Niemedyczne forum zdrowia
13-11-2019, 04:09 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Stosowanie dziurawca na nerwicę  (Przeczytany 39033 razy)
Strzyga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 27
MO: nie stosuję
Wiadomości: 41

« : 16-11-2013, 10:56 »

Czy ma ktoś doświadczenia z dziurawcem? Jak działa to zioło?

Czytałam o nim. Ja mam kamień w woreczku żółciowym i zastanawiam się co się dzieje gdy się stosuje przy takim zakamienieniu dziurawiec.

Czytałam info na tej stronie, brzmi bardzo przyjaźnie.

http://zielnik.herbs2000.com/ziola/dziurawiec.htm

[Edytuję: myślałam też nad kozieradką, bo bardzo zależy mi na przytyciu i przywroceniu do równowagi hormonalnej. Nie pracuję, siedzę w domu. Na wsi. Czasami nie bardzo mam, gdzie skryć się przed awanturami i dostaję bóli żołądka, po czym idę tam, gdzie się drzwi zamyka na klucz i gdzie jest prysznic i inne fajne ceramiczne wyroby.]

Ale niech może to będzie wątek o dziurawcu.
Ale pytanie dotyczące kozieradki też dodaję.

O kozieradce : Dawniej zalecano kozieradkę w wychudzeniu, blednicy, krzywicy, niedokrwistości, gruźlicy, kaszlu, podczas rekonwalescencji (okres zdrowienia po przebytej chorobie). W homeopatii kozieradka stosowana jest jako immunostymulator (podnosi odporność organizmu), lek na niedomagania śledziony, zapalenie jelit i żołądka.
« Ostatnia zmiana: 16-11-2013, 11:29 wysłane przez Strzyga » Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #1 : 16-11-2013, 22:50 »

Z tego co kojarzę to dziurawiec sprawdza się przy problemach depresyjnych. Nie wolno przy nim stosować żadnych innych środków przeciwdepresyjnych. Kiedyś piłam jakąś mieszankę z dziurawcem, ale nie pamiętam efektów.

W tej chwili testuję l-tryptofan w tabletkach. Jest to aminokwas niezbędny do produkcji serotoniny. Podkreślam, że suplementacja tego typu nie jest na Biosłone zalecana, ale nie radziłam sobie z silnymi objawami nerwicowymi, więc postanowiłam na jakiś czas to włączyć.
Zapisane
Domi5
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 16-06-2011
NIA: 24-02-2013 - 20-08-2013
Wiedza:
Wiadomości: 1.435

« Odpowiedz #2 : 17-11-2013, 11:35 »

Suplementy z L-tryptofanu zostały wycofane z rynku, po tym, jak stwierdzono powiązanie ze śmiercią 35 osób w 1989 roku. Stwierdzono, że tego rodzaju suplementy spowodowały ostre reakcje alergiczne, zwane eosinophilia myalgia (zwiększenie ilości granulocytów eozynochłonnych we krwi). W końcu odkryto, że japoński wytwórca tych suplementów, zastosował nowe szczepy bakteryjne do produkcji tryptofanu, nowe szczepy bakteryjne wytwarzały toksyczne produkty uboczne.
Z nieznanych powodów, amerykańska agencja do spraw wdrażania leków (FDA) wstrzymała sprzedaż wszelkich suplementów z tryptofanem, na czas nieokreślony. W 1990 roku, wprowadzono lek o nazwie Prosac, jego sprzedaż była ogromna, dochodząc do 750 milionów, i tylko w pierwszym roku po wejściu na rynek. Osobom które poprzednio zalecano suplementy z tryptofanem, aby zmniejszyć depresję, zalecono jako zamiennik preparat Prosac. Ponieważ tryptofan jest aminokwasem niezbędny dla organizmu człowieka, agencja ds. wdrażania leków, pozwoliła na dodawanie tryptofanu do wielu produktów spożywczych, włącznie z odżywkami dla niemowląt i dzieci, nawet wtedy gdy był niedopuszczony do sprzedaży, w formie czystych suplementów. W 2002 roku L-tryptofan po wielu badaniach sprawdzających, został z powrotem zatwierdzony, przez agencję ds. wdrażania leków, do sprzedaży w formie czystych suplementów, przez co jest dostępny dla konsumentów, co moim zdaniem wcale nie oznacza, że spożywanie tego suplementu jest bezpieczne.
Zamiast brania tabletek bezpieczniej jeść produkty zawierające ten składnik np. orzechy, siemię lniane, fasola, kminek, quinoa.
http://www.surawka.webd.pl/artykuy/1-artykuy/359-kto-potrzebuje-suplementacji-z-l-tryptofanu.html
Proszę wstawiać źródło zamieszczanych informacji! //Kamil
Źródło: http://www.surawka.webd.pl/artykuy/1-artykuy/359-kto-potrzebuje-suplementacji-z-l-tryptofanu.html //Kamil
« Ostatnia zmiana: 17-11-2013, 11:41 wysłane przez Domi5 » Zapisane
Strzyga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 27
MO: nie stosuję
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #3 : 17-11-2013, 12:06 »

