Niemedyczne forum zdrowia
27-05-2024, 16:54 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nie rośnie, nie przybiera na wadze, zaparcia po MO  (Przeczytany 85971 razy)
Alicja_k
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12.06.2012
Wiadomości: 26

« : 17-07-2012, 23:40 »


Jest to mój pierwszy post na forum Biosłone, zatem bardzo proszę o wyrozumiałość i ewentualne podpowiedzi w sprawie mojego niespełna 3-letniego synka.
Może zacznę od tego, że synek od 4 miesiąca życia ma problemy z przyrostami masy ciała, a po kilku miesiącach pojawiło się również gwałtowne zahamowanie wzrostu, z czym mamy problem do dzisiaj.
Picie MO rozpoczęliśmy 12 czerwca br., a ponieważ nie potrafiłam ocenić gdzie leży problem, postanowiłam przeprowadzić go przez wszystkie etapy, czyli poczynając od oliwy z oliwek. Podawałam mu od samego początku po 2,5 ml każdego składnika, tak, jak było w zaleceniach do jego wagi. Przez pierwszy tydzień stosowania mikstury nie zaobserwowałam żadnych reakcji organizmu, natomiast w drugim tygodniu pojawiły się zaparcia, które pomimo czasowego odstawienia MO, tydzień temu, nadal nie ustępują.
Dodam jeszcze, że synek dwa lata temu, od momentu rozszerzania diety, miał już problemy z regularnym wypróżnianiem się, co pomimo stosowania wysokobłonnikowej diety utrzymywało się przez okres jednego roku. Staram się unikać w jego diecie produktów, które ewidentnie powodują zatrzymanie stolca i w czasie podawania MO jego dieta również nie uległa zmianie.
Co prawda synek nie chce pić KB, ale prawie każdego dnia dostaje na śniadanie kaszę jaglaną z mlekiem zbożowym, do którego dodaję zmielone ziarna słonecznika, pestek dyni oraz siemienia lnianego. Oprcz tego zjada codziennie jabłko lub gruszkę, czasem arbuza, niestety innych owoców nie chce próbować, mimo, iż mamy ich sporo rodzajów w swoim ogródku.
Bardzo lubi warzywa, praktycznie wszystkie, ale głównie w postaci gotowanej, w zupkach lub jako dodatek do drugiego dania. Z surowych tylko ogórek, pomidor, papryka, rzodkiewka, kalarepa, ale nie każdego dnia.
Generalnie od samego początku staram się odżywiać go w miarę zdrowo. Synek nie je w ogóle słodyczy, ani innych produktów z cukrem, konserwantami, czy inną chemią. Od samego początku, jak tylko spożywa pokarmy stałe, zwracam ogromną uwagę na skład każego produktu, który kupuję, nie stosuję tych wysokoprzetworzonych. Posiłki przygotowuję sama, często na bazie składników tzw. "BIO".
Syn nigdy nie przejawiał żadnych zmian skórnych jako objawów nietolerancji pokarmowej. Jedyną patologią były u niego te zaparcia. Wiem, że miał (i być może nadal ma) lamblie oraz przerost candidy. Po próbach ich pozbycia się za pomocą ziół uregulowały się stolce, ich konsystencja, zaczął się normalnie wypróżniać, bez płaczu i bólu. Teraz, po 10 miesiącach znów problem powrócił. Nie wiem, czy to tylko zbieg okoliczności, czy jednak picie MO mogło mieć na to jakiś wpływ.
Nie wiem, czy nie popełniłam błędu podając dziecku oliwę, zamiast oleju z pestek winogron. Czy może błędem było raczej to, że nie zaczęłam od mniejszych dawek?
Czy rzeczywiście te zaparcia mogły się pojawić na skutek zbyt wzmożonego oczyszczania się jelit, co spowodowało ich "zablokowanie"?

Bardzo proszę o jakieś wskazówki, co do dalszego postępowania, bo chciałabym powrócić do stosowania MO, ale tak, żeby osiągnąć zamierzony efekt. Czy powinnam odczekać do chwili uregulowania się stolca? Czy zacząć od mniejszych dawek, czy może od takich samych, ale spróbować np. z olejem lnianym (kurydza mu nie służy pod żadną postacią, gdyż powoduje zaparcia) lub jednak tym z pestek winogron?
Czy ktoś miał może do czynienia z takim przypadkiem, że dziecko zbyt wolno rośnie? Jaka może być tego przyczyna?
« Ostatnia zmiana: 11-09-2012, 18:18 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Jack
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: sierpień 2010
Wiadomości: 230

