żołądka - nawet w przedszkolach gdzie odżywiano głównie bez glutenu (kasze, warzywa i owoce sprawdzonego pochodzenia, odpowiednia kompozycja posiłków, itd., sporadycznie chleb pieczony przez jednego z ojców). Nawet najlepsza dieta zawiedzie, jeżeli dojdzie nadmierny stres. Nieprawdą jest również, że dziecko złości się (np. przy zabieraniu zabawek przez młodsze rodzeństwo) i jest to normalne. Nie, to jest np. "spięta wątroba", zaobserwowałam też, że nadmiar soli lub cukru tak wpływa na dzieci, oraz niewłaściwa dieta: zbyt chłodząca, wilgotna i śluzotwórcza.  
W kwestii przeziębień, kaszlu, gorączki.
Ja, gdy moje dzieci mają styczność z patogenem, sprawdzam ich język: nagły pogrubiony nalot świadczy o walce z patogenem na zewnątrz, a więc w porządku - organizm sobie radzi, jeżeli nalot zanika, a gorączka lub kaszel nie, to w przypadku:
- krtani i tchawicy pijemy napar z jabłek z goździkami i kardamonem
- w przypadku odczucia, że to "coś więcej" pijemy napar z lipy z suszonymi malinami (otwarcie porów skóry w celu ułatwienia pozbycia się nieprzyjaciela), ewentualnie kwiat bzu czarnego.
Niezależnie od obecnej sytuacji, to co mogę polecić, to wzmocnić dziecko nawet, jeżeli będzie konieczność wzięcia leków, to później zadbać o dietę i miłość (może warto zrezygnować z przedszkola).
Czasami robimy kąpiele z oparami tymianku, lub wdychamy napar z szałwii.
Nie wiem, czy takie rady się przydadzą, bo być może jest już za późno na naturalne sposoby, ale na przyszłość lepiej dbać o zdrowie niż leczyć. Może komuś się przyda.  

« Ostatnia zmiana: 11-11-2012, 13:29 wysłane przez Agata » Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Galapagos
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 11.08.2008; 15.01.2013
Skąd: okolice Łodzi
Wiadomości: 426

« Odpowiedz #17 : 11-11-2012, 13:04 »

Powiem jak wygląda sytuacja dziś.
Minęły już 3 noce i 3 dni jak synek ma gorączkę (non stop w granicach 40 stopni). Wczoraj w nocy dostał czopek nurofen jeden raz przed spaniem, aby mógł się wyspać bo poprzednie dwie noce były nie do przejścia, ciągle się wybudzał. Czyli gorączka trwa od czwartku wieczorem. Kaszel jest sporadyczny, odrywający się, lekko zatkany nos.

Wczoraj pojechaliśmy do lekarza by sprawdzić co się dzieje,czy rzeczywiście nic z płucami bo zaczęłam się poważnie martwić. Wg dochtóra zmian na płucach brak, zapalenie oskrzeli już nie ma ale jak pisałam kaszel odrywa się co jakiś czas. Dziecko nie ma apetytu, tylko pije. Lekarz przepisał Bactrim i tyle. Sama już nie wiem czy dobrze został zbadany. Nie mam takiego doświadczenia, ani tym bardziej wiedzy jak niektórzy tutaj na forum.

Zarywam noce, bo zastanawiam się co będzie dla niego najlepsze. Najpewniej zrezygnujemy z przedszkola. Tak jak pisze Kwiatuszek, widać że jemu siostra po prostu przeszkadza. Uwielbia jedynie tatę. Jutro znów będę sama całe dnie z nimi, a on nie będzie mógł odpocząć bo Mała będzie go zaczepiać, a on się będzie złościł. Niestety ja też nie wiem co ze sobą robić aby mieć do nich więcej cierpliwości i dawać całą siebie:( Widzę, że przez brak kontaktu z ludźmi i wyjścia do ludzi nie cieszy mnie ciągłe siedzenie z dziećmi. Proszę o radę mamy które czują podobnie.

Ps. Mała też dostała przedwczoraj wieczorem gorączki, ale dzisiaj już jej nie ma.
« Ostatnia zmiana: 11-11-2012, 13:08 wysłane przez Fikusowo » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #18 : 11-11-2012, 13:53 »

Moim skromnym zdaniem jeśli córkę masz w domu, to głupotą jest oddawać syna do przedszkola. Dzieci lepiej się rozwijają we własnym towarzystwie. I nie chodzi tu tylko o uspołecznienie, empatię itd.  Chodzi właśnie o miłość w rodzinie, sytuacje wychowawcze, których jest więcej, radość dziecięcą.
Jeśli widzisz między nimi jakieś konflikty, to pomyśl, jak je zażegnać. Pokaż synowi, jaki jest ważny dla siostry, jak może za nią odpowiadać, kochać ją.
Cytat
Niestety ja też nie wiem co ze sobą robić aby mieć do nich więcej cierpliwości i dawać całą siebie:( Widzę, że przez brak kontaktu z ludźmi i wyjścia do ludzi nie cieszy mnie ciągłe siedzenie z dziećmi. Proszę o radę mamy które czują podobnie.
Organizuj dzieciom wspólne zajęcia (rysowanie, kucharzenie na niby i na prawdę, zabawę w szkołę, lub przedszkole, lepienie z plasteliny czy modeliny), będziesz miała je z głowy, na pewien czas. Odpoczniesz od trudnego 'nudzenia się' dziecka. Po południu, gdy mąż wraca z pracy, ty możesz się urwać na godzinkę do przyjaciółki na pogaduchy. Odreagujesz wydarzenia z całego dnia. 
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 590

« Odpowiedz #19 : 14-11-2012, 10:37 »

Moja córka kaszle już  ponad dwa tygodnie. Z początku gorączkowała, teraz pozostał kaszel, raczej mokry, odrywający się, ale ciągle narastający z dużą iloscią flegmy. Nie podaję jej nic prócz naparu z majeranku, trochę się martwię przedłużającą się infekcją, choć córcia jest wesoła, ma chęć do zabawy. Tydzień temu osłuchała ją lekarka - płuca są czyste. Córka choruje teraz  średnio co 2-3 tygodnie, odkąd zaczęła chodzić do szkoły. Problemem jest chyba niedojadanie w szkole (rano je w domu wg DP, ale niechętnie) i częstowanie się słodyczami od koleżanek, na co mam mały wpływ. Macie jakieś patenty na niejadka, który zaczyna oszukiwać? I co dalej z tym  kaszlem? 
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!