Niemedyczne forum zdrowia
17-08-2017, 11:33 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Oczyszczanie w ciąży  (Przeczytany 12284 razy)
Iwona
« : 05-04-2013, 19:13 »

Po długich staraniach udało mi się zajść w ciążę. Jestem pod koniec drugiego miesiąca i od tygodnia prawie wszystko, co zjem, zwracam. Odrzuca mnie większość produktów spożywczych, przede wszystkim mięso i wszystko, co jest na ciepło.
Zauważyłam przy tym wzmożone objawy oczyszczania - wypryski pod pachami w okolicach ujścia przewodów limfatycznych, dokładnie takie same, jakie miałam przy rozpoczęciu DP i drugi raz podczas głodówki bez głodowania. Nie wiem, jak to interpretować. Przecież podobno oczyszczanie w ciąży jest niewskazane. Co o tym myślicie?
« Ostatnia zmiana: 05-04-2013, 19:21 wysłane przez Agata » Zapisane
Erato29
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: brak
MO: 10.08.2012 obecnie nie piję
NIA: 22.03.2013
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #1 : 05-04-2013, 19:46 »

Cytat
Po długich staraniach udało mi się zajść w ciążę.
Gratuluję.smile
Tutaj masz wszystko czarno na białym:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=30.0
« Ostatnia zmiana: 05-04-2013, 20:49 wysłane przez Erato29 » Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #2 : 05-04-2013, 20:43 »

Cytat
Po długich staraniach udało mi się zajść w ciążę.

Dlaczego miałaś problemy z zajściem w ciążę? To może być istotne dla problemu.

Cytat
Jestem pod koniec drugiego miesiąca i od tygodnia prawie wszystko, co zjem, zwracam. Odrzuca mnie większość produktów spożywczych, przede wszystkim mięso i wszystko, co jest na ciepło.

Czy możesz nam napisać jak wygląda Twój jadłospis, bo bez tego ciężko będzie Ci pomóc.

Ciąża czasem jest okresem oczyszczania i mogą różne rzeczy się zdarzyć.
W jakiej dawce pijesz MO i czy miałaś przerwy od 2011 roku?
Zapisane
Iwona
« Odpowiedz #3 : 05-04-2013, 21:54 »

Problemy z zajściem w ciążę były, jak i w pierwszym przypadku, prawdopodobnie związane ze stresującą pracą męża. Udało się zajść w momencie, gdy miał trochę lżejszy okres.
MO nie piję już od kilku miesięcy, właśnie dlatego, że starałam się zajść w ciążę i dlatego że, o ironio, nie chciałam, aby nawet na początku ciąży było jakieś oczyszczanie, gdyż z lektury wiem, że jest to niekorzystne.
Jeżeli chodzi o mój jadłospis, to zanim zaczęły się nudności (około miesiąc temu - bo wymioty dopiero tydzień temu) odżywiałam się zgodnie z DP. Natomiast od tygodnia żywię się tylko jabłkami obranymi ze skórki i dziś już udało mi się też zjeść dwa zimne jajka na twardo. Czyli po prostu jem to, co mnie teraz nie odrzuca.
« Ostatnia zmiana: 05-04-2013, 22:04 wysłane przez Whena » Zapisane
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 337

« Odpowiedz #4 : 05-04-2013, 22:06 »

Proponuję zajrzeć do wątku dieta w ciąży http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=24294.0
Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Iwona
« Odpowiedz #5 : 06-04-2013, 11:24 »

Niestety już ten wątek czytałam. Nie jest to nic dla mnie. Przede wszystkim odrzucają mnie wszystkie potrawy na ciepło. Poza tym dieta zapropnowana w tym wątku bardziej przypomina kuchnie pięciu przemian niż zalecaną na Biosłone DP.
Zapisane
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 337

« Odpowiedz #6 : 06-04-2013, 12:14 »