« Odpowiedz #1 : 18-07-2012, 07:43 »

Nie ma skutku bez przyczyny. Z tego, co napisałaś, to ze sposobem odżywiania dziecka brniesz w ślepą uliczkę. Poczytaj sobie artykuły z portalu, a wszystko powinno Ci się rozjaśnić. By ułatwić wyszukiwanie, podaje tylko niektóre linki:
ZZO, Idea mikstury oczyszczającej, DP, Niezrozumienie sensu odżywiania, Istota odżywiania, Co począć z niejadkiem
Zachęcam również do zakupienia i przeczytania książek Pana Józefa. Co do koktajlu, to spróbuj przyrządzić go na bazie arbuza (nie używając wody), wtedy jest szansa, że będzie go pił.
Zapisane

Pacjent - stan umysłu.
Alicja_k
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12.06.2012
Wiadomości: 26

« Odpowiedz #2 : 18-07-2012, 11:15 »

Jestem już po kilkukrotnej lekturze przywołanych artykułów, w przeciwnym razie nie decydowałabym się na rozpoczęcie stosowania MO, aczkolwiek być może nie do końca rozumiem jeszcze gdzie popełniam błąd, dlatego, jeśli możesz, to wskaż mi go, bo mam już straszny mętlik w głowie i jestem już wyczerpana psychicznie i fizycznie tą walką o zdrowie własnego dziecka.
Do kalekarzy już dawno przestałam chodzić, bo nie są dla mnie żadnym autorytetem i jeszcze zanim trafiłam na Biosłone, zdążyłam się zorientować, że jedyne, co robią, to nieudolnie próbują zaleczać skutki, zamiast likwidować przyczynę naszych problemów.
Piszesz, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Ja ich początków dopatruję się w podaniu szczepionki Rotarix, bo miesiąc po jej podaniu zaczęły się wszystkie te problemy. Drugiej dawki już nie podałam, choć i tak wiem, że ta jedna wyrządziła już wystarczająco dużo złego. Lekarze, oczywiście nie widzą związku przyczynowo-skutkowego ze szczepionką, bo przecież w ich mniemaniu po tak długim czasie nie mogą się pojawić żadne niepożądane objawy, a poza tym szczepionka to lek na całe zło i jakoś innym dzieciom nic po niej nie było.
Wiem, że popełniłam kilka błędów, ale chcę je naprawić i bardzo potrzebuję pomocy kogoś doświadczonego, bo jestem już na skraju załamania nerwowego, a w najbliższym otoczeniu nie mam żadnego wsparcia.
Dlatego ponawiam swoją wielką prośbę o wskazówki, co do dalszego postępowania w kwestii podawania MO.
« Ostatnia zmiana: 18-07-2012, 11:56 wysłane przez Klara27 » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.596

WWW
« Odpowiedz #3 : 18-07-2012, 12:17 »

Cytat
Dlatego ponawiam swoją wielką prośbę o wskazówki, co do dalszego postępowania w kwestii podawania MO.
MO także nie jest lekiem na całe zło. Równie ważny jest sposób odżywiania, o którym Pani nic nie wspomina, za wyjątkiem tych "składników BIO". Czy chodzi o żywność wściekle zdrową? Według mnie to durne jest.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #4 : 18-07-2012, 12:19 »

Wróć do MO na bazie oleju z pestek winogron.
Nie podoba mi się to mleko zbożowe. Co to jest? Pamiętasz o wykluczeniu glutenu?

W przypadku zaparć, które są przejściowe przy właściwym odżywianiu, podajemy więcej siemienia lnianego. Ponieważ nie podoba mi to mleko zbożowe więc i całe śniadanie (mleko+kasza) to jednak próbowałabym wprowadzić KB ale na bazie kwaśnego mleka, własnej roboty jogurtu z dodatkiem owoców, do tego nasiona (z przewagą siemienia albo nawet z samym siemieniem). Jeśli dasz słodkie owoce lub dosłodzisz miodem to taki napój jest świetny. Możesz dodać łyżkę dobrej kwaśnej śmietany. Wprowadzając KB (w nowej wersji) zastosuj jakiś ciekawy  fortel - niech to będzie zabawa a nie przymus. smile

Czy mały ma wystarcząjące ilości płynów do picia?