Te produkty, o których piszesz, Domi5, orzechy, siemię, kminek, stosuję.
Tashideley, dzięki za info.
Zapisane
Yasmine
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
Skąd: małopolska
Wiadomości: 120

« Odpowiedz #4 : 17-11-2013, 12:29 »

A co myślicie, o dziurawcu w tabletkach?

http://allegro.pl/dziurawiec-ziele-swietego-jana-300-mg-200-kap-i3715769541.html

Są tam co prawda składniki pomocnicze: "celuloza, stearynian magnezu, krzemionka"
Jednak czytałam, w jakimś piśmie, (co oczywiście nie musi być prawdą), że aby substancja lecznicza naprawdę zadziałała, samo picie wyciągu z dziurawca, nawet w dużej ilości nie wpłynie znacząco na poprawę nastroju.

Wiem, że suplementacja, to nie żadne rozwiązanie, ale z dwojga złego: psychotropy, czy dziurawiec w tabletkach, może zdecydować się na to drugie?
Zapisane

„Celem nie jest bycie lepszym od kogoś innego, lecz bycie lepszym od tego, kim samemu było się wcześniej.” XIV Dalajlama
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #5 : 17-11-2013, 13:34 »

Domi 5 dziękuję za informację!
Jestem bardzo ostrożna i dokładnie obserwuję swój organizm.
Oczywiście również stosuję wymienione przez Ciebie produkty naturalne, a także często kupuję indyka, ale różnicy wielkiej nie czuję.

Zdecydowałam się na spróbowanie suplementacji tryptofanem, bo od wielu miesięcy nie radzę sobie z objawami. Niby jest trochę lepiej, ale nadal nie mogę normalnie funkcjonować.
Wydaje mi się, że ktoś kto nigdy nie przeżył silnej nerwicy nie ma pojęcia co ona tak naprawdę oznacza. Rady typu jedz mięso, odstaw leki, pij miksturę i czekaj cierpliwie nie zawsze się sprawdzą.

Jeśli nie tryptofan to co? Może faktycznie przerzucę się na dziurawiec?
Zapisane
Asia61
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 58
MO: 06.03.2012 z przerwami na zdrowienie, KB od 01.05.2012, ZZO, bez glutenu!
Wiedza:
Skąd: łódzkie
Wiadomości: 2.351

« Odpowiedz #6 : 17-11-2013, 14:38 »

Pewnie, że możesz. Tylko nie możesz się opalać. Możesz również podjadać nerkowce.
Zapisane

Zdrowie fizyczne i stan psychiczny człowieka są ze sobą ściśle powiązane.

- Awicenna
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #7 : 17-11-2013, 15:58 »

Świeże, niesolone nerkowce kupuję na wagę, ale ileż można tego jeść. O opalaniu nie wiedziałam, ale do czerwca przyszłego roku raczej mi to nie grozi. msn-wink
Zapisane
Strzyga
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 27
MO: nie stosuję
Wiadomości: 41

« Odpowiedz #8 : 17-11-2013, 17:10 »

Tashideley, dla mnie nerwica to przede wszystkim brak świadomości, człowiek potem już tylko egzystuje... przynajmniej ja tak mam. Ale będzie inaczej. Mózg jest stworzony na podobieństwo wszechświata czyli nieograniczony i dusza także. I zdrowie także. ; )
Zapisane
Poulet
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05.03.2010
Wiadomości: 43

« Odpowiedz #9 : 21-11-2013, 17:39 »

Tashideley, na stresy najlepszy jest magnez, spróbuj moczenia stóp w chlorku magnezu. Dobra jest też ciemna czekolada i wysiłek fizyczny, np. basen. U mnie to sprawdzone sposoby.
Zapisane
Tashideley
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 15.03.2013 z przerwami, DP 2.04.2013, KB 15.04.2013
Wiedza:
Wiadomości: 583

« Odpowiedz #10 : 21-11-2013, 18:08 »