Nie zastanawiałaś się dlaczego Twój organizm reaguje w ten sposób?
Dieta proponowana w tym wątku nie jest dietą pińciu przemian! W kwestii zaleceń Biosłone ZZO jest dla osób zdrowych, DP nie wyklucza ciepłych posiłków wręcz przeciwnie w wielu sytuacjach zdrowotnych zalecane jest zaczynanie od warzyw poddanych obróbce termicznej. Myślę jednak że Twój organizm odrzuca to co jest gorące i dotyczy to głównie potraw na mięsie ewentualnie warzyw, przypraw ciepłych, mających działanie rozgrzewające.
W takiej właśnie sytuacji pozostaje Ci lekka, nie obciążająca dieta, być może nawet lekko chłodząca (np. wzbogacona o surówki z marchii, białej rzodkwi z nasionami słonecznika i olejem lnianym. Przynajmniej teraz kiedy dolegliwości są tak nasilone.
Jak chcesz zastosować DP bez gotowanych posiłków? Rozumiem że same warzywa i owoce? Trudno mi wyobrazić sobie jedzenie surowego mięsa. Jeżeli pozostajesz przy samych warzywach i owocach to poza surowymi proponuję je czasem poddusić, poddać delikatnej obróbce termicznej. Aby nie doszło do sytuacji, w której chcąc ostudzić żołądek osłabisz nadmiernie śledzionę. To co możesz zrobić dla siebie dobrego to iść za głosem intuicji i łączyć ją z wiedzą.  
W wątku dieta dla kobiet w ciąży brakuje wielu przepisów, które pojawią się jak tylko znajdę trochę czasu, natomiast podane tam ogólne zalecenia nie wykluczają umiejętnie zastosowanej DP.



« Ostatnia zmiana: 06-04-2013, 12:15 wysłane przez Whena » Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Iwona
« Odpowiedz #7 : 06-04-2013, 12:35 »

Sytuacja jest taka, że mój organizm odrzuca wszelkie potrawy gorące, nawet ciepłą herbatę/wodę. Natomiast jajko na twardo mogę zjeść, ale musi ostygnąć całkowicie. Odrzucają mnie też wszelkie tłuszcze, tak więc olej lniany nie wchodzi w grę. Jak na razie ograniczam się do jabłek i jajek ale chciałabym wprowadzić coś jeszcze, może właśnie surówki. Jeżeli chodzi o surowe mięso to ja akurat je uwielbiam, ale w ciąży nie chcę ryzykować zatrucia. Mam zamiar też spróbować zjeść jakaś zupę (wychłodzoną). Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Natomiast odnośnie kasz, to niestety kasze dostępne powszechnie na rynku są zanieczyszczone jajami moli spożywczych. Już nie raz przetestowałam pozostawienie kaszy jaglanej czy gryczanej niepalonej w oryginalnym opakowaniu na 2-3 miesiące po dacie przydatności do spożycia. Rozwijają się w niej najpierw glisty a potem dorosłe osobniki. Ohyda. Czy zwróciłaś na to uwagę?
« Ostatnia zmiana: 06-04-2013, 12:37 wysłane przez Whena » Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 56
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.289

« Odpowiedz #8 : 06-04-2013, 22:42 »

Cytat
Rozwijają się w niej najpierw glisty a potem dorosłe osobniki.
Kaszę możesz płukać na sicie. Co do larw moli, które nazywamy gąsienicami,  to niekoniecznie są one przynoszone ze sklepu. Często przyfruwają do domu, przegryzają foliowe torebki i składają jaja. Dlatego najlepiej przechowywać kaszę w szklanych słojach.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Kwiatuszek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1 lipca 2011
Wiedza:
Wiadomości: 337

« Odpowiedz #9 : 06-04-2013, 23:15 »

Cytat
Jeżeli chodzi o surowe mięso to ja akurat je uwielbiam, ale w ciąży nie chcę ryzykować zatrucia.

Ciekawe? Zgodnie z zasadami Biosłone mięso przed przyrządzeniem należy uzdatnić. Zważywszy na Twoje wypowiedzi w wątku 'Dieta w ciąży', dziwi mnie Twój brak konsekwencji. Zresztą Twój stan zdrowia w ciąży jest prawdziwym obrazem kondycji Twojego organizmu. Musisz mieć mocno obciążoną toksynami (co zważywszy na spożywanie nieuzdatnionego mięsa nie jest trudne) wątrobę, nerki, śledzionę i żołądek, skoro Twój organizm nie toleruje pokarmów rozgrzewających (ciepłe zupy, mięso itd.). Nie mówiąc o reakcji na jakiekolwiek tłuszcze.
W kwestii kaszy, to tak jak Asia napisała, wszystko zależy zarówno od pochodzenia produktów zbożowych jak i sposobu ich przechowywania. Tutaj konieczne są szklane słoje.
« Ostatnia zmiana: 07-04-2013, 13:34 wysłane przez Whena » Zapisane