Kup papierówki i nastaw ocet jabłkowy.
http://forum.bioslone.pl/index.php?board=137.0

Jak zrobić domowy jogurt:
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=23074.0#lastPost
http://www.bioslone.pl/odzywianie/podstawy-wiedzy/mleko/mleczne-napoje-fermentowane
Zapisane

Jack
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: sierpień 2010
Wiadomości: 230

« Odpowiedz #5 : 18-07-2012, 15:17 »

Błąd popełniasz stosując jakieś składniki "BIO", kaszę jaglaną, mleko zbożowe itp.
Jeśli rzeczywiście dziecko ma rozrost candidy, to powinnaś zastosować ścisłą dietę prozdrowotną od pierwszego etapu, rezygnując z węglowodanów w postaci kasz, wyrobów mącznych, z mleka, itp.
Zrezygnuj także warzyw kolorowych takich jak pomidor czy papryka, zestawienie dopuszczonych do jedzenia warzyw w okresie pierwszego etapu DP znajdziesz w artykule. Jeśli nie ma takiej potrzeby, to warzyw nie gotuj, a podawaj je na surowo jako równoważnik wagowy potraw mięsnych. Poszukaj dobrego źródła mięsa, jajek, śmietany wiejskiej, warzyw i niech sposób Waszego odżywiania opiera się właśnie o te składniki. Powodzenia.
« Ostatnia zmiana: 18-07-2012, 15:37 wysłane przez Jack » Zapisane

Pacjent - stan umysłu.
Alicja_k
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12.06.2012
Wiadomości: 26

« Odpowiedz #6 : 18-07-2012, 18:25 »

Cytat
MO także nie jest lekiem na całe zło. Równie ważny jest sposób odżywiania, o którym Pani nic nie wspomina, za wyjątkiem tych "składników BIO". Czy chodzi o żywność wściekle zdrową? Według mnie to durne jest.

Panie Józefie, owa "wściekle zdrowa żywność" to owszem, zarówno produkty kupowane w sklepach z tzw. zdrową żywnością, jak również jajka lub twaróg od "szczęśliwych zwierzaczków", czy warzywa z przydomowego ogródka.
Zatem nie uważam tego za tak bardzo durne, bo logicznie myśląc, skoro moje dziecko jest zatoksykowane (a z pewnością jest i to solidnie), to chyba nie wyrządzam mu krzywdy pozbawiając go tych wszystkich ogólnodostępnych w marketach chemikaliów, które jeszcze bardziej obciążają jego organizm. Czy ja może jednak źle rozumuję? Jeśli tak, to proszę mnie naprostować.
Oczywiście jeszcze raz poddam lekturze, z większą uwagą, dział nt. odżywiania, z pewnością wiele cennych informacji umknęło już mojej zaśmieconej głowie, gdyż ostatni raz zaglądałam tam kilka miesięcy temu.


Wróć do MO na bazie oleju z pestek winogron.
Nie podoba mi się to mleko zbożowe. Co to jest? Pamiętasz o wykluczeniu glutenu?

Dziękuję Klaro za podpowiedź. Jeśli możesz to pokieruj mnie jeszcze w kwestii dawkowania. Czy zacząć tak, jak podają zalecenia, czyli po 2,5 ml każdego składnika, czy jednak od mniejszych dawek?
No i najważniejsze, czy czekać z kontunuacją MO do chwili, aż ustąpią zaparcia? Dziś już 3 dzień bez wypróżnienia, wcześniej potrafił zrobić nawet do 4 kup dziennie (o normalnej konsystencji).

W temacie "mleka zbożowego", są to tzw. mleka ryżowe, sojowe, migdałowe, zatem nie zawierają glutenu, choć przyznam bez bicia, że nie udało mi się jeszcze w 100% wyeliminować  z diety produktów glutenowych. Już od dawna używamy makaronu ryżowego lub gryczanego, do nalesników lub placków mąki ryżowej, gryczanej, jaglanej, kasze też tylko bezglutenowe, ale największy problem mam z zastąpieniem chleba, który mój synek bardzo lubi i choć naczytałam się już mnóstwo wątków nt. tego, żeby nie szukać na siłę jego zamienników, tylko po prostu wyeliminować, albo pieć lambasy, czy chlebek gryczany, to każda z tych prób kończyła się porażką. Lambasy mu nie smakują, chleb gryczany mi nie wychodzi.
Już nawet rok temu, zanim trafiłam na biosłone próbowałam wyeliminować gluten z diety synka i choć bardzo się starałam wytrwać, to po miesiącu skapitulowałam, bo nie jestem w stanie spędzać 3/4 dnia w kuchni na wymyslaniu i szykowaniu posiłków bezglutenowych. Nie oszukujmy się, ale przygotowanie kanapki z "czymkolwiek" jest o wiele mniej czasochłonne niż przygotowanie posiłku bez chleba.