Moczę stopy w chlorku, nawet dodaję więcej niż zalecacie. msn-wink Kołatania jakby mniejsze, ale lęki mam nadal.
Czekolady 80-90% jem całkiem sporo jak na DP hihi.
Na basen na razie nie daję rady, każda myśl o jakimś wysiłku poza domem wzmaga lęk. Próbuję więc w miarę regularnie ćwiczyć w domu po 15-20 minut.
Zapisane
KasikKa
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 19.11.2012
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 78

« Odpowiedz #11 : 22-11-2013, 11:23 »

Opis ziela dziurawca, sposoby stosowania oraz dokładne dawkowanie:

http://www.rozanski.ch/fitoterapia1.htm
http://luskiewnik.strefa.pl/psychostymulantia/p29.htm

Dziurawiec jest skutecznym zielem, ale nie pozbawionym działań niepożądanych. Czas stosowanie też ma znaczenie, trzeba uzbroić się w cierpliwość aby zauważyć efekty.
Zapisane
Agusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 51
MO: Maj 2010 i syn 11 lat również
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 121

« Odpowiedz #12 : 18-02-2015, 07:29 »

Proszę o pomoc i wsparcie, bo od paru dni jestem w bardzo złym stanie.
Parę dni temu grypa zcięła mnie  z nóg. Wystąpiły u mnie objawy bezsenności, silnego kołatania serca oraz potwornego niepokoju.Nie mogę wyjść z tego stanu pomimo, że moczyłam nogi w magnezie, łykałam tabletki ziołowe uspakajające. Nie mogę wyjść z tej grypy bo objawy przyblokowały się dlatego, że organizm nie może wypocząć. Muszę coś zrobić by wyjść z tego stanu. Wiem na  pewno, że winny jest tu grzyb który w chorobie rozrósł się (nie jem i tym samym nie wzmacniam organizmu).
Co tu zrobić? Czym zadziałać na psychikę?
Dodam, że lekarz ginekolog stwierdził już zaburzenia hormonalne - niedobór estrogenów i proponował mi już wcześniej pół plastra Evra z estrogenami. Jestem w okresie klimakterium.
Myślałam, żeby  może na parę dni przykleić sobie taki plaster do momentu ustąpienia objawów.
Albo wziąć antybiotyk też tylko do ustąpienia objawów psychicznych, który grzyba zabije chociaż wiem, że na grypę antybiotyków nie bierzemy.
Albo na parę dni psychotropy. Co będzie najmniejszym złem koniecznym?
Potrzebuję coś, co zadziała natychmiast, a wiem, że dziurawiec od razu nie działa.
Nie wiem co robić. Proszę o pomoc.
« Ostatnia zmiana: 18-02-2015, 08:14 wysłane przez Agusia » Zapisane

Agata
Dużagosia
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: marzec 2010 przerwa od 14.12.2014, powrót do MO 08.2016
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 470

« Odpowiedz #13 : 18-02-2015, 19:38 »

https://www.youtube.com/watch?v=emSPIjJWIRI
Spróbuj tego.
Zapisane
Aniela
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 69
MO: 11-01-2007
Skąd: Kraków
Wiadomości: 57

« Odpowiedz #14 : 18-02-2015, 22:52 »

Agusia, przechodziłam trzy potężne grypy od początku picia MO. Czułam się podobnie jak Ty. Pomagało mi picie soku pomidorowego (domowego), lekko posolonego. Jeżeli nie masz swojego, można zrobić z przecieru, rozprowadzając go wodą i lekko posolić. Masz w nim potrzebne mikroelementy i elektrolity. Zauważyłam też, że większa dawka kelpu dobrze wpływała na moje samopoczucie psychiczne. Sprawdziłam poprzez smarowanie jodyną skóry czy nie brakuje mi jodu. Po nocy nie było śladu na skórze po jodynie.
Zapisane
Agusia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 51
MO: Maj 2010 i syn 11 lat również
Skąd: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 121

« Odpowiedz #15 : 19-02-2015, 12:00 »