Gdy brakuje łatwych rozwiązań, przychodzą rozwiązania właściwe.
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #10 : 07-04-2013, 10:41 »

Przede wszystkim odrzucają mnie wszystkie potrawy na ciepło.
Pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją, zazwyczaj kobiety odrzuca od określonych pokarmów. Myślę, że powinnaś się starać jeść co najmniej letnie. Zimno zwłaszcza o tej porze roku na pewno nam nie służy, a już na pewno kobiecie w ciąży. Dla przykładu podam, że gdy wypiję rano szklankę zimnej (temperatura pokojowa) wody (robiłam tak kiedyś zgodnie z "powszechnymi" zaleceniami) po chwili mam skurcze jelit, silny ból. Od jakiegoś czasu piję rano szklankę bardzo ciepłej wody po łyczku i ta dla odmiany uspokaja jelita, które często są pobudzone zaraz po przebudzeniu. Mam problem z jelitami, więc łatwo mi obserwować te reakcje.
Cytat
Poza tym dieta zapropnowana w tym wątku bardziej przypomina kuchnie pińciu przemian niż zalecaną na Biosłone DP.
Jest wiele różnych nurtów, mających służyć zdrowiu. Zwolennicy każdej z nich są często wrogo nastawieni do innych "wyznawców". Każdy myśli, że to on ma rację i to w co wierzy ma służyć każdemu. Przegapisz swoją szansę jeśli nie zaczniesz myśleć samodzielnie, wyciągać wniosków, kreować swojego życia nie według Biosłone czy innych, ale według Iwony. Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby. A co najważniejsze, wielu z nas przychodzi tu z problemami i zapomina o najważniejszym:
Biosłone jest przede wszystkim forum PROFILAKTYCZNYM! Czyli wszelkie zalecenia, jak również DP są dla osób zdrowych, albo przynajmniej tak się czujących, które chcą zapobiec chorobom w przyszłości.
Też na siłę chciałam stosować DP w ciąży i wszystko padło z wielkim hukiem, miałam niesamowity pociąg do chleba, odrzuciło mnie od jajek, mięsa, kasz chciałam unikać i zrozpaczona stwierdziłam, że nie mam co jeść. Bardzo się pogubiłam i przechorowałam całą ciążę... Dla odmiany w pierwszej ciąży, nie znając Biosłone jadłam codziennie rano ciepłą owsiankę (płatki owsiane zawierają gluten, więc są potępiane) i czułam się świetnie, chorowałam tylko raz bardzo intensywnie z wymiotami i biegunką, bólami całego ciała, ale wszystko trwało 3dni. Przez całą ciążę. Tylko u wielu forumowiczek pokutuje przekonanie, że im więcej się choruje tym lepiej bo przecież się oczyszczają. Wdrożenie zaleceń Kwiatuszka uchroniło mnie przed utratą pokarmu. Synek ma już 8 miesięcy, a ja wciąż mam go pod dostatkiem. Dodam, że on też jest w dobrej formie, poza jednorazowym niewielkim katarkiem. Nie izolujemy go, ma kontakt z rodziną, często kichającą i smarkającą. Czy powinnam się martwić, że się nie oczyszcza? Nie sądzę. Kiedy mam wątpliwości co jest zdrowsze czy lepsze obserwuję reakcje ciała. Skoro nie toleruję surówki, a po misce kaszy jaglanej z migdałami, kilkoma rodzynkami i np olejem z pestek dyni czuję się cudownie to chyba odpowiedź jest prosta.
Gdy czuję, że podrapuje mnie gardło, mam zimne nogi i czuję się rozbita piję napar z imbiru, wywary z warzyw, jem ciepłe danie, wygrzewam nogi w misce z wodą. I najczęściej czuję się lepiej, nie rozkłada mnie. Czy to też jest blokowanie objawów oczyszczania? Nie wydaje mi się.
Przez swoją lekkomyślność zdarzyła mi się konieczność nakarmienia synka w samochodzie przy temperaturze -8 stopni, samochód bez ogrzewania. Wymarzliśmy wszyscy poza maleńkim. Źle się czułam, po powrocie do domy zjedliśmy ryż brązowy z duszonym jabłkiem, cynamonem i imbirem, do tego ciepła herbata. Czułam jak ciepło rozchodzi się po ciele, pulsowało w stopach. Rano wszyscy czuli się dobrze. Znając siebie wiem, że kiedyś byłoby inaczej.
Zapisane

Poszukująca
Iwona
« Odpowiedz #11 : 07-04-2013, 18:23 »


Poszukująca, rewelacja, dzięki za super posta. Nic dodać nic ująć. I też mnie właśnie ciągnie do owsianki, ale sobie nie pozwalałam. Ale teraz pozwolę. I zgadzam się z Tobą odnośnie zaczynania dnia szklanką ciepłego napoju - sama przed ciążą zawsze tak robiłam, szczególnie dobrze mi robiły naturalne ziołowe lub owocowe herbatki bez żadnych dodatków. Tym bardziej dziwi mnie, dlaczego teraz tego wręcz nie toleruję.