Co do KB, to w przypadku mojego synka, nie do przejścia jest raczej jego konsystencja niż smak. Odkąd pamietam nie tolerował tego typu posiłków i już bardzo wcześnie przy rozszerzaniu diety przeszliśmy na gotowane w całości warzywka, a nie miksowane papki, które wywołują u niego odruch wymiotny, co chyba z resztą ma po mnie. Zatem żadne jogurty, kefiry i tym podobne wynalazki są u nas nie do przejścia.
No i w związku z tym kolejny dylemat, czy stosowanie MO bez uzupełnienia jej KB ma jakikolwiek sens?

Myślisz, żeby sok z cytryny zastąpić octem jabłkowym?

Płynów synek ma pod dostatkiem, między posiłkami pije albo wodę mineralną albo herbatki owocowe z miodem.

Błąd popełniasz stosując jakieś składniki "BIO", kaszę jaglaną, mleko zbożowe itp.
Jeśli rzeczywiście dziecko ma rozrost candidy, to powinnaś zastosować ścisłą dietę prozdrowotną od pierwszego etapu, rezygnując z węglowodanów w postaci kasz, wyrobów mącznych, z mleka, itp.

Zastanawiałam się już nad wprowadzeniem DP, ale z wymienionych tam objawów drożdżycy jelita grubego nie zaobserwowałam u synka żadnych, więc sama nie do końca wiem, jak podejść do tej kwestii. Wierzyć objawom, czy wynikom badań?
Poza tym problem jest tego typu, że synek je bardzo nie wiele mięsa, bo po nim miał jeszcze większe zaparcia, więc jeśli wyeliminuję z jego diety kasze, czy w ogóle zboża, to mam wrażenie, że składając się z samych warzyw i owoców będzie zbyt uboga.

Dlaczego stosowanie produktów "BIO" jest złe, bo nie do końca rozumiem tę kwestię?

Dzięki za "powodzenie", na pewno będzie potrzebne msn-wink
« Ostatnia zmiana: 18-07-2012, 19:02 wysłane przez Alicja_k » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.596

WWW
« Odpowiedz #7 : 18-07-2012, 19:24 »

A czy mały w ogóle jada coś normalnego, dla ludzi?
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
xxlilithxx
« Odpowiedz #8 : 18-07-2012, 19:36 »

Cytat
Co do KB, to w przypadku mojego synka, nie do przejścia jest raczej jego konsystencja niż smak.

Musi być do przejścia, bo zaparcia aż się proszą o KB. Są różne przepisy na forum i na portalu. Można zacząć od KB z siemieniem lnianym, bez słonecznika i dyni. Powoli, KB musi smakować.

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22591.0

Nie musisz spędzać tyle czasu w kuchni i wymyślać, są na forum też przepisy na dania. A z glutenu po prostu zrezygnuj i już, to nie takie trudne, po tygodniu czy dwóch - zapomnicie o nim.

http://forum.bioslone.pl/index.php?board=7.0
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #9 : 18-07-2012, 20:17 »

Dziękuję Klaro za podpowiedź. Jeśli możesz to pokieruj mnie jeszcze w kwestii dawkowania. Czy zacząć tak, jak podają zalecenia, czyli po 2,5 ml każdego składnika, czy jednak od mniejszych dawek?
No i najważniejsze, czy czekać z kontunuacją MO do chwili, aż ustąpią zaparcia? Dziś już 3 dzień bez wypróżnienia, wcześniej potrafił zrobić nawet do 4 kup dziennie (o normalnej konsystencji).
Wprowadź ponownie MO w normalnej dawce ale na oleju z pestek winogron. Nie czekaj, MO nie ma wielkiego wpływu na powstawanie zaparć. Dodawaj do posiłków (do zup lub jako posypkę) siemię lniane.
Cytat
Myślisz, żeby sok z cytryny zastąpić octem jabłkowym?
Tak ale myślę też o właściwościach oczyszczających octu. Chodzi mi o oczyszczanie organizmu z toksyn poszczepiennych.
Można by podawać mu napój zwany u nas powerdrinkiem czyli pół szklanki dobrej wody+ łyżeczka octu + łyżeczka miodu gryczanego (wersja dla trzylatka).
Moim zdaniem problemy Twojego synka są spowodowane szczepieniem. Dobrze, że trafiłaś na Biosłone.smile
« Ostatnia zmiana: 18-07-2012, 20:20 wysłane przez Klara27 » Zapisane