Dzięki dziewczyny za odzew.
Dużagosia spróbuję tego co mi zaproponowałaś, może to pomoże mi w takich trudnych sytuacjach.
Przyznam się, że nigdy nie praktykowałam psychoterapii, bo tak jak twierdzi pan Józef chora psychika, to toksemia organizmu, a konkretnie u mnie to grzyb w jamie nosowej i to niestety ab ovo - od urodzenia. Już tyle lat jestem na Biosłone i zawsze dzielnie się trzymałam i teraz taka załamka.
To fakt, że jeszcze takiej dużej grypy nie przechodziłam i cieszę się z tego że organizm jest taki silny decydując się na remont.
Ja to się tak nakręcam strasznie zbyt bardzo się przejmuję jestem nerwowa. Zaczęłam się bać o serducho, że nie wytrzyma bo łomotało 2 dni i w nocy. Byłam obolała, przerażona i chora.
Dzisiaj jest lepiej, czuję że wychodzę z choroby. Lepiej poczułam się... uwaga... po rosole z kury (pewnie takiej pędzonej hormonami).
Wczoraj przyszła teściowa i ugotowała rosołek z kury.
Po zjedzeniu paru porcji poczułam się o niebo lepiej - dostarczyłam estrogenów. Wreszcie poczułam spokój serce przestało kołatać. I tak to rosołek babci Wiesi zadziałał jak balsam na mą skołataną duszę.
Wiem że nie tędy droga, ale lepsze to niż leki czy plastry.
Aniela ja już sok pomidorowy wypróbowałam i rzeczywiście działa na serducho. Najlepszy jest taki podgotowany na oliwie spróbuj wg. Jadwigi Kempisty.
Kelp też zażywam codziennie 1 tabl. Ale muszę zrobić ten eksperyment z jodyną bo wydaje się ciekawy.
Czyli co, jak znika jodyna to oznaka niedoboru jodu?
 
Zapisane

Agata
Opiotr
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 24.05.2012
Wiedza:
Wiadomości: 505

« Odpowiedz #16 : 19-02-2015, 13:33 »

Test na poziom jodu w organizmie (z stron vitalmani i podobnych):
Do wykonania testu potrzebna jest jodyna w płynie, wacik do uszu oraz plaster.
Wykonanie testu:
Przed pójściem spać umieść 1-2 krople  jodyny na zgięciu łokcia, wmasuj delikatnie za pomocą wacika nastepnie zaklej plastrem.
Jodyna zostawia brunatno-pomarańczowy kolor na skórze.
Rano, gdy się obudzisz odklej plaster i jeśli:
*Nie zobaczysz rzadnego koloru na twojej skórze oznacza to iż masz poważnie niedobory jodu w organizmie.
*Jeśli zobaczysz blado żółty kolor oznacza to iż masz lekkie niedobory jodu w organizmie.
*Jeśli kolor plamy zmienił sie nieznacznie od chwili nałożenia to nie masz sie czym martwić twój poziom jodu jest w normie.

Ciekawe czy nie jest to kolejne łapanie klientów i większości wyjdą wg tego testu niedobory...
Zapisane

"Czerwone mięso Ci nie zaszkodzi. Na pewno zaszkodzi Ci niebiesko-zielone" - Tommy Smothers
Udana
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 54
MO: 01.01.2014
Wiedza:
Skąd: Wrocław
Wiadomości: 1.228

« Odpowiedz #17 : 19-02-2015, 14:02 »

O jodynie i z nią eksperymentach było już trochę na forum.

http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=13046.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=27135.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=22804.0
http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=1028.0
Zapisane

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
VVV
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #18 : 19-02-2015, 15:16 »

Zainteresowałem się ile to jodu potrafią zjeść dziennie Japończycy,
przeliczyłem na krople jodyny,
jest też przecież coś takiego jak "pędzlowanie" migdałków jodyną.

Tak ośmielony pozwalam sobie okazyjnie,
średnio dwa razy w tygodniu na słownie jedną kroplę jodyny,
dodaną do kubka herbaty
zakwaszonej kwaskiem cytrynowym.

Smak jest znośny, wręcz ciekawy.

Nie twierdzę, że to dobry pomysł dla każdego.

Nigdy nie miałem żadnych problemów z tarczycą
więc nie mogłem zaobserwować żadnych zmian w tym zakresie.

Jeszcze co do jodu kojarzy mi się takie coś:

"Naturalny jod występujący w rybach, owocach morza,
tranie, algach (np. preparat - Spirulina) jest szczególnie mile widziany.
Sam pobyt nad morzem i jodowanie soli może nie wystarczać.
Osobom z przewlekle chorym żołądkiem zwykle nie służy wodny roztwór jodu."


Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 10.557

WWW
« Odpowiedz #19 : 19-02-2015, 17:57 »

Kiepsko to nowe otwarcie VVV wypadło, bowiem nie na temat.
Zapisane

Jeśli nie wiesz nic, dasz sobie wmówić wszystko
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2008, Simple Machines
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!