Asia, dzięki za radę odnośnie kaszy.

Generalnie to chyba już odkryłam, co się dzieje z moim organizmem, również dzięki Waszej pomocy. Otóż po prostu te ostatnie parę dni o jabłkach, jajkach, wymiotach i oczyszczaniu to efekt mojego pofolgowania przez Święta. A pozwoliłam sobie jeść wszystko, co było na stole, łącznie z toną ciast, zgodnie z zasadą "jak nie na co dzień to chociaż od święta". I to mnie struło. I na szczeście mój organizm bardzo dosadnie mi pokazał, że w ciąży nawet od święta nie można. A teraz mój jadłospis się coraz bardziej rozszerza i pewnie niedługo wróci do normy, z jednym wyjątkiem, że odrzucają mnie ciepłe rzeczy (mogą być co najwyżej letnie). Ale tak było od samego początku ciąży (jeszcze przed Świętami:)). I też uważam to za ciekawy przypadek, w pierwszej ciąży tak nie miałam.

A Kwiatuszek widać bardzo się uniósł moją krytyką jej diety. Niepotrzebnie, jesteśmy tutaj po to, aby rozmawiać, argumentować, a nie się unosić. I jak znajdę jeszcze chwilę czasu to Ci odpowiem na ostatniego posta w Twoim wątku.
Ciekawe? Zgodnie z zasadami Biosłone mięso przed przyrządzeniem należy uzdatnić. Zważywszy na Twoje wypowiedzi w wątku 'Dieta w ciąży', dziwi mnie Twój brak konsekwencji.
A mnie mój brak konsekwencji nie dziwi. Powiem więcej, jest zupełnie normalny. Bo każdy ma swój smakołyk, na którego sobie czasem pozwala i jest to ok. 100% zgodne z Biosłone. Jak nie wiesz, to sobie sprawdź.
Zapisane
Whena
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 37
MO: 01.10.2009
Wiedza:
Skąd: Łódź
Wiadomości: 1.253

« Odpowiedz #12 : 07-04-2013, 20:03 »

Cytat
Otóż po prostu te ostatnie parę dni o jabłkach, jajkach, wymiotach i oczyszczaniu to efekt mojego pofolgowania przez Święta. A pozwoliłam sobie jeść wszystko, co było na stole, łącznie z toną ciast, zgodnie z zasadą "jak nie na co dzień to chociaż od święta". I to mnie struło. I na szczeście mój organizm bardzo dosadnie mi pokazał, że w ciąży nawet od święta nie można.

Szkoda, że nie wspomniałaś o tym ani słowem wcześniej - to wtedy od razu byśmy wiedzieli co się dzieje. A może jeszcze czegoś nie wiemy ważnego?
Często takie dziwne reakcje organizmu w ciąży są wynikiem stresu.
« Ostatnia zmiana: 07-04-2013, 20:10 wysłane przez Whena » Zapisane
Poszukująca
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 33
MO: 15.02.2011-z przerwami, 04-07.2012; 01.01.2013, ostateczna rezygnacja ze względu na ciągle pogarszający się stan zdrowia
Wiedza:
Skąd: Ruda Śląska
Wiadomości: 546

« Odpowiedz #13 : 07-04-2013, 20:49 »