Jack
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: sierpień 2010
Wiadomości: 230

« Odpowiedz #10 : 18-07-2012, 20:59 »

Dlaczego stosowanie produktów "BIO" jest złe, bo nie do końca rozumiem tę kwestię?
Z prostej przyczyny - większość produktów kupowanych w sklepach ze "zdrową żywnością" ma tyle wspólnego ze zdrowym odżywianiem, co mendycyna ze zdrowiem. Najczęściej jest to bazowanie na naiwności ludzi, którzy myślą, że płacąc dwa razy drożej za jakiś produkt i kupując go w takim sklepie, kupuje sobie zdrowie.  Nic bardziej mylnego. Zapewniam Cię, że można jeść zdrowo, prosto i tanio, trzeba tylko wiedzieć co się chce osiągnąć i znaleźć czas, by poszukać producentów takiej żywności. W poprzednim swoim wpisie powiedziałem Ci czego warto poszukać, albowiem jest to nasze naturalne pożywienie, a nie jakieś tam produkty na bazie ryżu, soi, czy też kukurydzy.
Tak jak piszą moje przedmówczynie, KB jest tu ważnym czynnikiem, który może wpłynąć na ustąpienie zaparć, a jednocześnie dostarczy niezbędnych substancji dla organizmu dziecka. Spróbuj, może jednak małemu to zasmakuje.
Zapomnij to, co było do tej pory, zacznij po nowemu - nie opierając się na dotychczasowych schematach.
« Ostatnia zmiana: 18-07-2012, 21:51 wysłane przez Jack » Zapisane

Pacjent - stan umysłu.
Kozaczek
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 9.01.2011
Wiedza:
Skąd: Szczecin
Wiadomości: 2.159

« Odpowiedz #11 : 18-07-2012, 21:10 »

Alicja_k - eliminując gluten, postaraj się wyeliminować te dziwne mleka. Poczytaj to, zaraz będzie o tym głośno! Soja to śmieciowe jedzenie: - http://wolnemedia.net/zdrowie/produkty-sojowe-obietnice-i-zagrozenia/
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.596

WWW
« Odpowiedz #12 : 18-07-2012, 21:33 »

Co je? Soje. Choruje? Choruje.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Lilly
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 48
MO: 01.07.2011+ DP+KB
Skąd: Poznań
Wiadomości: 196

« Odpowiedz #13 : 19-07-2012, 13:53 »

Alicja_k - eliminując gluten, postaraj się wyeliminować te dziwne mleka. Poczytaj to, zaraz będzie o tym głośno! Soja to śmieciowe jedzenie: - http://wolnemedia.net/zdrowie/produkty-sojowe-obietnice-i-zagrozenia/

No właśnie czytałam o soi kiedyś bardzo podobny artykuł w Nexusie. Zwłaszcza o negatywnym wpływie na tarczycę. Aż strach się bać.
Zapisane
Travis
« Odpowiedz #14 : 19-07-2012, 14:34 »

Najprostsze i najlepsze co można zrobić, bez żadnego kombinowania z dietą, to wprowadzić DP przymykając oko na węglowodany nieglutenowe gdy zajdzie potrzeba, bo to w końcu dziecko. Drożdżyce łatwo poznać po ucisku końcowego odcinka jelita grubego po lewej oraz wzdęciach i gazach po spożyciu węglowodanów, wówczas i cukry dobrze by było poważnie ograniczyć. A jeżeli chodzi o te zaparcia, to najlepszy bez wątpienia byłby KB z przewagą siemienia, w tolerowanej przez dziecko konfiguracji, ale świeże warzywa również mają dobrej jakości błonnik. Ewentualnie wypróżnianie da radę regulować ilością węglowodanów w postaci kaszy jaglanej z masłem np, przynajmniej tak jest w moim przypadku. O occie jabłkowym nie będę nic pisał, bo on jest dobry wszędzie, na wszystko. Poza tym czas, czas i jeszcze raz konsekwencja.