Cytat
I też mnie właśnie ciągnie do owsianki, ale sobie nie pozwalałam. Ale teraz pozwolę.
Nie chodziło mi o to, żeby Cię zachęcać do owsianki. Zawiera gluten, więc zjadana regularnie może w jakimś stopniu zaszkodzić. Ale w ciąży, gdy zapotrzebowanie na węglowodany jest duże, a odrzuca od jajek to śniadanie powinno być zbożowe i ciepłe. Z moją obecną wiedzą najlepiej z kaszy jaglanej lub brązowego ryżu. Chodzi mi też o to, że nawet ta owsianka zjedzona czasem jest lepsza niż rzucenie się na chleb czy słodycze, gdy już odczuwamy bardzo silną potrzebę produktów tego rodzaju.
Whena ma rację, pisz szczerze, a mniej będzie wynikało problemów.
A że się Kwiatuszek unosi to się nie dziwię. Odwala tu robotę Syzyfa. Na temat ciąży napisała już chyba wszystko i przełożyła z polskiego na nasze, a wciąż pojawiają się te same problemy. Szanujmy się nawzajem i czytajmy wszystko zanim zaczniemy zadawać pytania i mieć pretensje.
« Ostatnia zmiana: 07-04-2013, 20:57 wysłane przez Poszukująca » Zapisane

Poszukująca
Iwona
« Odpowiedz #14 : 10-04-2013, 22:21 »

Szkoda, że nie wspomniałaś o tym ani słowem wcześniej - to wtedy od razu byśmy wiedzieli co się dzieje. A może jeszcze czegoś nie wiemy ważnego?
Często takie dziwne reakcje organizmu w ciąży są wynikiem stresu.

No właśnie, nie pisałam o tym, bo ja zupełnie nie skojarzyłam tych faktów i po prostu myślałam, że nastąpił jakiś trudny okres w ciąży i myślałam też, że to będzie długo trwało (zresztą jak się człowiek tak czuje, to każdy dzień przeciąga się w nieskończoność). Ale teraz już wszystko wróciło do normy. Dzięki za wszystkie rady!
Zapisane
FineZJA
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 36
MO: nie stosuję
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 3

« Odpowiedz #15 : 23-05-2013, 09:24 »

Iwono, dziękuję Ci nieskończenie za założenie tego wątku. Długo szusowałam po necie w poszukiwaniu rozwiązania mojego problemu i zupełnie przypadkowo trafiłam na Waszą rozmowę. Bardzo niepokoiłam się tym, że odrzuca mnie jedzenie, w szczególności ciepłe, i też zaczęłam podejrzewać, że to jakaś ciążowa anomalia. Dzięki Twojej historii zrozumiałam, jaki popełniam błąd. Jeśli długo je się oszczędnie i nagle zachcianki w ciąży spełnia się bez ograniczeń, to organizm musi trochę zwariować smile. Powoli wszystko wraca do normy.
A przy okazji - odkryłam dzięki Wam dietę Biosłone i zainteresowało mnie wiele pomysłów, które chętnie wprowadzę w życie, gdy moja fasolka przyjdzie już na świat.
« Ostatnia zmiana: 23-05-2013, 12:58 wysłane przez Whena » Zapisane

Pozdrawiam!
Iwona
« Odpowiedz #16 : 12-06-2013, 21:51 »

FineZJA cieszę się bardzo, że pomogła Ci moja historia i mnie również miło słyszeć, że nie tylko ja miałam podobne problemy. W każdym razie u mnie wszystko już wróciło prawie do normy, to znaczy mogę jeść już prawie wszystko, tylko czasami coś mnie odrzuca, ale ogólnie jest dobrze.
Zapisane
Alamelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Wiadomości: 12

« Odpowiedz #17 : 27-06-2017, 19:53 »

Przeczytałam ten wątek i zastanawiam się, czy dobrze rozumuję. Wymioty w ciąży są objawem oczyszczania. Jednak może być to objaw bardzo nasilony z uwagi na to, że jest to ciąża, kiedy organizm szczególnie musi wystrzegać się toksyn ze względu na rozwijające się dziecko. Jestem w którejś z kolei ciąży, ale pierwszy raz czuję się tak dobrze. W poprzednich bardzo dużo wymiotowałam, nudności od początku prawie do porodu. Teraz czasem mnie tylko mdli, najczęściej rano. Od kilku dobrych miesięcy wprowadziłam wiele, choć nie wszystkie ZZO, pije KB, aloes, wyrzuciłam z diety alergeny. Chyba było warto. I oby tak zostało.
Zapisane
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.134

« Odpowiedz #18 : 27-06-2017, 23:18 »

Aloesu w ciąży nie pijemy.
Zapisane
Alamelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: nie stosuję
Wiadomości: 12

« Odpowiedz #19 : 28-06-2017, 00:30 »

Dzięki za uwagę. W ogóle nie pijemy, czy może jakaś ilość jest dozwolona?
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!