Co je? Soje. Choruje? Choruje.
Panie Józefie, a może by tak: "So je? Soje. Choruje? Choruje." msn-wink
Zapisane
Poulet
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.03.2010
Wiadomości: 43

« Odpowiedz #15 : 19-07-2012, 17:24 »

Generalnie Mały powinien skupić się na diecie opartej na jajkach, dobrej jakości mięsie, warzywach i owocach. Z jajek można wymyślać różne przepisy, dodasz mąki kukurydzianej- masz omlety, dodasz startą na tarce cukinie, usmażysz i masz gotowe placuszki cukiniowe. Dzieci uwielbiają różnego rodzaju placuszki. Dzieci lubią też jeść 'kolorowe jedzenie', więc do obiadu warto dać kolorowe surówki polane oliwą z oliwek lub olejem lnianym, by witaminy mogły się łatwo przyswoić.
Z koktajlami spróbuj owocowych z małą ilością nasion. Bardzo smaczny jest koktajl z bananem i kakao. Powinien mu smakować.
Zapisane
Alicja_k
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 12.06.2012
Wiadomości: 26

« Odpowiedz #16 : 19-07-2012, 18:57 »

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi i sugestie. Tak dla uściślenia dodam jeszcze, że mały bardzo lubi jajka i na ich bazie przygotowuję mu sporo posiłków, takich właśnie jak omlety, placki, naleśniki (oczywiście z dodatkiem mąk bez gluta) lub po prostu jajecznicę, sadzone lub gotowane. Jajka mamy prosto od gospodarza, od kur, które karmione są naturalnie, bez żadnych pasz, antybiotyków itp.
Z mięsem jest już trochę inna historia, bo po 1 synek go nie toleruje, gdyż reaguje na nie zaparciami, a po 2 nie mam dostępu do zdrowego mięsa bez dodatków tej całej masy chemikaliów.
Warzywka spożywa w sporych ilościach, bo lubi, ale niestety z surowymi nie bardzo sobie radzi, tak, jak wspomniałam już wcześniej, w postaci surowej tylko: ogórek, pomidor, papryka, rzodkiewka, cebula, kalarepa. Kapusty np. nie pogryzie, żeby mu z niej surówkę zrobić.

W temacie soji: mały pijał sporadycznie to "mleko" sojowe, ale nie w jakichś dużych ilościach. Pod inną postacią soji nie spożywał, więc myślę, że przez okres tych 2 lat nie zdążyła narobić tak wielkiego spustoszenia.

Co do cukrów, to tych prostych, w postaci rafinowanego cukru nigdy nie dostawał, ani w słodyczach, których nie je, ani w innych produktach, gdyż z zasady staramy się cukru nie używać, więc dokładnie sprawdzam skład tego, co kupuję. Jeśli chodzi o cukry złożone, to owszem, w pod postacią węglowodanów ma ich sporo, w owocach nie aż tak wiele, bo nie je ich zbyt dużo.

Nie wiem, dlaczego MO zaskutkowało w jego przypadku zaparciami, bo jestem raczej przekonana, że to właśnie po niej nastąpiła taka reakcja, gdyż od 10 m-cy nie mieliśmy już problemu z zapraciami i nagle po tygodniu stosowania MO zakleiło mu pupę.
Tylko nie wiem, czy to cytryna, oliwa, czy za duża dawka.
Mimo to, idąc za Waszymi radami zrobię drugie podejście z olejem z pestek winogron i z octem jabłkowym.
Mam tylko kilka pytań, co do przygotowania tego octu:
- Czy jabłka muszą być zupełnie dojrzałe, bo mam już w sadzie papierówki, ale jeszcze lekko zielonkawe?
- Czy zamiast cukru mogę użyć miodu, czy to raczej nie ma znaczenia?
- Czy zanim domowy ocet "się zrobi" mogę używać jakiegoś gotowego ze sklepu?

Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.264

« Odpowiedz #17 : 19-07-2012, 19:03 »

Mam tylko kilka pytań, co do przygotowania tego octu:
- Czy jabłka muszą być zupełnie dojrzałe, bo mam już w sadzie papierówki, ale jeszcze lekko zielonkawe?
- Czy zamiast cukru mogę użyć miodu, czy to raczej nie ma znaczenia?
- Czy zanim domowy ocet "się zrobi" mogę używać jakiegoś gotowego ze sklepu?

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22978.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?board=137.0

Ocet 'sklepowy' dla dziecka - NIE!
Zapisane

Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.596

WWW
« Odpowiedz #18 : 19-07-2012, 19:05 »

Bez mięsa daleko nie pociągnie.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.596

WWW
« Odpowiedz #19 : 19-07-2012, 19:21 »

Jeśli dziecku przeszkadza konsystencja koktajlu, to zabieg jest bardzo prosty. Należy na początku po prostu przyrządzać koktajle bez nasion, by przyzwyczaić do nich dziecko.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Strony: [1] 2 3 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!